NEWS
Nowa propozycja Morawieckiego wywołuje kontrowersje wśród ekonomistów. Prof. Bugaj nie szczędzi słów krytyki wobec tego pomysłu.
Mateusz Morawiecki proponuje nowe 500 plus — tym razem na każdego mieszkańca w gminie. Propozycja polityka PiS budzi jednak poważne wątpliwości wśród ekonomistów. “Fakt” rozmawiał o nim z prof. Ryszardem Bugajem, który nie szczędzi krytyki. — To pomysł z kategorii “łapania się prawą ręką za lewe ucho” — stwierdza były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
31 marca Mateusz Morawiecki przedstawił koncepcję nowego programu społeczno-inwestycyjnego, określanego jako “samorządowe 500 plus”. Zakłada on przekazywanie środków gminom w zależności od liczby mieszkańców — około 500 zł rocznie na osobę. Wprowadzono przy tym limity: najmniejsze samorządy miałyby gwarantowane minimum 5 mln zł rocznie, a największe miasta mogłyby otrzymać maksymalnie 100 mln zł.
Morawiecki proponuje nowe 500 plus. Prof. Bugaj ocenił pomysł
Środki miałyby trafiać bezpośrednio na realizację lokalnych przedsięwzięć — od inwestycji drogowych i ich modernizacji, przez rozbudowę sieci kanalizacyjnej i oświetlenia, po rozwój komunikacji publicznej oraz zaplecza edukacyjnego. Kluczowym elementem projektu jest zagwarantowanie samorządom stabilnych i z góry określonych wpływów, co ma umożliwić im bardziej efektywne planowanie wydatków w dłuższym horyzoncie. Program miałby być finansowany między innymi poprzez emisję obligacji rozwojowych, a ważnym partnerem we wdrażaniu rozwiązań byłby Bank Gospodarstwa Krajowego.
— Rząd zahamował procesy inwestycyjne w małych gminach. My musimy przywrócić szanse na normalny rozwój. Dlatego proponujemy nowy program — mówił we wtorek Mateusz Morawiecki.
Do propozycji polityka PiS odniósł się w rozmowie z “Faktem” prof. Ryszard Bugaj, ekonomista i były doradca prezydenta Lecha Kaczyńskiego. — To pomysł z kategorii “łapania się prawą ręką za lewe ucho” — niepotrzebnie skomplikowany i pozbawiony ekonomicznego sensu — ocenia.
Jego zdaniem, “z punktu widzenia kształtowania finansów państwa, jest to rozwiązanie po prostu absurdalne”.
W istocie chodzi o walkę o elektorat, który nie dostrzega, skąd biorą się środki publiczne i jakie są ich realne ograniczenia. To próba kupowania poparcia kolejnym programem, podobnie jak miało to miejsce w przypadku 500 plus
Profesor zwraca uwagę, że “polityka socjalna w Polsce staje się coraz bardziej rozbudowana, a nowa propozycja wpisuje się w ten trend”. — Polska zadłuża się zbyt szybko — także na tle innych państw europejskich — a realizacja takich pomysłów mogłaby jeszcze przyspieszyć narastanie problemów finansowych i w konsekwencji sprowadzić na nas poważniejsze kłopoty — podsumowuje prof. Bugaj.