NEWS
Tusk ma plan przed wyborami 2027. Chodzi o ograniczenie roli prezydenta
Na pierwszy rzut oka to tylko kolejny polityczny spór. W rzeczywistości stawka jest znacznie większa. Relacje między rządem Donalda Tuska a prezydentem Karolem Nawrockim wchodzą w najbardziej napiętą fazę od początku tej kadencji.
Weto SAFE i narastający konflikt
Punktem zapalnym stało się weto prezydenta do programu SAFE. Decyzja wywołała ostrą reakcję w rządzie i – jak wskazują politycy – zachwiała planami dotyczącymi finansowania i rozwoju armii.
„Ta mania wetowania wszystkiego powoduje, że właściwie parlament traci sens”
Te słowa Donalda Tuska dobrze oddają atmosferę wokół decyzji prezydenta. W obozie rządzącym rośnie przekonanie, że współpraca z Pałacem Prezydenckim staje się coraz trudniejsza.
„Czarna polewka” i koniec kompromisów
Z wypowiedzi polityków wynika, że rząd przestaje liczyć na porozumienie. Wręcz przeciwnie – szykuje się na dalszą konfrontację.
„Uprzedzam, że wszędzie dostanie czarną polewkę”
To sygnał, że strategia zmienia się na bardziej zdecydowaną. Konflikty mają pojawiać się na kolejnych polach – od polityki europejskiej po kwestie nominacji i Trybunału Konstytucyjnego.
Plan Tuska: działać mimo prezydenta
Najważniejszy element układanki to jednak to, co ma wydarzyć się dalej. Według ustaleń rząd pracuje nad rozwiązaniem, które pozwoli minimalizować wpływ prezydenta na bieżące decyzje.
Nie wszędzie będzie to jednak wykonalne. Przykładem jest ustawa o likwidacji CBA – w tym przypadku weto wydaje się niemal pewne.
Spór wykracza poza jedną ustawę
Konflikt nie dotyczy już tylko SAFE. Na stole pojawiają się kolejne kwestie – od polityki unijnej po nominacje ambasadorskie.
Mocno wybrzmiała też wypowiedź szefa MSZ.
„Prezydent nie ma ani uprawnień konstytucyjnych ani wiedzy (…) do zajmowania się polityką europejską”Polityka
Tak ostre słowa pokazują skalę napięcia. I sugerują, że spór nie zakończy się szybko.
Polska w trybie kohabitacji
Obecna sytuacja to klasyczna kohabitacja – dwa ośrodki władzy, które nie chcą iść na kompromis. Z jednej strony rząd, który chce realizować swój program. Z drugiej – prezydent, który nie zamierza ustępować.