NEWS
Takich słów dawno nie było 😱
Sejm w piątek wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wywołując natychmiastową reakcję polityczną i prawną. W centrum uwagi znalazł się prezydent Nawrocki, którego decyzja o przyjęciu ślubowania może mieć kluczowe znaczenie. Spór wokół procedury i konstytucyjności wyboru nadal budzi emocje wśród polityków i ekspertów.
Sejm wybiera sześciu nowych sędziów TK
Kontrowersje wokół trybu wyboru i konstytucyjności
Prezydent i plan awaryjny rządu wobec ślubowania
Sejm wybiera sześciu nowych sędziów TK
W piątek Sejm zdecydował o wyborze sześciorga nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kandydatury zostały zgłoszone przez Prezydium Sejmu i obejmują sędziego Krystiana Markiewicza, dr hab. Macieja Taborowskiego, dr hab. Marcina Dziurdę, sędzię Annę Korwin-Piotrowską, dr hab. Dariusza Szostka oraz adwokat dr Magdalenę Bentkowską.
W tym samym głosowaniu poparcia nie uzyskali natomiast dwaj kandydaci wytypowani przez Prawo i Sprawiedliwość. Decyzje Sejmu wywołały natychmiastowe reakcje polityczne, a wątpliwości konstytucyjne zgłasza zarówno opozycja, jak i Kancelaria Prezydenta RP.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wezwał prezydenta do przyjęcia ślubowania od wybranych sędziów, wskazując jednocześnie, że w przypadku odmowy zostanie wdrożony „plan B”. Z kolei marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wyraził jasne stanowisko wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
Włodzimierz Czarzasty, fot. Filip Naumienko/REPORTER
Kontrowersje wokół trybu wyboru i konstytucyjności
Kwestia konstytucyjności wyboru nowych sędziów stała się punktem spornym w debacie publicznej. Posłowie PiS kwestionują jednoczesny wybór aż sześciu sędziów, wskazując, że przepisy przewidują wybór indywidualny w związku z zakończeniem kadencji poprzedników. W lutym PiS złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, który ma zbadać zgodność ustawy regulującej wybór sędziów TK. Rozstrzygnięcie w tej sprawie zaplanowano na wtorek 17 marca.
W opinii przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej oraz niektórych ekspertów decydujący moment w sprawie sędziego TK następuje w chwili wyboru przez Sejm, a zaprzysiężenie przez prezydenta pełni charakter formalny.
– Większość parlamentarna mogła uzupełniać TK krok po kroku, zgodnie z konstytucją. Ale nie chcieliście tego robić, dlatego że TK, gdzie nie mielibyście większości, nie byłby pod butem waszego rządu i premiera. Teraz widzicie w tym szansę, by w 48 godzin zaaresztować TK i wybrać byle jak, byle szybko, byle waszych kandydatów. Prezydent na to na pewno nie pozwoli – mówił szef kancelarii prezydenckiej Zbigniew Bogucki w piątek, komentując tryb wyboru nowych sędziów.
Prezydent i plan awaryjny rządu wobec ślubowania
Najważniejszym elementem procedury pozostaje zaprzysiężenie nowych sędziów przez prezydenta. W myśl ustawy, sędziowie powinni zostać zaprzysiężeni przez głowę państwa, choć nie jest pewne, czy i kiedy Karol Nawrocki podejmie tę decyzję. W przypadku odmowy wdrożony zostanie „plan B”, o którym wspominał minister Żurek. Marszałek Czarzasty podkreśla, że ewentualna odmowa prezydenta złamałaby prawo i naruszyłaby przepisy dotyczące procedury przyjęcia ślubowania.
Decyzje podjęte w piątek mają więc potencjał, aby zmienić układ sił w Trybunale Konstytucyjnym oraz wpłynąć na dynamikę relacji między Sejmem a prezydentem. Jak zauważa minister Żurek, działania rządu mają na celu zapewnienie ciągłości funkcjonowania TK, jednak spór polityczny i różne interpretacje konstytucji stawiają pod znakiem zapytania, kiedy i w jakiej formie nowi sędziowie obejmą swoje funkcje.