NEWS
Premier nie wytrzymał❗️❗️ Padły szokujące słowa
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki znaleźli się po przeciwnych stronach sporu o sposób finansowania bezpieczeństwa państwa. W tle pojawia się unijny program SAFE oraz alternatywna propozycja określana jako „SAFE 0 proc.”. Padają ostre słowa, a różnice w podejściu mogą mieć poważne konsekwencje polityczne.
Spór o finansowanie obronności. Napięcia na linii rząd–prezydent
SAFE kontra „SAFE 0 proc.”. Polityczne zarzuty i różnice stanowisk
„SAFE 0 proc.” – założenia projektu i źródła finansowania
Spór o finansowanie obronności. Napięcia na linii rząd–prezydent
Premier Donald Tusk odniósł się do inicjatywy prezydenta oraz prezesa Narodowego Banku Polskiego, podkreślając, że traktuje ją poważnie, choć dostrzega w niej wyraźny kontekst polityczny. W jego ocenie sposób prezentowania europejskiego programu SAFE zestawiany był z alternatywną propozycją „SAFE 0 proc.” w sposób sugerujący jednoznacznie negatywny odbiór pierwszego rozwiązania i pozytywny drugiego.
Szef rządu zwrócił również uwagę na pogarszające się relacje między ośrodkiem prezydenckim a rządem. Jak zaznaczył, napięcia te mają szerszy charakter i wykraczają poza sam temat programu SAFE. Przywołał przy tym swoją bezpośrednią rozmowę z prezydentem Karolem Nawrockim, wskazując, że przebiegała ona spokojnie tylko do momentu, gdy dotyczyła spraw lokalnych i mniej politycznych.
– Ta prezydentura jest nacechowana dużo większą skalą politycznej agresji i konfrontacji z rządem; w różnych wymiarach, nie tylko jeśli chodzi o SAFE. Miałem bardzo długą rozmowę w cztery oczy z prezydentem Nawrockim i tak długo jak rozmawialiśmy o Gdańsku, o naszej uczelni i o Lechii, było nieźle – powiedział Donald Tusk na antenie TVN24.
– Jestem zaskoczony niskim poziomem merytorycznym i intelektualnym prezydenckiej argumentacji, jest ona pozbawiona treści. Jedno w niej jest serio: prezydent Nawrocki nie lubi UE – powiedział Donald Tusk na antenie TVN24.
Szef rządu zwrócił też uwagę na długoterminowy charakter unijnego programu SAFE, wskazując, że jego konstrukcja – jako wieloletniego kredytu – może mieć znaczenie dla trwałego zakotwiczenia Polski w strukturach europejskich. Według niego właśnie ten aspekt może być powodem niechęci części środowisk politycznych.
Tymczasem prezydent Karol Nawrocki już wcześniej jasno zadeklarował swoje stanowisko. W orędziu wygłoszonym 12 marca zapowiedział, że nie podpisze ustawy wprowadzającej unijny program pożyczkowy SAFE, co potwierdziło wcześniejsze doniesienia medialne.
– Postanowiono tę sprawę wykorzystać do eskalacji społecznej polaryzacji i budowania podziałów między Polakami – ocenił Karol Nawrocki w swoim orędziu.
Jednocześnie prezydent wezwał do szybkiego procedowania alternatywnego rozwiązania, które – jak przekonywał – ma zapewnić bezpieczeństwo bez długoterminowego zadłużania państwa.
To oficjalne. Pierwsza Dama spakuje walizki i opuści Pałac Prezydencki. Ma ważną misję
Czytaj dalej
„SAFE 0 proc.” – założenia projektu i źródła finansowania
Prezydencka propozycja, określana jako „SAFE 0 proc.”, została formalnie skierowana do Sejmu 10 marca. Zakłada ona stworzenie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, który miałby stanowić alternatywę dla unijnego mechanizmu.
– Ten projekt to silna armia bez zadłużania na pokolenia. “Polski SAFE 0 proc.” to zero zależności i 100 proc. suwerenności – stwierdził Karol Nawrocki w trakcie orędzia.
Kluczowym elementem projektu jest sposób jego finansowania. Jak wyjaśnił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, środki miałyby pochodzić z nadwyżek wypracowanych przez Narodowy Bank Polski. Podkreślił przy tym skalę dostępnych rezerw, które – według jego danych – sięgają około 240 mld euro, co znacząco przewyższa wartość unijnej pożyczki SAFE.
Bogucki zaznaczył również, że znaczna część tych rezerw to złoto, którego – jak wskazał – nie należy ani nie można naruszać. W jego ocenie proponowane rozwiązanie pozostaje zgodne zarówno z zasadą niezależności banku centralnego, jak i z interesem bezpieczeństwa państwa.
– Z tych 240 mld euro ok. 70 mld euro to złoto. Nie trzeba ani uszczuplać tych rezerw i nie można tego robić. (…) Ta propozycja jest nie tylko zgodna z przepisami, chodzi tu o niezależność NBP, ale także z polskim interesem bezpieczeństwa – mówił Zbigniew Bogucki.