NEWS
Motyka nie szczędzi słów pod adresem Nawrockiego! Zgadzacie się z nim? 👀
W kopalni węgla brunatnego w Galczycach, w Wielkopolsce, znaleziono niezidentyfikowanego drona. Według nieoficjalnych informacji zdobytych przez dziennikarza RMF FM, Krzysztofa Zasadę, wygląd drona przypomina te, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną we wrześniu ubiegłego roku, przelatując przez wschodnią granicę. Do sprawy odniósł się już szef MON, Władysław Kosiniak Kamysz.
Jak poinformowano, zgłoszenie o odnalezieniu drona wpłynęło do służb w czwartek po godz. 11:00. Na miejsce pojechali policjanci z Konina i Poznania, którzy zabezpieczyli teren. W sprawę zaangażowała się także żandarmeria wojskowa. Miejsce jest teraz sprawdzane przez prokuratora. Wszystko nadzoruje dział do spraw wojskowych poznańskiej prokuratury. O zdarzeniu powiadomiono m.in. prokuratury w Koninie i Kole. Na razie, co najważniejsze, nie ma informacji, żeby ktokolwiek ucierpiał.
Władysław Kosiniak-Kamysz o wizycie Zełeńskiego
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych przekazał mu meldunek w sprawie znaleziska. – Żandarmeria wojskowa wspólnie z policją wyjaśnia sprawę. Przed chwilą minister Szwecji Pal Jonson mówił mi o naruszeniu szwedzkiej przestrzeni przez dron, najprawdopodobniej realizujący misje na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu – mówił. – Ta sprawa podlega wyjaśnieniu przez Żandarmerię Wojskową i Policję – dodał raz jeszcze.
Jak przekonuje RMF FM, według swoich nieoficjalnych ustaleń, maszyna znaleziona w Galczycach ma przypominać rosyjskiego drona typu Gerbera. W nocy z 9 na 10 września 2025 r., w trakcie rosyjskiego ataku na Ukrainę, nawet dwadzieścia kilka dronów tego typu mogło przekroczyć polską granicę. Ich fragmenty znajdowano później w wielu miejscach kraju.
Galeria poniżej: Mieszkańcy Kodeńca i Wyhalewa mówią o ataku rosyjskich dronów. “Huk i strach”