NEWS
Świat huczy po słowach Trumpa, to tam chce uderzyć 😲👇
Prezydent USA Donald Trump zasugerował w mediach możliwość przejęcia kontroli nad irańskimi zasobami ropy naftowej i zajęcia kluczowej wyspy. Według doniesień „Financial Times” oraz „Washington Post”, Pentagon przygotowuje już plany operacji lądowych w tym regionie. Biały Dom rozważa scenariusz fizycznej kontroli nad ważną infrastrukturą surowcową Teheranu.
„Zabezpieczenie ropy” priorytetem Białego Domu
Pentagon analizuje warianty lądowe
Mobilizacja sił i „scenariusz wenezuelski”
Strategiczne znaczenie wyspy Chark
„Zabezpieczenie ropy” priorytetem Białego Domu
W rozmowie z dziennikiem „Financial Times” Donald Trump wprost przyznał, że priorytetem jego administracji jest kontrola nad zasobami energetycznymi Iranu. Prezydent stwierdził, że koncepcja zajęcia wyspy Chark – kluczowego terminala naftowego – jest dla niego najbardziej przekonująca.
„Szczerze mówiąc, najbardziej podoba mi się pomysł przejęcia ropy w Iranie, ale niektórzy głupi ludzie w USA pytają: »Dlaczego to robisz?«. Ale to są głupi ludzie” – oświadczył Trump.
Amerykański przywódca przekonywał, że dotychczasowe działania doprowadziły już do „zmiany reżimu” w Teheranie, a nowi decydenci są „bardzo rozsądni”.
Kontrola nad surowcami ma być – według prezydenta – gwarancją stabilizacji sytuacji politycznej i gospodarczej w regionie.
Pentagon analizuje warianty lądowe
Jak wynika z ustaleń dziennika „Washington Post”, amerykańscy generałowie opracowują obecnie szczegółowe scenariusze operacji lądowych, które mogłyby potrwać kilka tygodni. Choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, prezydent Trump nie wyklucza wysłania wojsk bezpośrednio na tereny wydobywcze.
Pytany o potencjalny opór ze strony irańskiej armii, wykazał się dużym optymizmem, lekceważąc zdolności militarne przeciwnika.
„Nie sądzę, żeby mieli jakąkolwiek obronę. Moglibyśmy ją bardzo łatwo zdobyć” – stwierdził prezydent USA.
Trump dodał, że ewentualny desant wiązałby się z dłuższą obecnością militarną na miejscu, zaznaczając:
„Może zajmiemy wyspę Chark, a może nie. Mamy wiele opcji. To oznaczałoby również, że musielibyśmy tam zostać przez jakiś czas”.
Abolicja dla Polaków walczących na Ukrainie stała się faktem. Nawrocki podpisał ważną ustawę
Czytaj dalej
Zaskakująca wpadka w Sejmie: poseł pomylił się na mównicy, reakcja była natychmiastowa
Czytaj dalej
Mobilizacja sił i „scenariusz wenezuelski”
Donald Trump w swoich planach otwarcie odwołuje się do operacji w Wenezueli z początku 2026 roku, gdzie po pojmaniu Nicolasa Maduro Stany Zjednoczone przejęły nadzór nad tamtejszym przemysłem naftowym. Podobny model miałby zostać zastosowany w Iranie.
Równolegle do deklaracji politycznych, w regionie Zatoki Perskiej trwa koncentracja wojsk. Według „Washington Post”, w piątek na obszarze operacyjnym pojawiło się około 3500 żołnierzy, a gotowość bojową otrzymały tysiące spadochroniarzy z 82 Dywizji Powietrznodesantowej.
Administracja Trumpa utrzymuje, że ma „wiele alternatyw” wobec pełnoskalowej inwazji, jednak przygotowania logistyczne sugerują gotowość do punktowego uderzenia na strategiczne cele surowcowe.
Strategiczne znaczenie wyspy Chark
Wyspa Chark jest dla irańskiej gospodarki celem krytycznym, ponieważ obsługuje blisko 90 procent eksportu ropy naftowej tego kraju. Eksperci wskazują, że jej zajęcie oznaczałoby całkowity paraliż finansowy Iranu i dawałoby Waszyngtonowi bezpośredni wpływ na światowe ceny paliw.
Doniesienia o możliwej operacji wywołały natychmiastową reakcję na giełdach, gdzie cena baryłki ropy Brent przekroczyła poziom 116 dolarów.
Analitycy ostrzegają, że fizyczne przejęcie terminali może doprowadzić do destabilizacji Cieśniny Ormuz. Mimo tych obaw, Biały Dom kontynuuje politykę maksymalnej presji, wyznaczając Teheranowi termin na przyjęcie nowego porozumienia pokojowego do kwietnia bieżącego roku.