NEWS
⚪ Pałac Prezydencki będzie wywierał presję na rząd w sprawie cen energii. Uruchomił stronę internetową, pokazującą, ile mniejsze byłyby ceny energii, gdyby weszła w życie ustawa, którą zaproponował Karol Nawrocki.
Pałac Prezydencki będzie wywierał presję na rząd w sprawie cen energii. Uruchomił stronę internetową, pokazującą, ile mniejsze byłyby ceny energii, gdyby weszła w życie ustawa, którą zaproponował Karol Nawrocki.
Na wtorek w południe w Pałacu zwołano konferencję – posiedzenie prezydenckiej Rady Energii i Zasobów Naturalnych. W jej trakcie przedstawiono analizy prezydenckiego otoczenia. Temat to podsumowanie zimy na rynku energii i konsekwencje tego dla kieszeni Polaków. Spotkanie organizowane jest tydzień po tym, jak Pałac pokazał propozycje Karola Nawrockiego w sprawie ETS.
Wanda Buk, która doradza Nawrockiemu w kwestiach energetycznych, dodaje, że chodzi nie tylko o bilans zimy, ale przede wszystkim o wnioski dotyczące bezpieczeństwa energetycznego Polski w najbliższych latach.
Pałac pokazuje wyliczenia
Przykładami mają być najwyższe hurtowe ceny gazu w UE, wzrost cen pelletu z około 1500 zł do 2500 zł za tonę, duży wzrost cen za ciepło sieciowe po zakończeniu mechanizmu mrożenia cen czy nadal wysokie ceny energii. Powodem z jednej strony jest sytuacja rynkowa, z drugiej – jak podkreślają autorzy – inne przyczyny, np. monopolistyczna pozycja na rynku gazu. Zdaniem autorów analizy Orlen zarobił 3,5 mld zł ponad rynkowy poziom cen gazu.
– Celem nie jest tylko diagnoza sytuacji, ale także wskazanie konkretnych działań naprawczych. Dane pokazują, że polskie gospodarstwa domowe należą dziś do najbardziej obciążonych kosztami energii w całej Unii Europejskiej, co wymaga zdecydowanej reakcji państwa – komentuje Wanda Buk.
Udział wydatków na energię elektryczną wynosi w budżecie gospodarstwa domowego w Polsce 7,7 proc., gdy średnio w UE to 4,6 proc.
W analizie znalazło się także wskazanie luk w systemie, a są nimi zdaniem autorów niewystarczające magazyny gazu, zwłaszcza wobec budowy elektrowni gazowych, brak mechanizmów utrzymania mocy wytwórczych po 2028 roku, a także potrzeba większej przejrzystości rynku, zwłaszcza w obszarze kształtowania cen gazu.
Reakcja na nagły wzrost
W trakcie konferencji prasowej ekipa prezydent była także dopytywana o receptę na obecne wysokie ceny paliw wynikające z wojny USA i Izraela z Iranem. Główną receptą jest obniżka podatków
Regulacja opłata skarbowych to najprostsze rozwiązanie. Rząd ciągle czeka nie wiadomo na co. Wysokie ceny to wysokie podatki, więc pewnie rząd chce na Polakach zarobić – mówił Karol Rabenda, minister w Kancelarii Prezydenta.
Przypominał, że rząd PiS w trakcie poprzedniego kryzysu zdecydował się na zmniejszenie podatków. Ale rząd nie pali się do takiego rozwiązania, obawia się zwiększonej turystyki paliwowej z innych krajów. Tym bardziej, że już dziś popyt na paliwo jest większy niż zwykle, gdyż część Polaków tankuje za zapas bojąc się wyższych cen w kolejnych dniach. Na razie działania łagodzące skutki podwyżek prowadzone są głównie przez koncerny paliwowe, za pomocą rabatów w programach lojalnościowych. A sytuacja na rynkach jest mocno zmienna, zależy od przebiegu działań na Bliskim Wschodzie, a także brzmienia kolejnych deklaracji Donalda Trumpa i jego administracji.
Dopominanie się o prezydencki projekt
Dyskusja w Pałacu nie ograniczała się tylko do eksperckich wniosków, bo jej celem jest podtrzymanie zainteresowania wobec prezydenckiego projektu ustawy “Tani Prąd”, który został złożony w listopadzie. Dlatego Pałac uruchamia kalkulator pod adresem ustawataniprad.pl, który ma pokazywać, ile kosztowałby prąd, gdyby weszła w życie prezydencka ustawa.
Na razie ustawa prądowa prezydenta, jak inne projekty, nie jest procedowana. Zakłada ona m.in. likwidację dodatkowych opłat – przeniesienie finansowania systemów wsparcia OZE, mocy i kogeneracji z rachunków odbiorców do środków z ETS; wygaszenie starych systemów wsparcia i reformę systemu certyfikatów; obniżenie opłat dystrybucyjnych – ograniczenie nadmiernych zysków operatorów sieci poprzez obniżenie regulowanej stopy zwrotu (WACC); oraz zmiany w podatkach, czyli stałą obniżkę VAT – trwałe utrzymanie obniżonej stawki VAT na poziomie 5 proc. zamiast powrotu do 23 proc.