NEWS
Giertychowi nie wyszedł atak na prezydenta Nawrockiego. Spiker reprezentacji Polski: “Panie Romanie, nikt mnie o nic nie prosił”
Utartym zwyczajem Roman Giertych próbował uderzyć w prezydenta Karola Nawrockiego. „Kancelaria Prezydenta prosiła spikera na Stadionie Narodowym o to, aby nie witał Karola Nawrockiego bo obawiali się gwizdów” – napisał na portalu X. Pech chciał, że odpowiedział mu prowadzący doping Paweł Jańczyk: „Panie Romanie, nikt mnie o nic nie prosił. Od początku istnienia stadionu nigdy, ale to nigdy nie witamy prezydentów, premierów, polityków”.
Polska pokonała Albanię w pierwszym meczu barażowym o udział w mistrzostwach świata. Zmagania polskich „Orłów” oglądał z trybun prezydent Karol Nawrocki. Fakt ten postanowił wykorzystać Roman Giertych, który dokonał próby dyskredytacji głowy państwa.
Kancelaria Prezydenta prosiła spikera na Stadionie Narodowym o to, aby nie witał Karola Nawrockiego bo obawiali się gwizdów
— napisał na portalu X.
„Nikt mnie o nic nie prosił”
Do wpisu polityka Koalicji Obywatelskiej odniósł się spiker reprezentacji Polski.
Panie Romanie, nikt mnie o nic nie prosił. Od początku istnienia stadionu nigdy, ale to nigdy nie witamy prezydentów, premierów, polityków. Nie polecam tego rozwiązania też na szkoleniach dla spikerów obsługujących mniejsze wydarzenia sportowe. Polityka zawsze dzieli, gwizdy będą zawsze
— odpowiedział Paweł Jańczyk.
Giertych brnie dalej. Kolejna riposta spikera
Giertych postanowił brnąć dalej…
Niektórzy donoszą, że pan Nawrocki wcale nie prosił spikera o pominięcie wyczytywania go na Stadionie Narodowym i głoszą, że nigdy nie było takiej sytuacji aby spiker witał prezydenta. Oczywiście kłamią. Dudę spiker witał, a ludzie gwizdali
— napisał na portalu X.
To meczu o Puchar Polski, turniej pod patronatem Prezydenta Polski. Trudno, aby w takim przypadku nie wymieniać Pana Prezydenta. Choć w ostatnich latach z tego także zrezygnowano. Pan pisał o meczu z Albanią, a na odpisałem jak jest na każdym innym międzypaństwowym spotkaniu. Na większości z nich jest prezydent, premier i inne ważne osoby. Unika się polityki przy sporcie, bo to nie jest dobre rozwiązanie przy tak podzielonym od lat społeczeństwie
— odpowiedział spiker reprezentacji.