NEWS
Prokurator Jan Drelewski jest doświadczonym śledczym od lat rozliczającym korupcję i przestępczość zorganizowaną. Jeszcze niedawno chwalił go minister Adam Bodnar za „szczególną wnikliwość” oraz „duże zaangażowanie i profesjonalizm”. Co i dlaczego się zmieniło po sprawie byłego ministra Sławomira Nowaka, którego próbował rozliczyć prok. Drelewski? „Rzeczpospolita” dotarła do wniosku o dyscyplinarkę, który rodzi wiele pytań. Link w komentarzu ⬇️
Prokurator Jan Drelewski jest doświadczonym śledczym od lat rozliczającym korupcję i przestępczość zorganizowaną. Jeszcze niedawno chwalił go minister Adam Bodnar za „szczególną wnikliwość” oraz „duże zaangażowanie i profesjonalizm”. Co i dlaczego się zmieniło po sprawie byłego ministra Sławomira Nowaka, którego próbował rozliczyć prok. Drelewski? „Rzeczpospolita” dotarła do wniosku o dyscyplinarkę, który rodzi wiele pytań.
Prokurator Jan Drelewski za oskarżenie Sławomira Nowaka i trzech innych osób w tzw. polskim wątku afery korupcyjnej może słono zapłacić. Został już odwołany z tzw. pezetów (pion ds. przestępczości zorganizowanej) w Prokuraturze Krajowej i grozi mu postępowanie dyscyplinarne, którego chce jego bezpośredni przełożony – prokurator okręgowy w Warszawie. „Rzeczpospolita” ustaliła, jakie zarzuty wobec niego znalazły się we wniosku o dyscyplinarkę
Przypomnijmy: po odsunięciu prok. Drelewskiego od sprawy, prokuratura zrobiła woltę i wycofała zarzuty wobec Sławomira Nowaka i oskarżonych wraz z nim menedżerów, a w finale sąd sprawę umorzył. Casusem Drelewskiego środowisko prokuratorskie jest poruszone.
– Tym winna zająć się Krajowa Rada Prokuratorów w związku z naruszeniem niezależności polegającym na pozbawieniu pana Drelewskiego możliwości obrony własnej sprawy w sądzie, w wyniku czego sprawa została „zadeptana”. To klasyczny przykład naruszenia niezależności prokuratora prowadzącego postępowanie – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. Deklaruje, że podejmie się funkcji obrońcy, jeśli prok. Drelewski będzie miał postępowanie dyscyplinarne. – Do dyscyplinarki nie widzę jednak podstaw. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem dyscyplinarnym Sądu Najwyższego, decyzja, która podlega kontroli sądowej, nie może być materią zarzutu dyscyplinarnego – ocenia Jacek Skała.
Prok. Jan Drelewski prowadził śledztwo w sprawie afery korupcyjnej z czasów, gdy Sławomir Nowak był szefem Ukrawtodoru – ukraińskiej państwowej agencji od budowy dróg – i w niej oskarżał. Główny proces trwa, ale tzw. polski wątek dotyczący przyjmowania łapówek za pomoc w uzyskaniu posad w spółkach Skarbu Państwa za czasów pierwszego rządu Donalda Tuska został umorzony we wrześniu 2025 r. z powodu „oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia”. Stało się tak po odsunięciu od śledztwa prok. Drelewskiego i przejęciu go przez szefową wydziału warszawskiej Prokuratury Okręgowej Małgorzatę Ceregrę-Dmoch.
Decyzja wywołała falę krytyki, bo prokuratura wycofała się z oskarżenia Nowaka i menedżerów po pięciu latach od złożenia aktu oskarżenia i po trzech i pół roku jego „leżakowania” w sądzie rejonowym. Podjął ją 29-letni asesor z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa (przydzielony do sprawy „ręcznie”), a na posiedzeniu doszło do zaskakującej sytuacji, kiedy za umorzeniem byli i obrońcy oskarżonych, i nowa referentka sprawy.
Ciężkie zarzuty pod adresem prokuratora Jana Drelewskiego i odwołanie go z pracy w pionie ds. przestępczości zorganizowanej
Prokurator okręgowy Michał Mistygacz w piśmie do prokuratora krajowego z 16 lutego wytacza pod adresem prok. Drelewskiego ciężkie zarzuty. „W związku z podejrzeniem dopuszczenia się przez prokuratora Jana Drelewskiego przewinienia dyscyplinarnego, prokurator okręgowy wniósł o wszczęcie wobec wymienionego prokuratora postępowania dyscyplinarnego z uwagi na oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa oraz uchybienie godności urzędu podczas wykonywania czynności podejmowanych przez niego w prowadzonych postępowaniach” – odpowiada na pytania „Rzeczpospolitej” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Skiba. Wskazuje też na „naruszenie przepisów prawa w zakresie celów postępowania przygotowawczego, przesłanek stosowania środków zapobiegawczych i zabezpieczenia majątkowego, a także uchybienie godności urzędu poprzez osłabienie zaufania do urzędu prokuratorskiego i jego bezstronności”.
„Do wniosku dołączono protokoły posiedzeń Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa i Sądu Okręgowego w Warszawie oraz postanowienia sądu mokotowskiego o umorzeniu postępowania dot. tzw. wątku polskiego z 15 września 2025 r. wobec oczywistego braku podstaw aktu oskarżenia i Sądu Okręgowego, utrzymującego w mocy to postanowienie” – dodaje rzecznik prokuratury.