NEWS
Konstytucjonalista ostro krytykuje działania prezydenckiego ministra. Czy prezydent ma prawo odmówić przyjęcia ślubowania sędziów TK?
Zbigniew Bogucki wyjaśnił, dlaczego Karol Nawrocki umożliwił złożenie ślubowania tylko dwóm sędziom Trybunału Konstytucyjnego. W ocenie prof. Marka Chmaja szef KPRP “myli różne systemy prawne”. — Prezydent nie może odmówić przyjęcia ślubowania, ani też nie może przyjąć tego ślubowania — wyjaśnia. Odnosząc się do ostrzeżenia przed “poważnym przestępstwem”, mówi o “skrajnie niemądrych argumentach”.
Podczas środowej (1 kwietnia) konferencji prasowej Zbigniew Bogucki przedstawił stanowisko Karola Nawrockiego w sprawie nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej ślubowanie przed prezydentem złożyło dwoje z nich. Pozostałych czworo nie otrzymało zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego.
Dwoje sędziów TK złożyło ślubowanie. Prof. Chmaj reaguje na słowa Boguckiego
Jak argumentował szef Kancelarii Prezydenta, “w kadencji prezydenta Karola Nawrockiego zostały opróżnione dwa wakaty w TK”. — Drugi powód jest równie istotny. Chodzi o to, jak TK powinien funkcjonować. W TK znajduje się tylko dziewięcioro sędziów, a zgodnie z konstytucją pełny skład to co najmniej 11 sędziów — mówił.
— Pan minister Bogucki myli różne systemy prawne. Z konstytucji wynika, że sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm. Natomiast wymóg ustawowy dotyczy złożenia ślubowania. Zatem sędzia jest wybrany, ale rozpoczyna kadencję z momentem złożenia ślubowania. Ustawa nie wskazuje, że ślubowanie ma być odebrane. Określa jedynie, że ma ono zostać złożone wobec prezydenta — reaguje w rozmowie z “Faktem” prof. Marek Chmaj.
Konstytucjonalista wyjaśnia, że “sędzia może złożyć ślubowanie wobec prezydenta zarówno ustnie, jak i pisemnie, bo ustawa tego nie precyzuje”. — Jeżeli prezydent nie chce zaprosić sędziego, to wtedy sędzia składa ślubowanie na piśmie wobec prezydenta i zostawia to pismo w Kancelarii Prezydenta, czyli w jego oficjalnej siedzibie — wskazuje.
— Prezydent nie może odmówić przyjęcia ślubowania, ani też nie może przyjąć tego ślubowania, bo musiałby wydać akt urzędowy, który następnie podlegałby kontrasygnacie premiera. Prezydent nie wydaje zatem żadnego aktu urzędowego, stąd nie realizuje żadnej swojej kompetencji — zauważa prof. Chmaj. Ocenia, że ten “powinien zaprosić sędziego na odbycie czynności ceremonialno-symbolicznej, z którą to czynnością wiąże się oficjalne rozpoczęcie kadencji i przystąpienie do orzekania”.
Szef KPRP ostrzegł przed przestępstwem. Konstytucjonalista odpowiada
Bogucki podczas konferencji stwierdził, że środowe ślubowanie przebiegło prawidłowo. — Nie ma innego przepisu w polskim porządku prawnym, nie ma innej podstawy prawnej do tego, żeby ślubowanie odbyło się w inny sposób, a tym bardziej przed innym organem — dodał. Stwierdził, że jeśli dojdzie do ślubowania przed innym organem, będziemy mieli do czynienia z “deliktem konstytucyjnym, jak i poważnym przestępstwem o charakterze karnym”.
— Uważam, że te argumenty pana ministra Boguckiego są argumentami skrajnie niemądrymi. W związku z tym powstrzymam się od dalszego komentowania
Prezydencki minister wskazywał też, że chociaż prezydent powołał dwoje sędziów TK, nie uczynił tego bez wątpliwości. — Stopniowo musi dojść do rozpraszania w czasie poszczególnych nominacji sędziowskich. […] Przypomnę, żaden z tych sędziów nie został wskazany, na kogo miejsce wstępuje — argumentował. — Tutaj bym odsyłał pana ministra Boguckiego do konstytucji — powiedział “Faktowi” konstytucjonalista.
— Wiem, że pan minister potrafi czytać. Zapewne przy odrobinie dobrej woli będzie czytał ze zrozumieniem. Stąd konstytucja wskazuje, że Trybunał składa się z 15 sędziów wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat, tj. art. 194 ust. 1. Konstytucja nie przewiduje żadnych dodatkowych ograniczeń. Wszyscy mają obowiązek przestrzegać prawa i nikt nie może stać ponad prawem, nawet Prezydent Rzeczpospolitej — dodał.
— Rolą prezydenta ani ministra Boguckiego nie jest wyznaczanie składów Trybunału. Władza wykonawcza, w tym przypadku prezydent, nie ma żadnego wpływu na to, kto będzie orzekał w Trybunale, bądź kto nie będzie orzekał. Sędziowie TK są niezawiśli i w swojej działalności orzeczniczej podlegają tylko konstytucji — podsumował prof. Chmaj.