NEWS
Zaskakujące doniesienia 😨
Była posłanka PiS i sędzia TK oraz obecny poseł PiS mają przeprosić Ludmiłę Kozłowską kierującą FOD za szereg „nieprawdziwych informacji”, jakie upowszechniali na temat jej oraz jej organizacji. Działo się to w czasie rządów PiS, głównie w podległych im mediach. Wyroki zapadły w I instancji.
Szynkowski vel Sęk będzie musiał przeprosić
24 marca w Sądzie Okręgowym w Warszawie, IV Wydziale Cywilnym zapadł wyrok w sprawie jaką Ludmiła Kozłowska i Bartosz Kramek – para kierująca Fundacją Otwarty Dialog – wytoczyli posłowi Prawa i Sprawiedliwości – Szymonowi Szynkowski vel Sęk, o ochronę dóbr osobistych. Parlamentarzysta przegrał tę sprawę w I instancji. Sąd uznał go winnym i nakazał opublikowanie oświadczeń, w ciągu 7 dni od uprawomocnienia się wyroku.
W tychże, poseł ma przeprosić Kozłowską oraz Fundację „za naruszenie dobrego imienia”. Przeprosiny dotyczą wielu wypowiedzi posła. Szynkowski vel Sęk podawał „nieprawdziwe informacje” m.in. nt. zagrożenia jakie miało wywołać udzielenie Kozłowskiej wiz przez Niemcy i Belgię, nt. rzekomego przyjmowania pieniędzy przez FOD „od firm słupów w zamian za lobbing”, rzekomych „powiązań rosyjskich i działań o charakterze hybrydowym” czy „nietransparentnego finansowania” organizacji.
Wyrok wymienia miejsca, w których Szynkowski vel Sęk upowszechniał te fejk newsy:
platforma X (kiedyś Twitter),
vod.tvp.pl,
Polskie Radio 24,
www.telewizjarepublika.pl,
a także na posiedzeniu Komisji do spraw Unii Europejskiej.
Zgodnie z wyrokiem, poseł ma publikować w ww. mediach, przez 30 dni, adekwatne przeprosiny, nieco inaczej brzmiące w każdym medium, oraz wygłosić je na najbliższym, po uprawomocnieniu się, posiedzeniu sejmowej Komisji ds. UE. Każde z oświadczeń ma zawierać informację iż ukazuje się „na skutek przegranego procesu sądowego’’. Oprócz treści przeprosin, wyrok dokładnie podaje formę, w jakiej mają się ukazać.
Sąd oddalił żądanie 20 tys. zł zadośćuczynienia, jakich domagała się Kozłowska. Poprosiliśmy mailem posła o komentarz oraz informację, czy odwołał się, lub czy będzie się odwoływał od wyroku. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Przegrała też Krystyna Pawłowicz
11 dni wcześniej, analogiczny proces – o naruszenie dóbr osobistych – także w Sądzie Okręgowym w Warszawie oraz z FOD i Kozłowską, przegrała inna, była już posłanka PiS, a potem sędzia TK – Krystyna Pawłowicz. W przeprosinach jakie, po uprawomocnieniu się wyroku, ma opublikować była posłanka PiS, czytamy, iż rozpowszechniała „krzywdzące i nieprawdziwe informacje” na swoim koncie na obecnej platformie X (wówczas Twitter).
„Wskazuję, iż moje publikacje zawierały nierzetelne i nieprawdziwe informacje, niepoparte faktami sugestie i insynuacje, w szczególności w zakresie działalności i powiązań Pani Lyudmyly Kozlovskiej, przez co postawiłam ją w negatywnym świetle” – czytamy treść nakazanych wyrokiem przeprosin.
Oświadczenie Pawłowicz ma podpisać własnoręcznie i po zeskanowaniu publikować przez 7 dni, w formie „przypiętego tweetu” na swoim profilu. Przeprosiny ma także podpisać i przesłać w wersji papierowej na adres Kozłowskiej.
„Niemcy łamiąc dec. ALERT swego oficjalnego sojusznika,tj Polski o wydaleniu z PL i UE Ludmyly Kozlovskiej i zapraszając ją, mimo to, jako swego gościa – tylko potwierdzili swój antypolski sojusz z Rosją i zasadność wydalenia z PL osoby tak ważnej dla Rosji”.
Niemcy łamiąc dec. ALERT swego oficjalnego
sojusznika,tj Polski o wydaleniu z PL i UE Ludmyly
Kozlovskiej i zapraszając ją,mimo to,jako swego gościa – tylko potwierdzili swój antypolski sojusz z Rosją
i zasadność wydalenia z PL osoby tak ważnej dla Rosji
„A w ogóle, JAKIM PRAWEM Niemcy w swym Bundestagu robią „przesłuchania na temat praworządności W POLSCE!? A miarodajnym źródłem wiedzy o „faszyźmie”, „dyktaturze” i „łamaniu wolności” w PL ma być powsz. uchodząca za agenta Putina Ukrainka Kozlowska?” (pisownia oryginalna).
Na jej koncie nie zobaczyliśmy wczoraj przypiętego oświadczenia z przeprosinami, jakie zasądził wyrok. Mailem, przez sekretariaty TK i PiS poprosiliśmy Krystynę Pawłowicz o komentarz do wyroku, oraz informację, czy będzie się odwoływać, lub czy też już to zrobiła. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
W imieniu FOD, obie sprawy skomentował Marcin Mycielski, wiceprezes organizacji.
“Przez lata ludzie PiS próbowali nas zniszczyć kłamstwem, szczuciem i propagandą. Dziś sąd po raz kolejny mówi im: dość. (…) Kiedy państwo było w rękach PiS, oni zachowywali się tak, jakby mogli bezkarnie rzucać dowolne oszczerstwo. Ten wyrok pokazuje, że nie mogli” – pisze Mycielski.
Podkreśla, że wyrok jest ważny także dla innych organizacji obywatelskich, aktywistów i krytyków władzy, których PiS próbował złamać „kampaniami oszczerstw”.
„Bo sedno tej sprawy jest proste: jeśli politycy mogą bezkarnie robić z przeciwników ‘agentów Rosji’, to kończy się demokracja, a zaczyna polityczna gangsterka” – kończył.
Wstrząsające nagranie obiegło sieć. Ludzie zwracają uwagę na stan zdrowia najmłodszego syna Dominiki Clarke
Czytaj dalej
Ten objaw może świadczyć o groźnej bakterii. Pojawia się po jedzeniu
Czytaj dalej
20 wytoczonych spraw
To kolejne już wygrane procesy przez FOD i jego kierownictwo: Kozłowską i Bartosza Kramka. W czasie procedowania ustaw upolityczniających sądownictwo w połowie 2017, Kramek opublikował w „Gazecie Wyborczej” swój głośny apel nawołujący do obywatelskiego nieposłuszeństwa: „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”. Wskutek tego, rządzący PiS rozpoczął szykany wobec aktywistów, z którymi do niedawna współpracował.
Przez FOD przeszło wiele kontroli, Ludmiłę Kozłowską w 2018 r służby podległe PiS wydaliły z Polski i chciały także z EU. Jak obecnie wiemy, po szeregu procesów wygranych przez aktywistkę, służby podległe PiS robiły to bezpodstawnie. Jednocześnie w mediach kontrolowanych przez rządzących wówczas, rozpoczęła się nagonka na FOD, Kozłowską i Kramka. W październiku 2019 r Fundacja kontratakowała – wytoczyła 20 procesów cywilnych politykom i propagandystom PiS, którzy publicznie mówili o: ich rzekomych powiązaniach z putinowską Rosją, praniu brudnych pieniędzy, agenturze, działaniu na szkodę polskiej racji stanu itp.
Dotychczas FOD i jego kierownictwo wygrało 11 spraw o ochronę dóbr osobistych, m.in. z:
Maciejem Wąsikiem
Dominikiem Tarczyńskim
Joachimem Brudzińskim
Patrykiem Jakim
Witoldem Waszczykowskim
Tomaszem Sakiewiczem x 2
TVP i Polskim Radiem.
Niektóre z tych wyroków – np. w sprawie z Maciejem Wąsikiem – już się uprawomocniły. – Komornik w naszym imieniu zajął mu pieniądze z jego pierwszej pensji z Europarlamentu – wspomina Mycielski. Polskie Radio oraz TVP w efekcie wyroków, mają zapłacić po 200 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdy, jakie poczyniły „kampanią oszczerstw” w czasach PiS.
Na rozstrzygnięcia czekają sprawy wytoczone przez FOD m.in. Witoldowi Gadowskiemu, Fratrii (wydawca m.in. wPolityce.pl), Jackowi Saryusz-Wolskiemu, Ryszardowi Czarneckiemu i innym.
FOD zajmuje się obroną praw człowieka i praworządności, głównie w byłych państwach bloku socjalistycznego i republikach ZSRR. Od kilkunastu lat dostarcza też pomoc humanitarną na Ukrainę. Ostatnio współorganizował wielką zbiórkę na generatory „Ciepło z Polski dla Kijowa”.