NEWS
Z ostatniej chwili, w centrum pełno cywilów 😱
W nocy nad Ukrainą przeprowadzono serię zmasowanych ataków, które objęły kilka regionów kraju. Nad miastami pojawiły się kłęby dymu, a służby ratunkowe podjęły natychmiastowe działania. Mieszkańcy próbują oszacować skalę zniszczeń i liczbę poszkodowanych, podczas gdy sytuacja wciąż pozostaje niepewna.
Rosyjskie ataki na Ukrainę – nocny bilans zniszczeń
Charków, Połtawa i Zaporoże – szczegóły ofiar i zniszczeń
Ostrzał Chersonia i skuteczność ukraińskiej obrony
Rosyjskie ataki na Ukrainę – nocny bilans zniszczeń
Według ukraińskich mediów, w nocy Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, wykorzystując 34 rakiety i aż 392 drony. Ostrzały objęły obwody charkowski, połtawski, chersoński i zaporoski. W wyniku tych działań co najmniej pięć osób straciło życie, a ponad 20 zostało rannych — poinformowały lokalne władze.
Nad wieloma miastami unosiły się kłęby dymu, a służby ratunkowe natychmiast przystąpiły do akcji ratunkowej. Obrona przeciwlotnicza Ukrainy zdołała zestrzelić znaczną część rosyjskich pocisków i dronów, jednak mimo to w kilkudziesięciu miejscach odnotowano trafienia.
W obwodzie charkowskim doszło do bezpośredniego trafienia w pociąg elektryczny na trasie Słatyne–Charków. W wyniku uderzenia drona FPV, który trafił w wagon stojący na stacji w Słatynem, zginął 61-letni pasażer, a maszynista oraz jego pomocnik przeżyli silny wstrząs. W obwodzie połtawskim w wyniku eksplozji zginęły dwie osoby, a 11 zostało rannych.
Media informowały o licznych detonacjach w samej Połtawie, które spowodowały strach i panikę wśród mieszkańców. Zaporoże najpierw zaatakowało sześć dronów, a następnie pięć rakiet balistycznych, w wyniku czego śmierć poniosła jedna osoba, a dziewięć zostało rannych.
Uszkodzeniu uległy bloki mieszkalne, domy prywatne, sklep oraz obiekty infrastruktury i przedsiębiorstwa, co dodatkowo utrudnia życie mieszkańcom i wymaga natychmiastowej interwencji służb ratunkowych.
Pomimo skutecznych działań obronnych, trafienia w kilkudziesięciu miejscach kraju potwierdzają, że zagrożenie dla cywilów i infrastruktury wciąż pozostaje bardzo wysokie. Służby lokalne nadal prowadzą działania ratunkowe i starają się ocenić pełną skalę zniszczeń, a mieszkańcy pozostają w stanie podwyższonej gotowości, śledząc kolejne informacje o sytuacji w regionie.