Connect with us

NEWS

Szokujące, do czego doszło 😳😳

Published

on

Spotkanie z cyklu “Zmień nasze zdanie”, organizowane przez Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego, wzbudziło emocje jeszcze zanim zdążyło się rozpocząć. Już na etapie przygotowań pojawiły się niejasności i napięcia, które sprawiły, że wydarzenie szybko znalazło się w centrum zainteresowania opinii publicznej. To, co miało być kolejną odsłoną politycznej debaty, niespodziewanie przybrało zupełnie inny obrót.

Nie wpuszczono ich na UW. Uczelnia i politycy mają różne wersje
“Zostawcie nasz uniwersytet!” – dramatyczna scena podczas konferencji
Spór o obecność polityków na uniwersytecie. Padło nazwisko Żurka
Nie wpuszczono ich na UW. Uczelnia i politycy mają różne wersje
Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński zaplanowali spotkanie pod hasłem “Zmień nasze zdanie”, którego celem jest bezpośrednia rozmowa z obywatelami i konfrontowanie poglądów. Jedno z wydarzeń zaplanowano na środę, 18 marca, przy Bramie Głównej Kampusu Głównego Uniwersytetu Warszawskiego. Miejsce nie było przypadkowe — uczelnie od lat stanowią przestrzeń debat i wymiany poglądów, także tych o charakterze politycznym.

Jeszcze dzień przed planowanym spotkaniem politycy poinformowali jednak, że nie uzyskali zgody na wejście na teren uczelni. Mimo to zdecydowali się pojawić przed jej bramą i tam zorganizować konferencję prasową. W trakcie wystąpienia przekonywali dziennikarzy, że decyzja władz UW wynikała z chęci uniknięcia “upolityczniania swojej działalności”.

Sprawę postanowili zweryfikować dziennikarze „Faktu”. W odpowiedzi rzeczniczka Uniwersytetu Warszawskiego przedstawiła inną wersję wydarzeń.

Organizacja spotkania na terenie Uniwersytetu Warszawskiego wymaga zgody na wniosek złożony przez organizatora. Do władz uczelni żaden taki wniosek nie wpłynął

Oznacza to, że formalna procedura umożliwiająca organizację wydarzenia nie została uruchomiona, co mogło być bezpośrednią przyczyną braku zgody.

“Zostawcie nasz uniwersytet!” – dramatyczna scena podczas konferencji
Konferencja prasowa przed wejściem na teren uczelni przebiegała spokojnie do momentu rozpoczęcia pytań od dziennikarzy. Zadawanie pytań przerwała jedna ze studentek, która zaczęła głośno protestować przeciwko obecności polityków. — „Zostawcie nasz uniwersytet, zostawcie nasz uniwersytet!” — krzyczała, skutecznie zagłuszając przebieg wydarzenia.

Patryk Jaki próbował odnieść się do jej słów i uspokoić sytuację, jednak początkowo nie był w stanie dokończyć wypowiedzi. Studentka nie kryła swojego sprzeciwu wobec organizowania wydarzeń politycznych w przestrzeni akademickiej. — „Zostawcie. Próbujecie tu wejść ze swoją polityką i to jest po prostu absurdalne” — powiedziała.

Polityk zaproponował rozmowę, deklarując: — „Ja bardzo chętnie z panią porozmawiam”. Kobieta początkowo odrzuciła tę propozycję, co Jaki skomentował słowami: — „Tylko pani chce krzyczeć, nie chce pani ze mną rozmawiać”. Ostatecznie studentka zdecydowała się odpowiedzieć i przedstawić swoje stanowisko w bardziej rozbudowanej formie.

Zbieracie się, robicie tu show. Ludzie mają konkretne potrzeby, a wy chcecie tutaj prowadzić jakąś swoją agendę, kopiować Trumpa, Kirka, nie

Ta konkretna wypowiedź spotkała się z wyraźną reakcją publiczności, zza kamer rozległy się głośne brawa. Był to moment, który najmocniej wybrzmiał podczas całego wydarzenia i zwrócił uwagę obserwatorów.

W trakcie dalszej wymiany zdań Patryk Jaki poruszył kwestię równego traktowania różnych środowisk przez uczelnię. Zapytał studentkę, czy uważa za właściwe, że on i Tobiasz Bocheński nie zostali wpuszczeni na teren UW, podczas gdy, jak wskazał w najbliższym czasie na uczelni ma pojawić się sędzia Waldemar Żurek.

Jej słowa ponownie spotkały się z pozytywną reakcją części zgromadzonych. Wypowiedź ta wskazywała na przekonanie, że to społeczność akademicka powinna mieć decydujący głos w sprawie tego, kto i w jakim celu pojawia się na terenie uczelni.

Całe wydarzenie pokazało napięcie pomiędzy politykami próbującymi dotrzeć do młodych wyborców a częścią studentów, którzy sprzeciwiają się obecności polityki w przestrzeni uniwersyteckiej. Jednocześnie ujawniło znaczenie formalnych procedur oraz autonomii uczelni w organizowaniu wydarzeń.

Sprawa może być także punktem wyjścia do szerszej dyskusji o granicach działalności politycznej w instytucjach publicznych oraz o roli uniwersytetów jako miejsc otwartej debaty — ale prowadzonej na jasno określonych zasadach.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS5 minutes ago

Co tam się dzieje?! 😧

NEWS10 minutes ago

Kontrowersje wokół wyboru sędziów TK. Szef Kancelarii Prezydenta interweniuje, a minister Żurek przygotowuje “plan B”. Co dalej?

NEWS18 minutes ago

Szokujące, do czego doszło 😳😳

NEWS2 hours ago

Karol Nawrocki mierzy się z kryzysem wizerunkowym. Nagły zwrot

NEWS2 hours ago

Napięta atmosfera przed Uniwersytetem Warszawskim. Studenci i politycy w ogniu wymiany zdań, a jedno z nich wywołuje burzę oklasków.

NEWS2 hours ago

Aż ciężko uwierzyć, do czego doszło 😨😨

NEWS7 hours ago

Szef resortu obrony był gościem porannego programu “Andrzej Gajcy. Pierwsza rozmowa polityczna” w Telewizji Republika ➡️

NEWS8 hours ago

Wiadomość z ostatniej chwili❗️ To może zmienić bieg konfliktu

NEWS8 hours ago

Czegoś takiego jeszcze nie było, huczy o tym w całej Polsce 😱

NEWS8 hours ago

Cieszy Was taka deklaracja Donalda Tuska? 🤔🤔

NEWS8 hours ago

Tak złej sytuacji nie było od lat❗️❗️

NEWS8 hours ago

Prokurator Jan Drelewski jest doświadczonym śledczym od lat rozliczającym korupcję i przestępczość zorganizowaną. Jeszcze niedawno chwalił go minister Adam Bodnar za „szczególną wnikliwość” oraz „duże zaangażowanie i profesjonalizm”. Co i dlaczego się zmieniło po sprawie byłego ministra Sławomira Nowaka, którego próbował rozliczyć prok. Drelewski? „Rzeczpospolita” dotarła do wniosku o dyscyplinarkę, który rodzi wiele pytań. Link w komentarzu ⬇️

Copyright © 2025 Ventzy24