Connect with us

NEWS

Znana dziennikarka TVP wytoczyła proces byłemu premierowi. Oskarżenia o kontakty z rosyjskim agentem wywołały burzę w mediach.

Published

on

Dziennikarka TVP Justyna Dobrosz-Oracz jakiś czas temu zażądała od byłego premiera Mateusza Morawieckiego przeprosin za to, że sugerował jej kontakty z rosyjskim agentem Pawłem Rubcowem. Sugestia polityka mogła nadwątlić autorytet dziennikarki i jednocześnie uwiarygodnić pewne podrobione zdjęcie krążące w sieci. Dobrosz-Oracz ujawniła właśnie, że skierowała sprawę na drogę sądową.

W jednym z programów TVP Info Justyna Dobrocz-Oracz opowiedziała, z jakim ładunkiem agresji mierzy się jako dziennikarka polityczna. Atakującymi mają być politycy. — Wielu mężczyzn, polityków PiS, nagrywa sobie różne filmiki. Puszczają je w social mediach, zohydzając dziennikarki… Biorą np. nasze zdjęcia i domalowują nam makijaż klauna. Po prostu na nas szczują — skarżyła się Dobrosz-Oracz.

Justyna Dobrosz-Oracz pozwała Morawieckiego
Potem dziennikarka ujawniła, że pozwała Mateusza Morawieckiego za to, co spotkało ją, gdy wykonywała pracę reporterki sejmowej. Chodzi o sytuację z 2024 r., kiedy to były premier rzucił do gwiazdy TVP skandaliczne pytanie. Brzmiało ono następująco: “A co pani powie o swoich kontaktach z panem Rubcowem?”.

Po rzuceniu prowokacyjnego zdania Morawiecki zamknął mediom drzwi przed nosem. Sugestia była czytelna i krzywdząca. Miała nadwątlić autorytet reporterki i przypisać jej kontakty z człowiekiem, który podszywając się pod dziennikarza, był tak naprawdę szpiegiem rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. — Ja tego człowieka na oczy nie widziałam — stwierdziła ostatnio Dobrosz-Oracz w programie TVP Info. — Wmontowywanie mnie w to… to największe oszczerstwo — dodała. — Pozwalałam byłego premiera dlatego, że Rubcow to agent rosyjski. I my wszyscy to tutaj wiemy — podkreślała Dobrosz-Oracz w studio publicznego nadawcy.

“Był wzywany przeze mnie, żeby przeprosił i nigdy tego nie zrobił”
Pytanie Mateusza Morawieckiego nawiązywało w nieuczciwy sposób do przerobionego zdjęcia, które kolportowali w sieci politycy prawicy. Widać było na nim właśnie dziennikarkę w towarzystwie m.in. Rubcowa.

Był [Mateusz Morawiecki — przyp. red.] wzywany przeze mnie, żeby przeprosił i nigdy tego nie zrobił. Teraz próbuje torpedować postępowanie. Pismo, które mi wysłał, sugeruje, że sama jestem sobie winna, bo to [przerobione zdjęcie, na które oburzała się dziennikarka — przyp. red.] opublikowałam

— powiedziała Justyna Dobrosz-Oracz.

Morawiecki pozwolił sobie na tę skandaliczną prowokację po pytaniu o jego ewentualne kontakty z prokuraturą, która interesowała się wydatkowaniem publicznych pieniędzy w czasch rządów PiS.

Fragment tej rozmowy opublikowano na instagramowym profilu stacji. — To przemoc słowna wobec dziennikarzy, która się nasila. Piekielnie niebezpieczne — nie chodzi o nas (konkretnych dziennikarzy), lecz o wybijanie mediom zębów. To prowadzi do bezkarności ludzi władzy — grzmiała dziennikarka w programie TVP Info.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Ventzy24