NEWS
Naprawdę to powiedział, mało kto spodziewał się takich słów 😲
Donald Trump znów wywołał dyskusję wokół obecności amerykańskich wojsk w Europie. Prezydent USA zasugerował możliwość przeniesienia części żołnierzy stacjonujących obecnie w Niemczech do innych krajów NATO, a wśród potencjalnych kierunków wymienił także Polskę. Słowa republikanina wywołały polityczne komentarze zarówno w Waszyngtonie, jak i w Warszawie.
Trump chce przeniesienia wojsk z Niemiec. Wskazał powody
Donald Trump po raz kolejny skrytykował Niemcy w kontekście współpracy w ramach NATO i zaangażowania Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Europy. Prezydent USA zapowiedział, że administracja analizuje możliwość ograniczenia liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących na terytorium Niemiec. Według informacji przekazanych przez Pentagon chodzi o około 5 tys. wojskowych.
Minister wojny nakazał wycofanie około 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Decyzja ta jest następstwem gruntownej analizy rozmieszczenia sił (…) w Europie i wynika z potrzeb oraz warunków panujących na miejscu – poinformował rzecznik resortu Sean Parnell w wydanym oświadczeniu.
W tle pozostaje również wieloletni spór dotyczący wydatków obronnych państw NATO. Trump od dawna zarzuca części europejskich partnerów, że korzystają z amerykańskiej ochrony militarnej, nie ponosząc odpowiednich kosztów. Już w 2020 roku administracja republikanina zapowiadała redukcję wojsk USA w Niemczech. Wówczas mówiło się o wycofaniu nawet 9,5 tys. żołnierzy, jednak plan nie został ostatecznie zrealizowany.
Stany Zjednoczone analizują i rozważają możliwe ograniczenie (liczebności) żołnierzy w Niemczech, a decyzja będzie podjęta w najbliższym czasie. Dziękuję za uwagę! – napisał w środę prezydent USA w serwisie Truth Social.
Pentagon przekazał, że proces wycofywania części sił z Niemiec ma potrwać od sześciu do dwunastu miesięcy. Jednocześnie amerykańskie władze nie sprecyzowały początkowo, dokąd dokładnie mogłyby zostać skierowane oddziały. W mediach pojawiły się jednak informacje, że część wojsk mogłaby trafić do innych państw Europy Wschodniej lub zostać przesunięta do regionu Indo-Pacyfiku.
Trump ujawnił, gdzie mogą trafić amerykańskie oddziały
Choć początkowo Pentagon nie wskazywał konkretnych lokalizacji dla wycofywanych żołnierzy, Donald Trump później zasugerował, że część wojsk mogłaby zostać przeniesiona do państw wschodniej flanki NATO. Wśród krajów wymienianych w medialnych doniesieniach znalazły się Polska, Rumunia, Litwa oraz Grecja.
Mamy świetne relacje z Polską i prezydentem Nawrockim, więc mogę to zrobić – stwierdził prezydent USA.
Amerykański prezydent przyznał, że rozważa różne warianty relokacji wojsk. Według informacji podawanych przez media część żołnierzy mogłaby wrócić do Stanów Zjednoczonych, jednak inne oddziały miałyby zostać rozmieszczone w regionach uznawanych przez Waszyngton za strategiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa NATO.
Polska by tego chciała (…) Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem (Nawrockim – red.). Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo, że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe – dodał.
W Polsce temat wywołał natychmiastową reakcję polityków. Marcin Przydacz przekonywał, że amerykańscy żołnierze powinni zostać przesunięci właśnie na wschodnią flankę Sojuszu. Polityk wskazywał m.in. województwo warmińsko-mazurskie, Bemowo Piskie czy okolice przesmyku suwalskiego jako potencjalne miejsca stacjonowania wojsk USA. Jak podkreślił, byłby to „strategiczny sygnał dla Rosji, że wschodnia flanka jest silna”.
W debacie pojawiły się także głosy dotyczące gotowości infrastrukturalnej Polski. Przydacz przekonywał, że kraj dysponuje odpowiednim zapleczem dla dodatkowych oddziałów USA i w razie potrzeby możliwa byłaby dalsza rozbudowa baz wojskowych. Dyskusja o rozmieszczeniu wojsk USA szybko przeniosła się także na poziom europejskiej polityki. Premier Donald Tusk zaznaczał, że obecność amerykańska powinna obejmować całą Europę i przestrzegał przed działaniami mogącymi zostać odebrane jako osłabianie współpracy z Niemcami.
Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać. Nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi (…) Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim (…) Dla mnie jednak proamerykańskość oznacza wspólne starania o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze. Między Polską a Stanami Zjednoczonymi, ale także między Europą a Stanami Zjednoczonymi (…) My potrzebujemy obecności amerykańskiej nie tylko w Polsce, ale także w innych miejscach, bo to służy tak czy inaczej polskiemu bezpieczeństwu – podkreślił premier.
Polska jedną z opcji. Trump mówi o relacjach z Warszawą
Donald Trump wprost odniósł się do możliwości skierowania części wojsk do Polski. Podczas rozmowy z dziennikarzami nie wykluczył takiego scenariusza, podkreślając dobre relacje z Warszawą. Słowa Trumpa wywołały polityczne komentarze w Polsce. Przedstawiciele PiS przekonywali, że zwiększenie obecności wojsk USA byłoby korzystne dla bezpieczeństwa kraju. Jarosław Kaczyński ocenił, że „zwiększenie sił amerykańskich” oznaczałoby „zmianę naszej sytuacji na nieporównywalnie bezpieczniejszą”.
Wzmocnienie wojskowej obecności USA w Polsce to delikatna sprawa? To „podbieranie” żołnierzy?
Tusk kolejny raz odkrywa swoją prawdziwą twarz.
Zwiększenie sił amerykańskich, a w związku z tym stała baza USA w Polsce, to coś, czego nie da się przecenić. To zmiana naszej sytuacji…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) May 4, 2026
Rozwiń
Do sprawy odniósł się również szef MSWiA Marcin Kierwiński. Polityk zadeklarował, że Polska jest gotowa przyjąć amerykańskich żołnierzy niezależnie od tego, skąd mieliby zostać przeniesieni.
Zapraszamy do Polski każdego amerykańskiego żołnierza, niezależnie skąd będzie przenoszony (…) W takich sprawach, jak polskie bezpieczeństwo, powinniśmy mówić jednym głosem – dodał szef MSWiA.
Jednocześnie premier Donald Tusk podkreślał, że kwestia rozmieszczenia wojsk USA wymaga ostrożności i współpracy z europejskimi partnerami. Szef rządu zaznaczał, że Polska potrzebuje obecności amerykańskiej nie tylko na swoim terytorium, ale również w innych państwach Europy, ponieważ wzmacnia to bezpieczeństwo całego regionu.
Obecnie nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje dotyczące nowego rozmieszczenia amerykańskich oddziałów. Pentagon potwierdził jednak, że proces wycofywania części wojsk z Niemiec został rozpoczęty, a administracja Donalda Trumpa analizuje dalsze kierunki relokacji sił USA w Europie.