NEWS
Marianna Schreiber przykuła się kajdankami do drzwi budynku przy ul. Wiejskiej 12 w Warszawie, gdzie mieści się Biuro Krajowe Koalicji Obywatelskiej. Polityczny protest odbywał się pod nadzorem policji i był transmitowany na żywo w mediach społecznościowych. Szczegóły w linku z komentarza ⬇⬇
Około godziny 11 przy ulicy Wiejskiej 12 w Warszawie Marianna Schreiber przykuła się kajdankami do drzwi wejściowych budynku, w którym mieści się między innymi Biuro Krajowe Koalicji Obywatelskiej. Jak relacjonowała, był to polityczny protest wymierzony w działania partii rządzącej.

Do zdarzenia doszło przed jednym z lokali działających w budynku przy Wiejskiej 12. Marianna Schreiber przypięła się kajdankami do drzwi wejściowych i jednocześnie prowadziła relację na żywo w internecie. W jej trakcie publikowała własne komentarze i oskarżycielskie hasła pod adresem Koalicji Obywatelskiej, przedstawiając protest jako sprzeciw wobec – jak twierdziła – polityki prowadzonej przez tę partię.
Mężczyzna siedzący na chodniku przed budynkiem z napisem, obok dwóch policjantów rozmawiających ze sobą.

Kobieta w futrzanej kurtce siedzi na chodniku, trzymając telefon, obok niej znajduje się karton z napisem: “NIE BĘDZIE NIEMIEC PLUŁ NAM W TWARZ #PEDOFILIA OBYWATELSKA #ZOOFILIA OBYWATELSKA”.
fot. Miejski Reporter
Kobieta z długimi blond włosami w futrzanej kurtce, z ręką w kajdankach, stoi przy drzwiach z transparentem obok.
fot. Miejski Reporter
Schreiber opublikowała przy tym oświadczenie, w którym przekazała, że protestuje przeciwko – jak twierdzi – „wyciszaniu przypadków pedofilii ze strony członków KO”. Sprawa wpisuje się w szerszy polityczny spór, który w ostatnich dniach przeniósł się także do mediów społecznościowych i przestrzeni publicznej a dotyczy sprawy skazania byłej działaczki KO z Kłodzka oraz jej byłego męża w głośnej sprawie dotyczącej przestępstw seksualnych wobec małoletnich i czynów wobec zwierząt. Kobieta oskarżona o nieudzielenie pomocy dziecku i współudział w części przestępstw usłyszała karę 6,5 roku więzienia, a jej mąż został skazany na karę 25 lat więzienia. Odpowiadał on łącznie za 26 przestępstw, w tym zgwałcenia, doprowadzenie do innych czynności seksualnych, narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez podawanie substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, znęcanie się nad zwierzętami oraz podżeganie do składania fałszywych zeznań.
Kobieta w futrzanej kurtce siedzi na schodach, trzymając telefon i robiąc selfie, obok niej transparent z napisem: “NIE BĘDZIE NIEMIEC PLUŁ NAM W TWARZ”.
fot. Miejski Reporter
Kobieta w futrzanej kurtce siedzi na schodach, trzymając telefon i pozując do zdjęcia, obok niej leży karton z napisem: “Nie będzie Niemiec pluje nam w twarz”.
Kobieta w futrzanej kurtce trzyma telefon i robi selfie, siedząc na ziemi obok kartonu z napisem „NIE BĘDZIE NIEMIEC W MONACHIUM”.
Na miejscu pojawiła się policja. Z przekazanych informacji wynika, że funkcjonariusze ustalili, iż protest nie stwarza zagrożenia dla osób ani mienia. Nie doszło również do sytuacji, która wymagałaby natychmiastowej interwencji z uwagi na bezpieczeństwo.
Kobieta w futrzanym płaszczu trzyma rękę z kajdankami przy drzwiach szklanych.
fot. Miejski Reporter
Kobieta w futrze siedzi na chodniku, trzyma telefon i robi zdjęcie, obok niej karton z napisem: “NIE BĘDZIE NIEMIEC PLUŁ NAM W TWARZ”.
Jak wynika z relacji z miejsca zdarzenia, właściciel kawiarni, do której drzwi przykuła się protestująca, może ewentualnie dochodzić swoich roszczeń na drodze cywilnej. W czasie trwania protestu nie odnotowano informacji o osobach poszkodowanych ani poważniejszych utrudnieniach.
Ze względu na niską temperaturę właściciele kawiarni poczęstowali protestującą gorącą kawą. Przez cały czas Schreiber pozostawała na miejscu, prowadząc internetową transmisję i podtrzymując swój protest.