NEWS
🔴Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz po raz pierwszy odnosi się do incydentu z udziałem głowy państwa i dziennikarza TVN24. Przekazał swoje stanowisko Wirtualnej Polsce
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz po raz pierwszy odnosi się do incydentu z udziałem głowy państwa i dziennikarza TVN24. Przekazał swoje stanowisko Wirtualnej Polsce.
– Pan Prezydent odpowiedział na pytanie dziennikarza wykrzyczane po zakończeniu oświadczeń obu prezydentów: Polski i Węgier. Zwrócił uwagę na wypowiedź sprzed kilku minut, gdzie w sposób zdecydowany oceniał działania Putina i jego zbrodniczą politykę – w ten sposób rzecznik głowy państwa odpowiedział na naszą prośbę o wyjaśnienia dotyczące szeroko komentowanego incydentu.
Przypomnijmy, prezydent Karol Nawrocki, po zakończeniu konferencji w Przemyślu z udziałem prezydenta Węgier, postanowił odnieść się do zadanego przez dziennikarza TVN pytania. – Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski – grzmiał ze sceny Nawrocki.
Wcześniej Nawrocki podkreślał podczas konferencji łączącą Polaków i Węgrów przyjaźń. Mówił też jednak, że nie we wszystkim się zgadzamy. Jako przykład podał stosunek Polski i Polaków do Rosji i Putina. – Polacy kochają Węgrów i nienawidzą Putina, który jest zbrodniarzem wojennym – oświadczył Nawrocki.
Podczas oświadczenia nie można było zadawać pytań. Dziennikarz TVN24 zrobił to więc po wystąpieniu głów państw. Prezydent Nawrocki już schodził ze sceny, gdy padło pytanie o ocenę zażyłych relacji między Orbanem i Putinem. Po tym do Nawrockiego podszedł Rafał Leśkiewicz i chwilę rozmawiał z prezydentem.
Po tym Nawrocki postanowił wrócić do dziennikarza. Leśkiewicz stał tuż obok. Nie wiadomo dokładnie, co wcześniej powiedział głowie państwa.
– Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? – mówił podniesionym głosem Nawrocki, podchodząc do dziennikarza i wskazując na niego palcem ze sceny.
W PiS reakcję prezydenta rozumieją. Ale są i tacy politycy, którzy przyznają, że Nawrocki się po prostu zdenerwował.
Poseł PiS Krzysztof Szczucki w programie “Tłit” Wirtualnej Polski stwierdził, że prezydent miał do tego prawo. – Jest taki poziom ignorancji, a może cynizmu, który powoduje, że trudno zachować zimną krew, a nawet może czasami z premedytacją trzeba… To wszystko się odbywało w granicach. Przecież tam nie padły jakieś brzydkie słowa – mówił polityk PiS
Pan prezydent Nawrocki powiedział jednoznacznie, jakie jest jego stanowisko wobec Władimira Putina. Mówi o tym zresztą od początku prezydentury, od początku kampanii prezydenckiej. Mówił jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. A dziennikarz TVN-u zadaje pytanie, oczywiście w takim kontekście, żeby próbować prezydenta Nawrockiego skleić z Władimirem Putinem – ocenił Szczucki.
Przypomnijmy, że Nawrocki w grudniu ubiegłego roku odwołał spotkanie z Orbanem, po tym, jak ten poleciał do Moskwy spotkać się z Putinem. Jak argumentował wtedy rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w TVN24, za decyzją stało spotkanie “premiera Orbana ze zbrodniarzem Putinem”.