NEWS
Padły bardzo ostre słowa❗️
Napięcie między Izraelem a Hiszpanią sięgnęło zenitu. Premier Benjamin Netanjahu oskarżył Madryt o prowadzenie “wojny dyplomatycznej” i w odwecie nakazał usunięcie hiszpańskich przedstawicieli z kluczowego centrum nadzorującego działania w Strefie Gazy. To bezpośrednia odpowiedź na ostrą krytykę ze strony Hiszpanii i jej ostatnie wezwania na arenie europejskiej.
Ostra krytyka i “nielegalna wojna”
Netanjahu uderza w Hiszpanię. “Nie będziemy milczeć”
Hiszpania nie odpuszcza. Wzywa UE do działania
Ostra krytyka i “nielegalna wojna”
Rząd w Madrycie od początku konfliktu w Strefie Gazy nie szczędził słów krytyki pod adresem Izraela, a premier Pedro Sanchez wielokrotnie potępiał działania izraelskiej armii. Stanowisko Hiszpanii było jednym z najbardziej propalestyńskich w całej Unii Europejskiej, co regularnie prowadziło do dyplomatycznych spięć z Tel Awiwem. Premier Sanchez nazwał nawet działania zbrojne na Bliskim Wschodzie “nielegalną wojną”, stawiając je w jednym rzędzie z rosyjską inwazją na Ukrainę. Stwierdził, że “nie można potępiać inwazji na Ukrainę i jednocześnie pochwalać ataku na Iran”, odnosząc się do szerszego kontekstu napięć w regionie.
Hiszpania posunęła się nawet do zamknięcia swojej przestrzeni powietrznej dla samolotów wojskowych zaangażowanych w operacje na Bliskim Wschodzie. Decyzję tę premier Sanchez tłumaczył jednoznacznie:
Jesteśmy suwerennym państwem, które nie chce brać udziału w nielegalnych wojnach.
To właśnie ta konsekwentna i twarda postawa Madrytu doprowadziła do bezprecedensowej reakcji ze strony izraelskiego rządu, która może na nowo zdefiniować relacje obu krajów.
Netanjahu uderza w Hiszpanię. “Nie będziemy milczeć”
W odpowiedzi na działania Madrytu, premier Benjamin Netanjahu opublikował ostre oświadczenie wideo. Oskarżył w nim Hiszpanię o “szkalowanie izraelskich bohaterów” i podjął natychmiastowe kroki karne. Decyzją premiera hiszpańscy przedstawiciele zostali usunięci z Centrum Koordynacji Cywilnej i Wojskowej (CMCC), które odgrywa kluczową rolę w nadzorowaniu pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy. To potężny cios, który może zakłócić międzynarodowe wysiłki w regionie.
Netanjahu nie przebierał w słowach.
– Izrael nie będzie milczeć w obliczu tych, którzy nas atakują. Hiszpania zniesławiła naszych bohaterów, żołnierzy IDF, najbardziej moralną armię na świecie
– stwierdził. Zapowiedział też dalsze konsekwencje.
– Ci, którzy atakują Państwo Izrael zamiast reżimów terrorystycznych, nie będą naszymi partnerami w kwestii przyszłości regionu. Nie zamierzam tolerować tej hipokryzji i wrogości. Nie pozwolę żadnemu krajowi na prowadzenie z nami wojny dyplomatycznej bez natychmiastowego poniesienia ceny.
Krystyna Pawłowicz i Szymon Szynkowski vel Sęk przegrali procesy z Fundacją Otwarty Dialog. Mają przeprosić jej prezeskę
Czytaj dalej
„Przedsiębiorca nie będzie miał od czego odliczyć kosztów”. Ekonomista wieszczy dramatyczne skutki kontroli PIP u samozatrudnionych
Czytaj dalej
Hiszpania nie odpuszcza. Wzywa UE do działania
Odpowiedź Hiszpanii była równie stanowcza. Madryt nie tylko nie wycofał się ze swojej krytyki, ale przeniósł spór na najwyższy europejski szczebel. Podczas forum European Pulse w Barcelonie premier Pedro Sanchez wezwał do zawieszenia umowy stowarzyszeniowej Unii Europejskiej z Izraelem. To najpoważniejszy instrument nacisku, jakim dysponuje UE w relacjach z Tel Awiwem.
– W obliczu rażących naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego Europa musi działać konsekwentnie
– argumentował Sanchez.
Co więcej, hiszpański premier wykorzystał okazję, by po raz kolejny zaapelować o utworzenie wspólnej europejskiej armii, nazywając ją “jedynym sposobem, by liczyć się w kwestii bezpieczeństwa”. Według niego taka armia powinna powstać “choćby jutro”.
Apel ten wpisuje się w szerszą debatę na temat strategicznej autonomii Europy, która według przedstawionego na forum badania, cieszy się ogromnym poparciem Europejczyków. Aż 69% respondentów z sześciu krajów UE, w tym z Polski, opowiedziało się za utworzeniem wspólnych sił zbrojnych. Ten dyplomatyczny spór może więc stać się katalizatorem fundamentalnych zmian w europejskiej polityce obronnej.