Connect with us

NEWS

Przemysław Czarnek proponuje radykalne zmiany w polskiej energetyce, które budzą kontrowersje nawet wśród jego politycznych sojuszników. Co na to eksperci?

Published

on

Przemysław Czarnek proponuje wyjście z systemu ETS i dalsze trwanie przy węglu, a przy tym, delikatnie mówiąc, jest sceptyczny wobec energetyki odnawialnej. Nie dodaje jednak jakie byłyby koszty wcielenia tych pomysłów w życie. Przed ryzykami w komentarzu dla Business Insidera przestrzega m.in. była wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego Jadwiga Emilewicz.

Od ostatniego weekendu wiemy jak przyszłość polskiej energetyki wyobraża sobie kandydat na premiera największej partii opozycyjnej. “OZE-Sroze” — wykrzykując te słowa na konwencji 7 marca podczas której zadebiutował jako oficjalny kandydat Prawa i Sprawiedliwości na przyszłego szefa rządu, Przemysław Czarnek mógł się domyślać jak dużą medialną furorę zrobią, szybko zapisując się w kanonie języka polskiej polityki.

Polityk prawej flanki PiS zaprezentował się jako zwolennik twardego kursu w energetyce, który odwróci dotychczasowy kierunek jej transformacji. Polska pod rządami Czarnka ma wystąpić z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS (szczegóły tej operacji ma opisać ustawa, której projekt zostanie przedstawiony na osobnej konferencji 14 marca), wypowiedzieć Zielony Ład i wrócić do intensywnego wydobycia oraz spalania węgla. Żeby dodać sobie wiarygodności, były minister edukacji zapowiedział w Radiu ZET demontaż własnych przydomowych paneli fotowoltaicznych, które nieopatrznie zamontował kilka lat temu.

“OZE-Sroze to zły kurs”. Prawica też krytykuje Czarnka
Co zrozumiałe, wystąpienie Czarnka ostro krytykują przedstawiciele koalicji rządzącej. “(…) politycy pokroju Czarnka chcą dalej trzymać Polskę w energetycznym skansenie i uzależnieniu od ropy oraz gazu zagranicy. Mamią przy tym górników, próbując wykorzystać ich w swojej nieczystej politycznej grze” — napisała na platformie X Urszula Zielińska, wiceministra klimatu i środowiska znana z silnego poparcia dla energetyki odnawialnej.

https://x.com/Ula_Zielinska/status/2030996136295584159?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2030996136295584159%7Ctwgr%5Eaa6bf689a2c8b40890a4f9ecf4870609cafa1657%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FoDWSkn7Wc%2F

Głosy polemiki płyną też jednak ze środowisk bliższych PiS. Paweł Musiałek, prezes konserwatywno-chadeckiego think thanku Klub Jagielloński stwierdził na X, że wydobycie węgla jest nieopłacalne przede wszystkim z wewnętrznych przyczyn, a nie polityki unijnej. Jak dodał, “potrzebujemy doktryny energetycznego realizmu, a nie węglowego sentymentalizmu” – realizmu, w którym musi być miejsce też dla źródeł odnawialnych.

https://x.com/Pawel_Musialek/status/2031032947646603477?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2031032947646603477%7Ctwgr%5E889d17b016255ba52a904fcf3f64602d837df092%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FosEoEF1Vy%2F

Program Przemysława Czarnka. Wyjście z ETS? “Bardzo ryzykowne”
W podobnym duchu dla naszej redakcji wypowiada się Jadwiga Emilewicz, dziś ekspertka ds. gospodarki i energetyki w Instytucie Sobieskiego, w latach 2018-2020 zasiadająca w rządzie Mateusza Morawieckiego jako minister przedsiębiorczości i technologii, minister rozwoju oraz wicepremier.

– Trzeba jasno powiedzieć, że postulat jednostronnego wyjścia z ETS byłby politycznie i gospodarczo bardzo ryzykowny. W praktyce oznaczalby frontalne zderzenie z calym unijnym systemem regulacyjnym w polityce klimatycznej. W skrajnym scenariuszu mógłby prowadzić do logiki Polexitu w obszarze polityki klimatycznej, a to dla polskiej gospodarki oznaczałoby koszty wielokrotnie większe niż te, które generuje dziś sam ETS. Oznaczałby ryzyko utraty jednolitego europejskiego rynku, a to dla wielu polskich firm oznaczałoby bankructwo. Warto odebrać lekcję Brexitu — gospodarki znacznie zamożniejszej, która po 10 latach nie może wyjść z 8-procentowego spadku — mówi Emilewicz.

Była koleżanka Przemysława Czarnka z rządu Zjednoczonej Prawicy (Emilewicz wróciła do gabinetu Mateusza Morawieckiego w maju 2023 jako sekretarz stanu w resorcie funduszy oraz pełnomocnik ds. polsko-ukraińskiej współpracy rozwojowej) jest przy tym zwolenniczką zmian w systemie ETS, który jej zdaniem jest zbyt niestabilny i generuje za wysokie koszty dla energetyki i przemysłu.

ETS. “Reforma tak, destabilizacja nie”
– Znacznie rozsądniejszą strategią dla Polski jest budowanie koalicji na rzecz reformy ETS, a nie próba jego demontażu. W ostatnich miesiącach pojawia się coraz więcej głosów z ważnych państw UE, które wskazują, że obecny model wymaga korekty. To pokazuje, że przestrzeń do reformy istnieje, jeśli Polska będzie działać w ramach europejskiej koalicji państw przemysłowych — tłumaczy była wicepremier i dodaje: “reforma tak, destabilizacja nie”.

Konkretne propozycje to m.in, wprowadzenie maksymalnej ceny uprawnień, silniejsze powiązanie dochodów z ETS z inwestycjami w transformację czy lepsza ochrona dla przemysłu energochłonnego. Ekspertka zaznacza przy tym, że postulat likwidacji ETS nie znalazłby poparcia wśród innych państw członkowskich. Co do dochodów z ETS, które — o czym czasem się zapomina — trafiają do budżetów państw członkowskich, według szacunków resortu klimatu w 2025 r. Polska zarobiła na nich ok. 15-18 mld zł.

—Nie ma możliwości wyjścia z ETS bez Polexitu — zauważa Marta Anczewska, kierowniczka ds. polityki energetycznej w Instytucie Reform. — Gdybyśmy rzeczywiście wyszli z Unii, czego nie chce zdecydowana większość polskiego społeczeństwa, bylibyśmy skazani na płacenie ceł, w tym opłat CBAM (granicznego podatku węglowego, którego wartość jest równa cenom uprawnień w ETS i który ma wyrównywać szanse dla producentów z Unii i tych spoza niej — przyp. red.),a poza tym utracilibyśmy wszystkie korzyści związane z dostępem do wspólnego rynku oraz z funduszami unijnymi, które od ponad 20 lat napędzają rozwój Polski — dodaje.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS2 minutes ago

Dziennikarz TVN24 spotkał się z Joe Bidenem. Tak teraz wygląda były prezydent USA

NEWS20 minutes ago

Zwierzchnik Sił Zbrojnych blokuje miliardy na bezpieczeństwo Polski

NEWS36 minutes ago

Urzędniczka przeglądała dane i zarobki Karola Nawrockiego. Służby wpadły na trop

NEWS47 minutes ago

Takich scen dawno nie było, głośno o tym w całej Polsce 😱

NEWS55 minutes ago

Wstrząsające doniesienia o prezydencie

NEWS1 hour ago

Iga Świątek zaskoczyła wszystkich swoją odpowiedzią na konferencji prasowej. Jej słowa wywołały poruszenie w świecie tenisa.

NEWS1 hour ago

🚨„Powiedz jeszcze jedno obraźliwe słowo!” – ryknęła Iga Świątek, konserwatywnego australijskiego dziennikarza Andrew Bolta, uciszając jego argumenty na 30 sekund. W pełnej napięcia debacie Iga Świątek nagle podniosła głos, wpatrując się w Bolta zimnym spojrzeniem, uciszając całą salę. Bolt pozostał jednak niewzruszony – podszedł do mikrofonu i spokojnie odpowiedział, mrożąc atmosferę. W ciągu zaledwie pół minuty sytuacja się odwróciła. Z jednej strony eksplozja gniewu; z drugiej spokojna, wyrachowana kontrola. Telewizja ogólnokrajowa uchwyciła cały moment, „walkę”, która wstrząsnęła podstawami sytuacji…👇

NEWS1 hour ago

Z ostatniej chwili, czegoś takiego nikt się nie spodziewał 😱

NEWS2 hours ago

Wszystko opisała 😰

NEWS2 hours ago

Dziennikarze są całkowicie poza kontrolą

NEWS2 hours ago

Nie oszczędził premiera.

NEWS5 hours ago

Sondaż nie pozostawia złudzeń

Copyright © 2025 Ventzy24