NEWS
Ten chłopak jest niesamowity❗ Nie minęło nawet 5 godzin, a tu już taki wynik 😍
Łatwogang niedawno zamknął zbiórkę dla fundacji Cancer Fighters, zbierając ponad 280 mln zł. Teraz influencer, o którym mówi cała Polska, jedzie rowerem z Zakopanego do Gdańska. Cel ponownie jest charytatywny. Chce zgromadzić brakujące 12 mln zł na kosztowną terapię chorego Maksa, dla którego szansą może być leczenie w USA.
Łatwogang wyruszył z Zakopanego do Gdańska w charytatywnej trasie rowerowej transmitowanej na żywo w internecie. Celem akcji jest zebranie brakujących 12 mln zł na terapię genową dla 8-letniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Do pokonania jest 700 km. To ile zebrał w zaledwie kilka godzin robi ogromne wrażenie.
Łatwogang chce przejechać z Zakopanego do Gdańska rowerem. Musi pokonać 700 km
Start padł w piątek o godz. 16, a od pierwszych minut wszystko dzieje się w tempie, które trudno przewidzieć nawet doświadczonym kolarzom. Łatwogang jedzie z Zakopanego do Gdańska i pokazuje przejazd na żywo w internecie. Taka formuła sprawia, że kibicowanie nie kończy się na jednym dopingu: widzowie mogą śledzić każdy etap, a przy okazji napędzać zbiórkę w trakcie transmisji.
Do przejechania jest 700 km. Sam influencer zapowiadał, że całość może zająć około 40 godzin, a trasa nie jest rozpisana co do kilometra. Ma to być przejazd w ciągu dnia, zależny od tego, jak ułoży się droga i jak zareaguje organizm. Na szczęście ma wsparcie. Towarzyszy mu grupa znajomych jadących samochodem technicznym.
Warto przypomnieć, że niedawno Łatwogang zebrał ponad 280 mln zł na chore dzieci podczas streamu, który trwał kilka dni. Wzięło w nim udział mnóstwo znanych gości, jak Borys Szyc czy Tomasz Karolak.
Łatwogang zbiera na leczenie chorego Maksia. Zebrał już prawie 2 mln
Cel tej wyprawy jest konkretny i liczony w złotówkach. Terapia genowa, o którą walczy 8-letni Maks Tocki, ma kosztować 15 mln zł. Z tej kwoty wciąż brakuje 12 mln zł, dlatego tempo zbiórki jest równie ważne jak tempo pedałowania.
W tekście zbiórki podano, że od października 2025 r. udało się zgromadzić ponad 3 mln zł. Teraz akcja dostaje zupełnie nową energię, bo dzieje się w czasie rzeczywistym: wraz z transmisją rośnie zainteresowanie, a kwota ma zmieniać się z każdą chwilą. Obecnie Łatwogang zgromadził na swojej transmisji prawie 2 mln zł.
W tej historii jest jeszcze jeden zwrot akcji, który podkręca napięcie. Łatwogang deklaruje, że jeśli brakujące 12 mln zł uda się zebrać jeszcze przed dotarciem do Gdańska, po krótkim odpoczynku wróci rowerem do Zakopanego. Nawet jeśli zbiórka nie zamknie się po drodze, influencer zapowiada konkretny scenariusz na mecie. Zamierza przespać 8-10 godzin i wrócić na południe Polski.
Maks choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) – rzadką chorobę genetyczną, która powoduje postępujący i nieodwracalny zanik mięśni. W opisie zbiórki zwrócono uwagę, że większość chorych około 12. roku życia traci zdolność samodzielnego poruszania się, a choroba obejmuje kolejne partie mięśni. Organizatorzy podkreślają, że nowa terapia genowa dostępna w USA może zatrzymać rozwój choroby, ale należy do najdroższych na świecie.