NEWS
Karol Nawrocki odwiedza Budapeszt przed wyborami, co budzi kontrowersje wśród ekspertów. Czy to gest polityczny, czy coś więcej?
Na trzy tygodnie przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech Karol Nawrocki jedzie do Budapesztu, gdzie ma spotkać się z Viktorem Orbanem. Oficjalnie chodzi o obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, ale eksperci, z którymi rozmawiał “Fakt” — prof. Bogdan Góralczyk oraz Wojciech Przybylski — widzą w tej wizycie także wyraźny polityczny kontekst.
Viktor Orban i Karol Nawrocki.
Viktor Orban i Karol Nawrocki. Foto: Reuters, Kancelaria Prezydenta
Węgrzy pójdą do urn 12 kwietnia. Viktor Orban walczy o kolejną kadencję w wyborach, które Reuters określa jako najtrudniejszy test jego pozycji od lat. Sondaże pokazują wyrównaną walkę, w której opozycja ma niewielką przewagę. Z kolei z informacji przekazanych przez kancelarię prezydenta wynika, że w poniedziałek, 23 marca Karol Nawrocki najpierw weźmie udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu razem z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem, a później uda się do Budapesztu na rozmowy z Orbanem.
Profesor krytykuje decyzję Nawrockiego. “W takim anturażu nie jest to wskazane”
Profesor Bogdan Góralczyk patrzy na decyzję prezydenta przez pryzmat bieżącej sytuacji politycznej wokół Węgier. Zwrócił uwagę na ostatnie napięcia wokół pomocy dla Ukrainy i podkreślił, że moment na wykonanie takiego gestu przez prezydenta, nie był przypadkowy. Ekspert ocenił decyzję Karola Nawrockiego jednoznacznie.
To nie jest dobry ruch, dlatego że Węgry są jednoznacznie związane z Władimirem Putinem. To jednoznacznie pokazuje tocząca się na Węgrzech kampania. Poza tym Węgry w minionych dniach nie zgodziły się jako jedyne państwo — potem dopiero dołączyła Słowacja — na nieudzielenie kredytu 90 mld euro dla Ukrainy. W takim anturażu nie jest to wskazane, żeby jechać na Węgry i Orbana popierać
— stwierdził.
Prezydent odpłacił Orbanowi za przysługę? Ekspert wskazuje możliwość
Wojciech Przybylski wskazał z kolei na relację łączącą Nawrockiego i premiera Węgier. Przypomniał, że Orban wsparł polskiego prezydenta podczas kampanii prezydenckiej w 2025 r. Zdaniem eksperta wizyta Nawrockiego będzie “w pierwszej kolejności odpłaceniem za przysługę”. Ocenił, że udział prezydenta Polski w węgierskiej kampanii może pomóc Orbanowi wizerunkowo i pokazać go jako polityka, który nadal ma zagranicznych sojuszników i kontakty w regionie
Ekspert nie uważa jednak, że wsparcie Nawrockiego wywrze znaczący wpływ na wynik wyborów ze względu na zainteresowanie społeczeństwa Węgier innymi kwestiami. Nie ukrywa jednak, że jego zdaniem w sytuacji Viktora Orbana każda zagraniczna pomoc jest ważna. — Na Węgrzech, jak w większości wyborów, dominują sprawy wewnętrzne — zaznacza.
Strategia spójna dla Nawrockiego, ale zła dla urzędu
Wojciech Przybylski rysuje szerszy kontekst polityczny wizyty Nawrockiego. W rozmowie z “Faktem” powiedział, że nie jest to jedynie kurtuazyjny rewanż prezydenta.
To działanie skoordynowane ośrodków prawicowych tak w Europie, jak i międzynarodowo. Z punktu widzenia samego Karola Nawrockiego jest to spójne z jego strategią
— mówił.
Ekspert zauważa, że należy w tej sprawie oddzielić interes polityczny Karola Nawrockiego od urzędu, który sprawuje. Angażowanie się prezydenta w kampanię polityka z innego kraju Wojciech Przybylski uznaje za problematyczne.
Z punktu widzenia instytucji prezydenta jest to złe dla Polski. Staje się ona upartyjniona, a przez lata wypracowaliśmy w Polsce inną kulturę polityczną