NEWS
Burmistrz miasta zatrzymany. Grozi mu do 10 lat, trwa śledztwo
Policja, fot. Canva
Burmistrz Trzebnicy został zatrzymany w czwartek rano przez policję w związku z prowadzonym śledztwem. Funkcjonariusze przewieźli go do Prokuratury Okręgowej w Opolu, gdzie trwają czynności procesowe. Sprawa wywołała duże zainteresowanie mieszkańców i mediów, budząc pytania o dalsze losy włodarza miasta.
Zatrzymanie burmistrza Trzebnicy przez policję
Zarzuty korupcyjne i przekroczenia uprawnień Marka D.
Śledztwo i reakcje mieszkańców Trzebnicy
Zatrzymanie burmistrza Trzebnicy przez policję
W godzinach porannych 26 marca policja zatrzymała Marka D., burmistrza Trzebnicy, w jego miejscu zamieszkania około godziny 6. Funkcjonariusze przewieźli go następnie do Prokuratury Okręgowej w Opolu, gdzie trwają czynności procesowe.
– Dzisiaj rano doszło do zatrzymania burmistrza Trzebnicy. Zatrzymanie dotyczyło prowadzonego postępowania w Prokuraturze Okręgowej w Opolu – przekazała aspirat sztabowy Monika Kaleta w rozmowie z „Gazetą Wrocławską”.
Rzecznik prokuratury, prok. Stanisław Bar, zaznaczył, że na tym etapie śledztwa szczegółowe zarzuty nie są ujawniane. Jednocześnie podkreślił, że postępowanie dotyczyło nieprawidłowości w funkcjonowaniu organów Urzędu Gminy Trzebnica.
Zarzuty korupcyjne i przekroczenia uprawnień Marka D.
Prokuratura Okręgowa w Opolu postawiła Markowi D. zarzuty przekroczenia uprawnień oraz przyjmowania łapówek. Chodzi m.in. o doprowadzenie do realizacji inwestycji finansowanych z budżetu gminy, które miały służyć celom prywatnym, w tym samemu podejrzanemu. Wśród wskazanych działań znalazło się zlecenie wykonania utwardzenia dróg na nieruchomościach należących do osób prywatnych.
– Ponadto podejrzanemu zarzucono, że zlecał wykonanie robót związanych z utrzymaniem dróg i chodników w Gminie Trzebnica z ominięciem procedur właściwych zamówieniom publicznym oraz dopuszczenie do ich realizacji bez kosztorysu i bez weryfikacji zakresu wykonanych prac oraz faktycznej ich wartości. Łącznie, jak ustalono, w opisany sposób wydatkowano z gminnej kasy ponad 2 mln zł. Zarzutami objęto także siedem przypadków przyjęcia korzyści majątkowej od pracownicy Urzędu Miejskiego w Trzebnicy, w kwotach od 500 do 1 500 zł. Marek D. uzależniał przyznanie nagrody uznaniowej od przekazania sobie jej części. Wszystkie opisane zdarzenia miały miejsce w latach 2015–2019 – poinformowała prokuratura.
Podejrzany nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył lakoniczne wyjaśnienia. Wobec Marka D. zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 50 000 zł, dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Równocześnie burmistrz został zawieszony w czynnościach służbowych.
Śledztwo i reakcje mieszkańców Trzebnicy
Śledztwo wobec Marka D. nie jest pierwszym w ostatnich latach postępowaniem dotyczącym władz Trzebnicy. Na wcześniejszym etapie zarzuty usłyszało kilka osób w związku z zarządzaniem funduszem przeznaczonym na rozwiązywanie problemów alkoholowych oraz realizacją umów związanych z utrzymaniem dróg i chodników.
– To śledztwo, które Prokuraturze Okręgowej w Opolu zostało przekazane przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu – mówi prok. Stanisław Bar.
W ostatnim czasie mieszkańcy Trzebnicy rozpoczęli również zbieranie podpisów pod referendum, które pozwoliłoby zdecydować o odwołaniu burmistrza, co pokazuje rosnące napięcie polityczne w gminie i niepewność wobec przyszłości lokalnego samorządu.