NEWS
Starcie reportera TVN24 z Nawrockim. Jest dalszy ciąg afery, dziennikarz wszystko ujawnił
Dziennikarz TVN24 w ogniu krytyki. Wszystko zaczęło się od niedawnego pytania, które zadał Karolowi Nawrockiemu, na co prezydent zareagował dość impulsywnie. Niedługo po tej sytuacji pojawiły się pewne insynuacje dotyczące nagrania krążącego w sieci, sugerujące, że to właśnie Mateusz Półchłopek znajduje się na nim. Czy faktycznie tak było? Reporter zabrał głos.
Dziennikarz TVN24 pod ostrzałem niecodziennych oskarżeń
Niedawno Marcin Dobski zamieścił na X wpis, w którym zwrócił się do dziennikarza TVN24. Zapytał Mateusza Półchłopka, czy to właśnie on znajduje się na nagraniu powstałym przed dekadą. Widać na nim dwóch mężczyzn wrzucających do śmietnika butelki po piwie. Post swój dopełnił filmem ukazującym całą sytuację.
Mateuszu Półchłopku, tak szczerze, bo jakość nagrań jest słaba i minęło 10 lat. To ty w 2016 r. podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie grzebałeś w fajansie, jak TVN24 nagrano w trakcie podrzucania butelek po piwie, by oczernić policjantów? – czytamy.
Marcin Dobski zwrócił się również bezpośrednio do TVN24 z takim samym pytaniem. Nazywając dziennikarza „ofiarą prezydenta Karola Nawrockiego„ zapytał, czy Mateusz Półchłopek „podrzucał butelki z kolegą, aby oczernić policję”.
Zobacz więcej: Nie do wiary, co poseł KO ujawnił o Nawrockim. Jest pilna reakcja Pałacu Prezydenckiego
Dziennikarze zabrali głos. Poszło o nagranie sprzed lat
Wspomniane nagranie wziął pod lupę „Dziennik Zachodni” i szybko wyjaśnił pewne nieścisłości. Zauważono, że film ten powstał nie w Krakowie, lecz w Częstochowie, gdy papież Franciszek odwiedził Polskę z okazji Światowych Dni Młodzieży. Dla zapewnienia bezpieczeństwa głowie Kościoła oraz będących tam wiernych ściągnięto dodatkowo policyjne posiłki, których następnie skoszarowano w akademikach Politechniki Częstochowskiej.
Ponadto, jak twierdzi „Dziennik Zachodni”, żaden z mężczyzn, który znajduje się w materiale, nie jest Mateuszem Półchłopkiem. Wyjaśniono jednocześnie, że znane są ich personalia, lecz te nie zostaną ujawnione.
Sam zainteresowany również zabrał głos. W opublikowanym na X poście Mateusz Półchłopek wyjaśnił, że nie ma go na nagraniu, a co więcej, nigdy nie przebywał w Częstochowie. Podkreślił jednak, że spotyka się w ostatnim czasie z kłamstwem oraz „zmasowanym hejtem”.
Myślałem, że rozumiem, czym jest zmasowany hejt, ale kiedy dotyka bezpośrednio, okazuje się to zupełnie innym doświadczeniem. Dzisiaj kolejne kłamstwa – tym razem atak kłamliwym wobec TVN24 nagraniem sprzed 10 lat z Częstochowy. Oświadczam, że nie ma mnie na tym nagraniu. Nie byłem też wtedy w Częstochowie. Autorzy tego ordynarnego fejka dostaną pozwy – napisał.
Dziennikarz TVN24 w ogniu krytyki. Wszystko po tym, jak zadał pytanie Karolowi Nawrockiemu
O Mateuszu Półchłopku zrobiło się głośno przed kilkoma dniami, gdy ten zapytał Karola Nawrockiego o relacje Orbana z Władimirem Putinem. Wówczas prezydent Polski zareagował dość nerwowo, co następnie obiło się szumnie w mediach.
Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze: Władimir Putin to zbrodniarz. Rozumie pan redaktor? Do widzenia – mówił Karol Nawrocki.
https://x.com/szachmad/status/2036881477401477204?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2036881477401477204%7Ctwgr%5E21c22aa57495680e0b42c28250994975fc2f5420%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fnewmedia24.pl%2Fpolityka%2Fstarcie-reportera-tvn24-z-nawrockim-jest-dalszy-ciag-afery-dziennikarz-wszystko-ujawnil-23581%2F