NEWS
Sikorski stawia prezydenta pod ścianą. Zagroził nietypowym rozwiązaniem w przypadku weta
Program SAFE stał się w ostatnich tygodniach przedmiotem intensywnej debaty politycznej. Strona rządowa oraz prezydencka zgadzają się co do potrzeby dalszego wzmacniania potencjału obronnego Polski, jednak różnią się w ocenie mechanizmu finansowania tego procesu.
W centrum sporu znajduje się projekt ustawy dotyczący wdrożenia w Polsce programu SAFE. Według rządu przystąpienie do tego instrumentu pozwoliłoby na pozyskanie znacznych środków na modernizację sił zbrojnych. Z kolei Pałac Prezydencki proponuje alternatywny model finansowania inwestycji obronnych.
W praktyce oznacza to, że w debacie publicznej funkcjonują obecnie dwie koncepcje realizacji programu SAFE. Jedna zakłada wykorzystanie unijnego mechanizmu finansowania, druga — stworzenie krajowego rozwiązania opartego na polskich instytucjach finansowych. Ostatnio minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapowiedział zdecydowane działania w przypadku prezydenckiego weta.
Dwa różne podejścia do finansowania obronności
Rządowa propozycja zakłada przystąpienie Polski do unijnego programu SAFE, który ma wspierać rozwój europejskiego przemysłu zbrojeniowego. Dzięki temu Polska mogłaby uzyskać około 43,7 mld euro nisko oprocentowanych pożyczek przeznaczonych na zakup sprzętu wojskowego produkowanego w Europie.
Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że dostęp do dużych środków finansowych w stosunkowo krótkim czasie pozwoliłby przyspieszyć modernizację polskiej armii. Program SAFE ma także wzmacniać współpracę państw Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa oraz produkcji sprzętu wojskowego.
Alternatywę dla tej koncepcji zaproponowała strona prezydencka. Prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim przedstawili pomysł określany jako „polski SAFE 0 proc.”. W tym modelu środki na inwestycje obronne miałyby pochodzić z krajowych źródeł finansowania.