NEWS
Nie mieści się w głowie, do czego doszło❗️❗️
Monitoring zarejestrował szokujące zachowanie w świątyni
To nie był pierwszy incydent. Mężczyzna działał od miesięcy
Sprawca zatrzymany. Grozi mu więzienie
Monitoring zarejestrował szokujące zachowanie w świątyni
Do zdarzenia doszło w jednym z białostockich kościołów, gdzie jak poinformowała białostocka policja do pustej świątyni wszedł zakapturzony mężczyzna. Z relacji duchownych wynika, że jego zachowanie od początku było niepokojące. Mężczyzna podszedł w kierunku ołtarza, gdzie zaczął wykonywać gwałtowne gesty i wykrzykiwać słowa skierowane w stronę obrazu “Ostatniej Wieczerzy”.
Nagranie z monitoringu pokazało dalszy przebieg zdarzenia. W pewnym momencie sprawca opluł obrus znajdujący się na ołtarzu. Następnie sięgnął po krzyż leżący na jego powierzchni i rzucił nim w tabernakulum. Po wszystkim opuścił świątynię szybkim krokiem, przy okazji rozsypując ulotki znajdujące się przy wejściu.
Jak podaje RMF24, całe zajście wywołało oburzenie wśród parafian i duchowieństwa. Zdarzenie zostało zgłoszone policji po analizie nagrania przez jednego z księży. Materiał dowodowy odegrał kluczową rolę w późniejszym ustaleniu tożsamości sprawcy.
Jak się okazało, opisane zdarzenie nie było odosobnionym przypadkiem. Proboszcz parafii przekazał policjantom, że do podobnych incydentów dochodziło już wcześniej – od września do grudnia ubiegłego roku. Za każdym razem schemat działania był bardzo podobny.
Ten sam mężczyzna miał wchodzić do kościoła w kapturze, podchodzić do ołtarza i zachowywać się w sposób agresywny. Według ustaleń policji, gestykulował w kierunku obrazu oraz pluł na ołtarz. Dodatkowo pozostawiał w różnych miejscach świątyni odręcznie pisane listy zawierające treści pełne nienawiści wobec Boga i Kościoła.
Początkowo duchowni liczyli na to, że sytuacja samoistnie się uspokoi i nie zgłaszali sprawy organom ścigania. Jednak eskalacja zachowania – w tym rzucenie krzyżem w tabernakulum – sprawiła, że zdecydowano się powiadomić policję.
Z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy wynika, że wcześniejsze incydenty były analizowane w toku postępowania, co pozwoliło lepiej zrozumieć motywy i sposób działania sprawcy.
Konflikt Berlin-Waszyngton. Dlaczego Niemcy nie wyślą wojska do Zatoki?
Czytaj dalej
Sprawca zatrzymany. Grozi mu więzienie
Sprawą zajęli się policjanci z białostockiej „dwójki”. Kluczowe znaczenie w identyfikacji sprawcy miał dzielnicowy, który rozpoznał mężczyznę na nagraniu z monitoringu. Okazał się nim 33-letni mieszkaniec Białegostoku.
Mężczyzna został zatrzymany w miejscu swojego zamieszkania i trafił do policyjnego aresztu. Śledczy postawili mu dwa zarzuty dotyczące obrazy uczuć religijnych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za tego typu przestępstwo grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Policja podkreśla, że zgromadzony materiał dowodowy, w tym nagrania oraz wcześniejsze zgłoszenia, pozwoliły na szybkie i skuteczne działanie. Funkcjonariusze nie informują na razie o motywach działania zatrzymanego ani o jego stanie psychicznym.
Sprawa będzie miała swój dalszy ciąg przed sądem. Śledczy analizują wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym wcześniejsze incydenty, które mogą mieć znaczenie dla kwalifikacji prawnej czynów.