NEWS
Premier odniósł się do ostrych słów prezydenta
Tusk do Nawrockiego: proszę nie krzyczeć na dziennikarzy
Premier Donald Tusk odniósł się do ostrych słów prezydenta Karola Nawrockiego w kierunku dziennikarza, który zadał pytanie o związki Viktora Orbana z Władimirem Putinem. Głowa państwa zaleciła dziennikarzowi, aby ten się “ogarnął”
Donald Tusk odniósł się do reakcji Karola Nawrockiego
“Proszę nie krzyczeć na dziennikarzy, panie Nawrocki. To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno” – napisał szef polskiego rządu we wpisie udostępnionym za pośrednictwem platformy X.
https://x.com/donaldtusk/status/2036108084557262855?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2036108084557262855%7Ctwgr%5Ed2d4f2fc085a3ff4a53c84ba5dbf492720043439%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fpolskieradio24.pl%2Fartykul%2F3664140tusk-do-nawrockiego-prosze-nie-krzyczec-na-dziennikarzy
Prezydent zapytany o Orbana i Putina
W ten sposób premier skomentował sytuację, do której doszło w poniedziałek na uroczystościach związanych z obchodami Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Po przemówieniu polski prezydent został zapytany o to, czy nie przeszkadzają mu “zażyłe relacje Viktora Orbana i Władimira Putina”. Ta kwestia spotkała się z ostrą odpowiedzią ze strony Karola Nawrockiego. – Pan redaktor się ogarnie i słucha. Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? – powiedział prezydent.
– Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – kontynuował.
“Polacy nienawidzą Putina”
W czasie swojego wystąpienia prezydent podkreślał, jak wiele – jego zdaniem – łączy Polskę i Węgry. Wymieniał tu m.in. stosunek do Unii Europejskiej, która w jego ocenie powinna być Europą ojczyzn. Nie ukrywał jednak, że są też kwestie, które odróżniają Budapeszt od Warszawy.
– Polacy kochają Węgrów, ale nienawidzą Władimira Putina. Państwa dokonują swoich wyborów dyplomatycznych, ale moje stanowisko jest jasne: Putin jest zagrożeniem dla NATO i Unii Europejskiej – wskazał. – Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska to zagrożenie egzystencjalne, tak jak bolszewicy w 1920 roku – dodał.