NEWS
Ceny paliw w Polsce zbliżają się do rekordowych poziomów z 2022 roku. Eksperci ostrzegają przed dalszym wzrostem przed świętami.
Ceny paliw w tym tygodniu mogą ustanowić rekord – przewidują eksperci. Rząd na razie nie planuje obniżenia VAT lub akcyzy. Premier Donald Tusk przyznaje, że czeka z tym na “najczarniejszą godzinę”. 2
Zobacz zdjęcia
Ceny paliw w tym tygodniu mogą ustanowić rekord – przewidują eksperci. Rząd na razie nie planuje obniżenia VAT lub akcyzy. Premier Donald Tusk przyznaje, że czeka z tym na “najczarniejszą godzinę”. Foto: Fotonews, Fakt.pl
Reflex przewiduje, że w dniach 23-27 marca benzyna Pb95 podrożeje o 29 gr do 7,19 zł/l, benzyna 98 ma kosztować 7,86 zł/l, tj. o 29 gr więcej na litrze, za diesla kierowcy mogą zapłacić 8,19 zł/l, czyli więcej o 31 gr na litrze. To oczywiście średnie ceny paliw, bo już są stacje, jak np. BP w Warszawie, gdzie olej napędowy kosztuje 8,24 zł za litr.
Premier o niższym VAT na paliwa. “Musimy zachować to najczarniejszą godzinę”
Eksperci przewidują, że tym samym ceny paliw mogą przekroczyć ustanowione w październiku 2022 r. Wtedy za litr średnio trzeba było płacić 8,08 zł zł. Paliwo to kosztowałoby nawet 9 zł za litr, gdyby ówczesny rząd nie zdecydował się obniżyć VAT z 23 proc. do 8 proc. Teraz rząd na razie przygląda się sytuacji. – Ja muszę być bardzo czujny. Nie wiemy, co się wydarzy za pięć dni i za dwa tygodnie. I dlatego te stosunkowo skromne narzędzia działania, czyli to, co można zrobić z marżą, akcyzą, podatkiem VAT, musimy zachować na tę najczarniejszą godzinę, bo ona, niestety, może lada chwila nastąpić – stwierdził Donald Tusk w piątek, 20 marca w wywiadzie w TVN24.
Ataki dronów i blokada cieśniny Ormuz windują ceny ropy
Z analizy e-petrol wynika, że krytyczną sytuację na rynku ropy naftowej nasilają ataki irańskich dronów na infrastrukturę rafineryjną w Kuwejcie (Mina Al-Ahmadi) oraz blokowanie tranzytu przez cieśninę Ormuz. Ceny surowca przekroczyły barierę 100 USD za baryłkę, generując gwałtowny wzrost kosztów paliw gotowych (diesla, paliwa lotniczego i LPG). — Przed weekendem widzieliśmy co prawda spadek notowań ropy, ale te zmiany miały charakter wyłącznie incydentalny i wynikały z oczekiwań na skuteczną interwencję polityczną, a nie z faktycznej poprawy bilansu surowcowego — wskazują eksperci e-petrol.