NEWS
Z ostatniej chwili, czegoś takiego nikt się nie spodziewał 😱
Drony uderzyły w jeden z najważniejszych terminali naftowych nad Morzem Bałtyckim. W Primorsku doszło do eksplozji i rozległego pożaru, a nad instalacją uniosła się ogromna chmura ognia i dymu. Skala zniszczeń i okoliczności ataku budzą wiele pytań. Szczegóły zdarzenia mogą mieć istotne znaczenie nie tylko dla regionu, ale i dla całego rynku energetycznego.
Świt i eksplozje. Drony przebiły się do kluczowego terminalu
Ogień i dym nad terminalem. Kluczowy terminal sparaliżowany
To nie pierwszy atak. Terminal już wcześniej był celem dronów
Świt i eksplozje. Drony przebiły się do kluczowego terminalu
Do ataku doszło we wczesnych godzinach porannych w rosyjskim Primorsku, położonym około 140 kilometrów na zachód od Petersburga. Jak potwierdził gubernator obwodu leningradzkiego Aleksander Drezdenko, celem był terminal naftowy nad Morzem Bałtyckim. Nad region nadleciało kilkadziesiąt bezzałogowców, które były przechwytywane przez rosyjską obronę powietrzną.
Według lokalnych władz rosyjskich “wyeliminowano łącznie 50 dronów”, jednak część maszyn zdołała przedrzeć się przez systemy obronne. Kilka z nich trafiło bezpośrednio w infrastrukturę terminalu. Skutkiem było trafienie co najmniej jednego zbiornika paliwa, co doprowadziło do potężnej eksplozji i wybuchu pożaru.
Jednocześnie podkreślono, że w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
A mass Ukrainian drone attack struck the Primorsk oil terminal in Russia’s Leningrad region, the country’s largest Baltic oil export hub. The strike ignited fuel storage tanks, with the fire confirmed by local authorities and detected by FIRMS. Russian sources reported dozens of…
Ogień i dym nad terminalem. Kluczowy terminal sparaliżowany
Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazują moment uderzenia oraz jego skutki. Nad terminalem uniósł się najpierw słup ognia, a następnie ogromna, gęsta chmura dymu widoczna z dużej odległości. Pożar objął infrastrukturę paliwową, a służby natychmiast rozpoczęły akcję gaśniczą.
Primorsk to jeden z najważniejszych rosyjskich portów przeładunkowych ropy naftowej. Jego znaczenie dla eksportu surowców jest ogromne – zdolność przeładunkowa terminalu szacowana jest na około 1 milion baryłek ropy dziennie oraz 300 tysięcy baryłek oleju napędowego. Uderzenie w taki obiekt oznacza poważne zakłócenia w funkcjonowaniu całego systemu logistycznego.
Zniszczenie nawet pojedynczego zbiornika paliwa może mieć konsekwencje dla ciągłości dostaw i pracy portu. Choć na razie nie podano szczegółów dotyczących skali strat, sam fakt wybuchu i pożaru wskazuje na istotne uszkodzenia infrastruktury.
Niesłychane, co Pola Wiśniewska zrobiła po wizycie w TVP. Została przyłapana. To wcale nie były plotki
Czytaj dalej
To nie pierwszy atak. Terminal już wcześniej był celem dronów
Atak na Primorsk nie jest pierwszym tego typu incydentem. Jak wynika z dostępnych informacji, terminal był już wcześniej celem bezzałogowców. Do podobnego uderzenia doszło w nocy z 11 na 12 września ubiegłego roku.
Wówczas również doszło do zakłóceń w pracy portu, które utrzymywały się przez kilka dni. Pokazuje to, że infrastruktura energetyczna Rosji nad Bałtykiem znajduje się w zasięgu operacji dronowych i pozostaje narażona na kolejne ataki.
Na moment publikacji informacji Siły Zbrojne Ukrainy nie wydały oficjalnego komunikatu dotyczącego tego uderzenia. Brak potwierdzenia ze strony Kijowa nie zmienia jednak faktu, że zdarzenie wpisuje się w szerszy kontekst ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną.
Powtarzające się uderzenia w strategiczne obiekty mogą prowadzić do dalszych zakłóceń w eksporcie surowców oraz zwiększać presję na rosyjski sektor energetyczny.