NEWS
Te słowa przejdą do historii, widział to cały świat❗️❗️😱
Ambasada Iranu w Warszawie opublikowała oficjalny komunikat po ogłoszeniu zawieszenia broni w ostatnim konflikcie zbrojnym. Dokument zawiera nie tylko surową ocenę działań USA, ale też osobiste podziękowania skierowane do Polaków. Placówka dyplomatyczna przedstawiła w nim twarde warunki, od których uzależnia trwałość pokoju.
Porażka amerykańskiej strategii?
Żywe tarcze wokół elektrowni
Podziękowania dla polskich obywateli
Pokój bez grama zaufania
Porażka amerykańskiej strategii?
Według komunikatu ambasady, niedawna eskalacja militarna była ostatnią próbą siłowego podporządkowania Teheranu przez Waszyngton. Irańscy dyplomaci przekonują, że dzięki determinacji narodu, plany te zakończyły się fiaskiem.
„Niedawna wojna narzucona Iranowi była ostatnią próbą Stanów Zjednoczonych zmierzającą do zmuszenia Iranu do kapitulacji. Dzięki odważnej postawie i oporowi narodu irańskiego oraz sił zbrojnych ich kalkulacje po raz kolejny okazały się błędne i zakończyły się niepowodzeniem” – czytamy w piśmie.
Jako dowód na zmianę układu sił, placówka wskazuje na złagodzenie amerykańskich żądań. Według autorów, USA przestały domagać się „bezwarunkowej kapitulacji”, skupiając się jedynie na kwestii otwarcia Cieśniny Ormuz, co w oczach Teheranu stanowi ostateczny dowód na skuteczność ich oporu.
Żywe tarcze wokół elektrowni
Kluczowym elementem oświadczenia jest opis masowego zaangażowania cywilów, którzy w obliczu nalotów tworzyli ludzkie łańcuchy wokół kluczowych obiektów. Irańczycy mieli w ten sposób chronić elektrownie i mosty przed zniszczeniem.
„Powstawanie ludzkich łańcuchów wokół zasobów narodowych Iranu (…) zademonstrowało nowy poziom bezinteresownego wysiłku, poświęcenia i narodowej solidarności wśród Irańczyków, nie tylko w kraju, ale także na całym świecie, na bezprecedensową skalę” – podkreśla ambasada.
Dyplomaci zaznaczają, że ten gest solidarności, widoczny również w innych krajach, pokazał światu jedność narodu.
W ocenie placówki to właśnie ta masowa postawa zwykłych ludzi, gotowych chronić infrastrukturę własnymi ciałami, odegrała decydującą rolę w powstrzymaniu agresji i wymuszeniu na stronach konfliktu zasiadzenia do rozmów o rozejmie.
Podziękowania dla polskich obywateli
Ambasada sformułowała również niezwykle mocne oskarżenia dotyczące sposobu prowadzenia wojny przez USA i Izrael, wyliczając ataki na cele cywilne.
„Agresorzy w tej wojnie popełnili wszelkiego rodzaju zbrodnie wojenne, w tym ataki na szkoły z uczącymi się dziećmi, szpitale, ośrodki medyczne i ratunkowe, ambulanse, dziedzictwo historyczne i kulturowe, uniwersytety, budynki mieszkalne” – głosi komunikat.
Co ciekawe, w tekście znalazł się specjalny akapit poświęcony Polsce. Dyplomaci podziękowali „świadomemu społeczeństwu polskiemu” oraz przedstawicielom rządu, którzy ich zdaniem w trakcie konfliktu „stanęli po właściwej stronie historii”.
„Dziękujemy świadomemu społeczeństwu polskiemu i tym przedstawicielom rządu, którzy w tej wojnie stanęli po właściwej stronie historii”
Placówka zaznaczyła przy tym, że Iran zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia międzynarodowych śledztw, które mają rzucić światło na skalę wyrządzonych krzywd i zniszczeń w sektorze publicznym.
Pokój bez grama zaufania
Mimo obowiązującego zawieszenia broni, dokument kończy się w tonie dalekim od optymizmu. Iran wprost deklaruje całkowity brak zaufania do partnerów negocjacyjnych, zapowiadając utrzymanie najwyższej gotowości wojskowej.
„Dla Iranu, zwłaszcza po dwóch ostatnich rundach negocjacji, stało się jasne, że w żadnym wypadku nie należy ufać stronom negocjującym. Dlatego utrzymywana jest niezbędna i maksymalna gotowość do oporu i obrony” – czytamy w podsumowaniu.
Ambasada stawia jasny warunek – trwały pokój jest możliwy tylko wtedy, gdy USA porzuci „język zastraszania” na rzecz wzajemnego szacunku i zrozumienia. Zdaniem irańskich dyplomatów, wszelkie próby oszustwa czy dezinformacji podczas dalszych rozmów sprawią, że region ponownie pogrąży się w chaosie, a dotychczasowe ustalenia okażą się jedynie krótkim przystankiem przed kolejną wojną.