NEWS
Tylko u nas❗️❗️
Czterech nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego złoży ślubowanie w Sejmie, całkowicie pomijając w tej procedurze prezydenta Karola Nawrockiego. Obóz rządzący traci cierpliwość do głowy państwa. Wicepremier Krzysztof Gawkowski w “Rozmowie Gońca” wprost zarzuca prezydentowi abdykację z konstytucyjnych obowiązków. Rząd szykuje się również na twarde zwarcie z prezesem TK Bogdanem Święczkowskim i ostrzega uciekającego Zbigniewa Ziobrę przed rychłą utratą azylu na Węgrzech.
Trwający od miesięcy paraliż wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w decydującą fazę. Sejm wybrał nowych sędziów TK, jednak prezydent Karol Nawrocki odmówił odebrania od nich ślubowania. Koalicja rządząca postanowiła przeciąć ten polityczny spór i zignorować obstrukcję pałacu.
Ślubowanie bez głowy państwa
Minister cyfryzacji nie przebiera w słowach, oceniając postawę głowy państwa. Jego zdaniem omijanie prezydenta w procedurze zaprzysiężenia to nie łamanie prawa, lecz konieczność podyktowana ratowaniem porządku konstytucyjnego.
– Czas skończyć z trybem bezprawia w Polsce, kiedy prezydent Nawrocki nie wykonuje konstytucyjnych obowiązków. Tym samym nie tylko łamie ustawę zasadniczą, ale też sam siebie wystawia na możliwy Trybunał Stanu – podkreśla stanowczo Krzysztof Gawkowski w rozmowie z Gońcem.
– Skoro prezydent nie wykonuje swoich konstytucyjnych obowiązków, zostaną one od niego przejęte – ucina dyskusję o legalności takich działań.
Kancelaria Prezydenta próbuje tłumaczyć brak zaprzysiężenia kwestiami formalnymi, co wywołuje ostrą reakcję strony rządowej.
– To głupie tłumaczenie ludzi, którzy głupio rozumieją prawo. Nie ma w Polsce przestrzeni na to, żeby głowa państwa nie odebrała ślubowania od sędziów wybranych zgodnie z prawem – mówi Gońcowi wicepremier.
– Może to robić, tylko łamiąc konstytucję. Dlatego trzeba prezydenta obejść. Nie będzie żadnego przewrotu pałacowego, do jakiego mogłoby się prezydentowi wydawać, że doprowadzi. Rząd rządzi, a prezydent reprezentuje. To stała zasada i żaden Nawrocki nie będzie miał w tej sprawie nic do powiedzenia.
Widmo starcia z prezesem TK
Samo zaprzysiężenie w parlamencie to jednak zaledwie początek. Prawdziwą przeszkodą dla wprowadzonych do TK sędziów może okazać się obecny prezes Trybunału. Rząd jednak – jak mówi w “Rozmowie Gońca” Gawkowski zdaje sobie sprawę z trudności, jakie mogą czekać nowych sędziów po przekroczeniu progu instytucji.
– Bogdan Święczkowski to człowiek Prawa i Sprawiedliwości, żelazny żandarm tej partii w Trybunale Konstytucyjnym. Zapewne będzie chciał podstawiać nogę nowo wybranym sędziom – przewiduje polityk Nowej Lewicy, sugerując, że obóz władzy jest przygotowany na takie utrudnienia.
Koniec węgierskiego azylu Ziobry
Oprócz palących spraw krajowych, obóz rządzący z uwagą śledzi zbliżające się wybory na Węgrzech. Ewentualna porażka gabinetu Viktora Orbána może mieć fundamentalne znaczenie dla losów byłego ministra sprawiedliwości.
– Liczę, że ten prorosyjski polityk zostanie odepchnięty od władzy. Orbán jest po prostu zły dla Polski – ocenia Gawkowski w “Rozmowie Gońca” .
To właśnie w zmianie władzy w Budapeszcie upatruje szansę na rychłe rozliczenia.
– Zielone światło dla powrotu Ziobry zapali się w momencie, gdy Viktor Orbán przegra wybory. Nie będzie Orbána, nie będzie azylu. Wtedy Zbigniew Ziobro znajdzie się w Polsce i będzie odpowiadał przed sądem.
Wicepremier nie wyklucza jednak, że poszukiwany polityk spróbuje opuścić terytorium Unii Europejskiej.
– Ziobro uciekający przez świat przed polskim wymiarem sprawiedliwości to dla mnie nic nadzwyczajnego – zaznacza. Pytany o potencjalny kierunek takiej ucieczki, wskazuje jednoznacznie: – W mojej ocenie bliżej mu dziś do Władimira Putina i Moskwy niż do standardów amerykańskich. Wszystko dlatego, że zakamuflował się i osiadł u przyjaciela Rosji.