NEWS
Polska była na kolanach, wtedy wkroczyli Lewandowski i Zieliński. Dramatyczna końcówka meczu z Albanią
Reprezentacja Polski w czwartek wieczorem wyszła pełna wiary w zwycięstwo z Albanią w meczu półfinałowym baraży do mistrzostw świata. Trener Jan Urban zaskoczył, wystawiając do pierwszego składu Filipa Rózgę. Po pierwszej połowie Stadion Narodowy w ciszy żegnał Biało-Czerwonych, którzy przegrywali 0:1. W drugiej połowie miał rozgorzeć bój o wszystko. I tak się stało!
Zasady baraży są nieubłagane — zwycięzca czwartkowego spotkania w Warszawie już 31 marca zagra w wielkim finale na wyjeździe. Rywalem będzie Szwecja, która w efektownym stylu pokonała Ukrainę.
Co to było? Szok po pierwszej połowie meczu Polska — Albania
Dodajmy jeszcze, że triumfator “polskiej” ścieżki barażowej trafi bezpośrednio do grupy F mistrzostw świata 2026 r. Tam na zwycięzcę czekają już reprezentacje Holandii, Japonii oraz Tunezji.
W czwartek wieczorem początek w wykonaniu Biało-Czerwonych był bardzo dobry. W pierwszych dziesięciu minutach mieliśmy przynajmniej dwie dobre szanse na strzelenie gola, jednak za każdym razem brakowało skuteczności. Później obraz gry się wyrównał.
Niestety pod koniec pierwszej połowy koszmarny błąd Jana Bednarka wykorzystali rywale. Błąd defensora i gol Arbera Hoxhy sprawiły, że PGE Narodowy zamilkł w 42. minucie, gdy Polacy stracili bramkę w półfinale baraży o awans na mundial.
Robert Lewandowski, a potem Piotr Zieliński — tak się to robi! Jedziemy do Szwecji!
Druga połowa rozpoczęła się tak, jak wszyscy sobie tego życzyli. Atak za atakiem w wykonaniu podopiecznych Jana Urbana, którzy co chwilę dochodzili do dobrych sytuacji. W końcu w 63. minucie Biało-Czerwoni mieli rzut rożny. Do piłki podszedł Sebastian Szymański i dośrodkował bardzo głęboko. Bramkarz reprezentacji Albanii Thomas Strakosha minął się z piłką, która spadła wprost na głowę “Lewego”. Ten skierował ją do siatki z najbliższej odległości. Dla kapitana Biało-Czerwonych było to 89. trafienie w drużynie narodowej.
Ale to nie był koniec naporu Polaków. Nieco ponad kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry Piotr Zieliński oddał znakomity strzał z dystansu, posyłając piłkę w dolny róg albańskiej bramki i nie dając bramkarzowi żadnych szans na skuteczną interwencję.
Polacy wygrali po emocjonującym spotkaniu 2:1 i mogą przygotowywać się do wyjazdu do Szwecji. — Polecimy tam żeby wygrać — od razu zadeklarował Piotr Zieliński w pomeczowym wywiadzie telewizyjnym dla TVP Sport.
Polska – Albania 2:1 (0:1)
Bramki: dla Polski – Robert Lewandowski (63), Piotr Zieliński (73); dla Albanii – Arber Hoxha (42).
Żółte kartki: Polska – Robert Lewandowski, Karol Świderski; Albania – Mario Mitaj, Elseid Hysaj, Kristjan Asllani.
Sędzia: Anthony Taylor (Anglia). Widzów: 56 412.
Polska: Kamil Grabara – Tomasz Kędziora (62. Karol Świderski), Jan Bednarek, Jakub Kiwior – Matty Cash, Filip Rózga (46. Oskar Pietuszewski), Piotr Zieliński (82. Jakub Moder), Michał Skóraś – Sebastian Szymański, Jakub Kamiński (90+2. Arkadiusz Pyrka) – Robert Lewandowski (90+2. Bartosz Slisz).
Albania: Thomas Strakosha – Elseid Hysaj, Arlind Ajeti (18. Ardian Ismajli), Berat Djimsiti, Mario Mitaj – Kristjan Asllani, Qazim Laci (82. Ernest Muci), Juljan Shehu, Nedim Bajrami (68. Armando Broja) – Myrto Uzuni, Arber Hoxha (68. Stavro Pilo).