NEWS
Antoni Macierewicz znalazł się w nietypowej sytuacji podczas rozmowy z reporterem. Jego odpowiedź na pytanie o języki obce zaskoczyła wielu.
Wpadki podczas sejmowych rozmów “na gorąco” nie są niczym nowym. Wielu polityków przekonało się już, że krótkie, spontaniczne wywiady potrafią przynieść nieoczekiwane konsekwencje. Tym razem w podobnej sytuacji znalazł się Antoni Macierewicz, który z pewnością na długo zapamięta rozmowę z reporterem sejmowym Mateuszem Wiktorowiczem.
Do wymiany zdań doszło na korytarzu sejmowym, gdzie polityk Prawa i Sprawiedliwości został zaczepiony przez dziennikarza. Rozmowa szybko zeszła na temat znajomości języków obcych.
Macierewicz zaczepiony w Sejmie przez dziennikarza. Polityk miał problem z odpowiedzią
https://x.com/vv_mati/status/2037559021347950924?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2037559021347950924%7Ctwgr%5Ea2f5398986905762bc8be9371c38c21a2babd1bf%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2FNE20rmCBC%2F
Dziennikarz postanowił jednak doprecyzować pytanie.
— Oczywiście, ale jakieś inne obce? — dopytał.
— No… po hiszpańsku, angielsku — wyliczył polityk.
W tym momencie reporter postanowił zweryfikować deklaracje swojego rozmówcy. Zwrócił się do niego po hiszpańsku, pytając, czy rzeczywiście mówi w tym języku. Macierewicz odpowiedział krótkie “tak”, jednak po chwili pojawiły się trudności. Gdy dziennikarz próbował kontynuować rozmowę w języku hiszpańskim, polityk zaczął się wycofywać.
— Nie, nie, nie… — mówił, unikając dalszej odpowiedzi.
Po chwili próbował jeszcze coś dodać, jednak wyraźnie miał problem ze zbudowaniem spójnego zdania.
Nagranie z tej sytuacji szybko obiegło internet. Internauci nie pozostali obojętni i licznie komentowali zachowanie polityka. W wielu opiniach pojawiał się zarzut, że wiedząc, w jakim stopniu posługuje się językami obcymi, nie powinien deklarować ich znajomości w tak zdecydowany sposób.