NEWS
Szef resortu obrony był gościem porannego programu “Andrzej Gajcy. Pierwsza rozmowa polityczna” w Telewizji Republika ➡️
Szef resortu obrony był gościem porannego programu “Andrzej Gajcy. Pierwsza rozmowa polityczna” w Telewizji Republika. — Jestem chyba najwyższym przedstawicielem polskiego rządu, który gości na państwa antenie — podkreślał szef MON.
Ujawniamy: Miliardy na amunicję od spółki, która dopiero rozpoczyna jej testy
Rozmowa dotyczyła głównie programu SAFE i decyzji Karola Nawrockiego. — Weto jest po prostu złe, utrudnia modernizację polskiej armii. Nie rozumiem, dlaczego prezydent nie chce stać na czele pospolitego ruszenia zmian w polskiej armii — oświadczył wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Szef MON podkreślił, że “suwerenność to jest silna armia, a my jesteśmy częścią Unii Europejskiej”. — A niektórzy stawiają nas jako wroga suwerenności, widzę niektóre paski także u państwa, w Republice. Chcemy inwestować w polski przemysł. Może przekonam państwa widzów słowami Jarosława Kaczyńskiego, który kiedyś powiedział, zresztą bardzo słusznie, że “lepiej być zadłużonym niż okupowanym” — tak wicepremier przekonywał do swoich racji w sprawie SAFE.
Podkreślił także, że jest zwolennikiem prezydenckiej propozycji SAFE 0 proc. — Ja wiem, jakie są potrzeby polskiego wojska. Powinniśmy pracować nad programem SAFE 0 proc., który przedstawił pan prezydent — stwierdził Kosiniak-Kamysz, pytany, czy będzie namawiać marszałka Włodzimierza Czarzastego, aby “odmroził” prezydencki projekt.
Prowadzący program dopytywał, czy Kosiniak-Kamysz przeprosi za słowa kolegów z rządu, którzy Karola Nawrockiego nazywali “zdrajcą”. — Ja nie nazywam Karola Nawrockiego zdrajcą, nie używam takiego słowa. Za słowa innych kolegów z rządu nie odpowiadam, choć rozumiem ich emocje. Oczekuję przeproszenia od pana prezydenta za to, że utrudnia modernizację polskiej armii — mówił szef MON.
SAFE. Co wiemy o programie?
W piątek rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, która upoważnia ministrów obrony i finansów do podpisania umowy dotyczącej unijnego programu SAFE. Zgodnie z uchwałą spłata pożyczki nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność. To odpowiedź na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego z czwartku, który poinformował, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE.
SAFE to pożyczka na cele obronności o wartości 150 mld euro. Największym beneficjentem programu miałaby być Polska, która może z niego otrzymać 43,7 mld euro. Według deklaracji rządu 89 proc. tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.