NEWS
Przemysław Czarnek, wyjaśniając, dlaczego ma fotowoltaikę na dachu, stwierdził, że “został zmuszony” do tego cenami. Kandydat PiS na premiera ponownie krytykuje politykę energetyczną i Unię Europejską
Przemysław Czarnek, wyjaśniając, dlaczego ma fotowoltaikę na dachu, stwierdził, że “został zmuszony” do tego cenami. Kandydat PiS na premiera ponownie krytykuje politykę energetyczną i Unię Europejską.
Najważniejsze informacje:
Czarnek powiedział, że zamontował fotowoltaikę, bo “został zmuszony cenami”.
Zapowiedział demontaż instalacji po wcześniejszej krytyce OZE jako “OZE-sroze”.
To kolejny już komentarz Przemysława Czarnka ws. paneli fotowoltaicznych.
Przemysław Czarnek w rozmowie z “Super Expressem” powiedział, że wysokie ceny energii “zmusiły” go do zainstalowania paneli fotowoltaicznych na dachu.
– Podatek ETS zmusza ludzi do zakładania paneli. Unia najpierw doprowadza do koszmaru cenowego za prąd i ogrzewanie, a następnie wkręca ludzi w niestabilne OZE, z którego w styczniu było w Polsce tylko maksymalnie 20 proc. energii – powiedział “Super Expressowi”.
Następnie kandydat PiS na premiera zaatakował Unię Europejską. – Ja krytykuję całą Unię, że wymusza na nas właśnie OZE i na siłę nas dekarbonizuje, czyli pozbawia możliwości korzystania z naszego bogactwa. Obiecują góry, dają nam panele i mówią kupcie sobie, będzie lżej – powiedział.
Na jaw wyszło, że na domu Przemysława Czarnka i jego małżonki są panele fotowoltaiczne. Polityk przyznał, że je zamontował, ale nie jest z nich zadowolony. Stwierdził, że zapłacił za nie 8100 zł, a zyskuje na nich “tysiąc złotych rocznie”. – To ile muszę czekać, żeby mi się zwróciło, to 8100 złotych? – pytał w rozmowie z Radiem Zet. Twierdził też, że codziennie myśli o tym, “czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali i co się stanie, jak to się zepsuje”.