NEWS
Niepokojące wiadomości
Policja z Cieszyna prowadzi intensywne poszukiwania 49-letniej kobiety i jej 7-letniej córki, które zaginęły w miejscowości Rudniki w województwie śląskim. Funkcjonariusze opublikowali ich wizerunki i apelują o pomoc w ustaleniu miejsca pobytu matki i dziecka. Sprawa jest traktowana bardzo poważnie, a śledczy przyznają, że podobnego zaginięcia nie pamiętają od lat.
Zaginęły matka i 7-letnia córka z Rudnik
Policja ujawnia niewiele. Mało informacji o zaginięciu matki i córki
“Od lat nie było takiego zaginięcia”. Apel policji
Zaginęły matka i 7-letnia córka z Rudnik
Niepokojące informacje napłynęły z województwa śląskiego. Policja w Cieszynie prowadzi poszukiwania dwóch osób – 49-letniej Jolanty Moniki Gabzdyl oraz jej 7-letniej córki Wiktorii Marleny Gabzdyl. Obie mieszkają w miejscowości Rudniki i właśnie stamtąd miały zniknąć. Funkcjonariusze zdecydowali się opublikować ich wizerunki, licząc na pomoc mieszkańców i wszystkich osób, które mogły widzieć zaginione.
Jak ustalił “Fakt”, zgłoszenie o zaginięciu matki i dziecka wpłynęło do policji w niedzielę 15 marca. Nie podano jednak dokładnych informacji dotyczących ostatniego momentu, w którym kobieta i dziewczynka były widziane przez rodzinę czy znajomych. Policja na razie nie ujawnia szczegółów sprawy ani okoliczności, w jakich doszło do zaginięcia. Wiadomo jedynie, że obie osoby są zameldowane w Rudnikach i właśnie z tą miejscowością związane są prowadzone obecnie działania poszukiwawcze.
Służby podkreślają, że sprawa traktowana jest priorytetowo. W takich przypadkach kluczowe znaczenie ma szybkie ustalenie, gdzie mogą przebywać zaginieni oraz czy ich zdrowiu lub życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Dlatego funkcjonariusze zdecydowali się na publikację zdjęć kobiety i dziecka oraz na apel do społeczeństwa o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w odnalezieniu matki i córki.
Policja ujawnia niewiele. Mało informacji o zaginięciu matki i córki
Mimo że sprawa wzbudza duże zainteresowanie opinii publicznej, policja jest bardzo powściągliwa w przekazywaniu informacji dotyczących zaginięcia. Śledczy nie ujawnili na razie ani dokładnego przebiegu wydarzeń, ani szczegółów dotyczących tego, kiedy dokładnie matka i córka opuściły dom lub gdzie mogły się udać. Nie podano również informacji o tym, w co były ubrane w chwili zaginięcia.
Jak podkreślają funkcjonariusze, ograniczenie przekazywanych informacji ma związek z prowadzonym postępowaniem. Policja nie chce publikować danych, które mogłyby utrudnić działania operacyjne lub wpłynąć na przebieg śledztwa. Jednocześnie służby zapewniają, że poszukiwania trwają i prowadzone są różnymi metodami – zarówno poprzez działania terenowe, jak i analizę zebranych informacji.
W rozmowie z dziennikarzami “Faktu” rzecznik policji z Cieszyna wyjaśnił, dlaczego funkcjonariusze są tak powściągliwi w komentowaniu sprawy.
Policjanci cały czas prowadzą poszukiwania. Nie udzielamy informacji ze względu na dobro postępowania. Jeśli śledczy uznają, że pomoc jest potrzebna, opublikujemy na naszej stronie odpowiedni komunikat z dodatkowymi informacjami.
Takie podejście w sprawach zaginięć nie jest rzadkością. W wielu przypadkach policja decyduje się ujawniać jedynie podstawowe dane, aby nie zdradzać szczegółów, które mogą mieć znaczenie dla prowadzonego dochodzenia lub ewentualnych czynności operacyjnych.
Pierwsze oświadczenie Barona po rozstaniu z Sandrą Kubicką. To wiele wyjaśnia
Czytaj dalej
Wyjątkowa urna z prochami Magdaleny Majtyki. Wokół morze kwiatów. Tak ją pożegnali
Czytaj dalej
“Od lat nie było takiego zaginięcia”. Apel policji
Według policjantów z Cieszyna sprawa jest wyjątkowa również z innego powodu – rzadko zdarza się, by jednocześnie zaginęła matka i małe dziecko. Funkcjonariusze przyznają, że w ostatnich latach nie mieli do czynienia z podobną sytuacją.
Podkomisarz Krzysztof Pawlik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie, w rozmowie z “Faktem” podkreślił skalę nietypowości tej sprawy, ze względu jednoczesne zaginięcie matki i córki. “Od lat nie było takiego zaginięcia”–przyznał rzecznik.
Z tego powodu służby liczą na pomoc mieszkańców regionu oraz osób, które mogły widzieć zaginione w ostatnich dniach. Każda informacja, nawet pozornie nieistotna może pomóc w ustaleniu miejsca pobytu kobiety i dziecka. Policja przypomina, że w takich sytuacjach niezwykle ważny jest szybki przepływ informacji oraz reakcja osób, które mogą mieć jakąkolwiek wiedzę na temat zaginionych.
Osoby posiadające informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu Jolanty Moniki Gabzdyl i jej córki Wiktorii Marleny Gabzdyl, proszone są o kontakt z policją. Można zadzwonić pod numer telefonu 47 851 1444, wysłać wiadomość na adres dyzurnykwp@ka.policja.gov.pl
lub skontaktować się z najbliższą jednostką policji pod numerem 997 albo 112.