NEWS
Projekt Warszawa dokonał niesamowitego wyczynu w Lidze Mistrzów, eliminując faworyzowanego rywala. Jakie emocje towarzyszyły temu starciu?
Polacy dokonali cudu w Lidze Mistrzów! Projekt Warszawa wyrzucił giganta
Co to był za wieczór siatkarzy Projektu Warszawa w Lidze Mistrzów! Skazywani na porażkę zawodnicy Kamila Nalepki nie dość, że odrobili straty z pierwszego meczu, to na koniec zaskoczyli wielkie Trentino w złotym secie. Włosi prowadzili w nim nawet trzema punktami, jednak końcówka była w wykonaniu przyjezdnych nokautująca — wygrali 15:11. W ćwierćfinale Projekt trafił na… inny polski zespół.
Projekt przystępował do środowego starcia po dwóch przegranych — w lidze z Bogdanką LUK Lublin i z Trentino w Lidze Mistrzów. Włosi wygrali w stolicy 3:2 i polski zespół musiał w Trydencie wymyślić coś specjalnego. Pierwszy set ułożył się po myśli trenera Nalepki, jednak później do głosu doszli gospodarze.
Udany początek Projektu. Później przebudzili się Włosi
Pierwsza partia długo trwała pod dyktando gospodarzy, którzy prowadzili nawet 16:11. Wówczas jednak przebudzili się przyjezdni. Siatkarze Projektu skrupulatnie odrabiali punkty, aż dorównali rywalom w końcówce seta, którego wygrali 25:23.
Odpowiedź Włochów była bolesna. Mimo starań siatkarzy z Warszawy nie byli oni w stanie odpowiadać na skuteczne akcje rywali, którzy drugiego i trzeciego seta wygrali do 19. Na tablicy wyników pojawiło się 2:1 dla Trentino i stało się jasne, że Projekt nie może już sobie pozwolić na stratę seta, jeśli chce awansować do ćwierćfinału.