NEWS
Najpierw Nawrocki, teraz szef jego kancelarii. Kolejna awantura z dziennikarzem TVN
Zbigniew Bogucki miał spięcie z dziennikarzem TVN24, do którego doszło na sejmowym korytarzu. Szef kancelarii prezydenta ponownie usłyszał pytanie dotyczące wizyty Karola Nawrockiego na Węgrzech i w ostrych słowach zwrócił się do reportera.
Zbigniew Bogucki komentuje pytanie zadane prezydentowi przez dziennikarza
Nie milkną echa związane z reakcją Karola Nawrockiego na pytanie zadane przez dziennikarza TVN24. Wówczas Mateusz Półchłopek zapytał prezydenta, czy nie przeszkadza mu zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem. Głowa państwa polskiego wówczas nerwowo mu odpowiedziała, co następnie obiło się szerokim echem w mediach.
Zaledwie kilka dni po tym doszło do kolejnej zaskakującej sceny, lecz tym razem brał w niej udział Zbigniew Bogucki. W piątek 27 marca na sejmowym korytarzu nawiązał do niedawnej sytuacji i nie przebierał w słowach. Zarzucił Mateuszowi Półchłopkowi, że ten, jego zdaniem, „zachował się w sposób absolutnie nieprzystający do obiektywizmu dziennikarskiego”.
Zbigniew Bogucki i jego nerwowa reakcja na pytanie dziennikarza TVN24
Na słowa Zbigniewa Boguckiego zareagował Radomir Wit. Przypomniał mu, że dziennikarz TVN zadał pytanie prezydentowi, ponieważ miał do tego prawo i na tym polega jego praca. Podkreślił, że „politycy nie będą mówili, o co mogą pytać dziennikarze”.
Następnie ponowił zapytanie zadane wcześniej prezydentowi przez Mateusza Półchłopka, dopytując, czy Karolowi Nawrockiemu nie przeszkadzają kontakty Viktora Orbana z Władimirem Putinem. Zbigniew Bogucki zareagował na to dość impulsywnie i nerwowo.
Na ten temat odpowiedź padła dziesiątki razy. Ja panu odpowiem, nie wiem, pięćdziesiąty, setny raz, po polsku. Pan rozumiem, rozumie po polsku? – wypalił.
Zobacz więcej: Niesłychane, co zrobił Nawrocki po meczu z Albanią. Prezydent nagle zjawił się w szatni Polaków
Ostra wymiana zdań pomiędzy Zbigniewem Boguckim a dziennikarzem TVN
Dziennikarz TVN jednak nie odpuszczał i wszedł w dyskusję ze Zbigniewem Boguckim. Przypomniał mu, że „jest politykiem, opłacanym z publicznych pieniędzy”, dlatego powinien odpowiadać na zadawane pytania i tłumaczyć się z wizyt Karola Nawrockiego w innych państwach. Jednocześnie poprosił szefa kancelarii prezydenta, aby ten go nie obrażał.
Ale ja pana nie obrażam. Pan jest bardzo delikatny. Wy możecie obrażać wszystkich, możecie nazywać w różny sposób. Niektórzy dziennikarze stacji prawicowych byli przez tych z rządu, których pan promuje, nazywani od najgorszych. Jakoś nie wiedziałem pana protestów – odpowiedział mu.
Następnie, po krótkiej wymianie zdań, Zbigniew Bogucki podkreślił, że Karol Nawrocki to „najbardziej antyrosyjski lider w Europie”. Wyjaśnił również, że wizyta prezydenta Polski na Węgrzech była podyktowana przekonaniem Viktora Orbana do alternatywy dla gazu pochodzącego z Rosji.
Prezydent Polski pojechał tam, żeby prezentować polski punkt widzenia. Żeby przekonywać Viktora Orbana, że jest alternatywa dla jego współpracy z Rosją, że się nie zgadza na tego rodzaju kierunek polityki – tłumaczył.