NEWS
Cała Polska o tym huczy 😱
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego ponownie przybiera na sile. Tym razem jego osią jest brak rozstrzygnięcia w sprawie części sędziów wybranych przez Sejm. Czworo z nich skierowało do prezydenta Karola Nawrockiego kolejne pismo, domagając się podjęcia decyzji.
Wieloletni konflikt o Trybunał Konstytucyjny znów powraca
Nawrocki wciąż milczy. Sprawa pozostaje nierozstrzygnięta
Kto ma rację? Spór o kompetencje prezydenta narasta
Wieloletni konflikt o Trybunał Konstytucyjny znów powraca
Spór o Trybunał Konstytucyjny nie jest nowy – jego korzenie sięgają kryzysu konstytucyjnego z 2015 roku, kiedy doszło do pierwszego poważnego konfliktu o obsadę sędziowską i zakres kompetencji poszczególnych organów państwa. Od tamtej pory kwestia legalności wyboru sędziów, publikacji wyroków oraz funkcjonowania samego Trybunału regularnie powraca w debacie publicznej i politycznej.
W ostatnich latach TK stał się jednym z głównych pól sporu między obozami politycznymi. Z jednej strony pojawiają się zarzuty o upolitycznienie instytucji i kwestionowanie statusu części sędziów, z drugiej – argumenty o konieczności przywrócenia pełnej zdolności orzeczniczej organu. Efektem tego jest sytuacja, w której Trybunał funkcjonuje w ograniczonym składzie, a jego orzeczenia bywają podważane przez część środowiska prawniczego.
Obecnie problem dotyczy również liczby sędziów. Trybunał Konstytucyjny powinien liczyć 15 członków, jednak faktycznie jest ich zaledwie 9. Dodatkowo w 2026 roku kończą się kadencje kolejnych dwóch sędziów, co może jeszcze pogłębić trudności instytucji. W tym kontekście każda decyzja dotycząca powoływania nowych członków nabiera szczególnego znaczenia i staje się elementem szerszego sporu ustrojowego.
fot. Adam Burakowski/East News
Nawrocki wciąż milczy. Sprawa pozostaje nierozstrzygnięta
13 marca Sejm wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się jednak odebrać ślubowanie tylko od dwóch z nich – Magdaleny Bentkowskiej rekomendowanej przez PSL oraz Dariusza Szostka rekomendowanego przez Polskę 2050. Pozostała czwórka: Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda, do dziś nie została zaprzysiężona. Cała ta czwórka była zgłoszona przez Koalicję Obywatelską.
Jak informuje Wirtualna Polska, sędziowie ci skierowali do prezydenta kolejne pismo z prośbą o wyznaczenie terminu ślubowania. W dokumencie podkreślili, że zostali wybrani w identycznej procedurze jak dwójka już zaprzysiężonych sędziów, a zatem – w ich ocenie – nie ma podstaw do różnicowania ich sytuacji. Zaznaczyli również gotowość do natychmiastowego rozpoczęcia pracy po złożeniu przysięgi.
Decyzja prezydenta została uzasadniona m.in. tym, że w trakcie jego kadencji powstały tylko dwa wakaty w Trybunale. W związku z tym – jak wskazano – zaprzysiężenie dwóch osób miało wystarczyć do zapewnienia minimalnego składu umożliwiającego orzekanie. Kancelaria Prezydenta podkreśla także, że sytuacja pozostałych sędziów jest analizowana.
W praktyce oznacza to patową sytuację: cztery osoby zostały wybrane przez Sejm, ale nie mogą wykonywać swoich obowiązków bez ślubowania. Spór przeniósł się tym samym z poziomu politycznego na grunt konstytucyjny i proceduralny.
Kto ma rację? Spór o kompetencje prezydenta narasta
Kluczowym punktem konfliktu pozostaje interpretacja przepisów dotyczących powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK, osoba wybrana przez Sejm składa ślubowanie wobec prezydenta. Część środowiska prawniczego – w tym eksperci związani z obozem rządzącym – podkreśla, że rola głowy państwa ma charakter wyłącznie formalny. W ich ocenie prezydent nie ma kompetencji do oceniania prawidłowości wyboru sędziów, a jego zadaniem jest jedynie odebranie przysięgi. Wskazują również, że odmowa zaprzysiężenia nie powinna wpływać na status wybranych osób, a w skrajnych interpretacjach dopuszcza się nawet możliwość złożenia ślubowania w formie pisemnej, np. w Kancelarii Prezydenta.
Zupełnie inne stanowisko prezentuje jednak Pałac Prezydencki. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki dwukrotnie zwracał się do marszałka Sejmu o wyjaśnienia dotyczące wyboru sędziów. Wątpliwości dotyczyły przede wszystkim jednoczesnego wyboru aż sześciu osób, co – zdaniem prezydenckiego zaplecza – może być sprzeczne zarówno z konstytucją, jak i dotychczasową praktyką parlamentarną. Argumentacja ta wpisuje się w szersze przekonanie, że ślubowanie nie jest wyłącznie formalnością.
Taką interpretację wzmacniają również politycy PiS, którzy przed Trybunałem Konstytucyjnym przekonywali, że akt ślubowania ma charakter konstytutywny, czyli faktycznie współtworzy proces powołania sędziego. W ich ocenie oznacza to, że to prezydent decyduje, czy zostało ono złożone prawidłowo. Spór ten znalazł swój finał również na poziomie instytucjonalnym – Kancelaria Sejmu odpowiedziała na zastrzeżenia, a marszałek Włodzimierz Czarzasty uznał korespondencję za zakończoną. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny, rozpatrując wniosek PiS kwestionujący legalność wyboru sędziów, odroczył sprawę bezterminowo i zwrócił się do prezydenta o stanowisko do 17 kwietnia. To z kolei stało się dodatkowym argumentem dla dalszego wstrzymywania decyzji o zaprzysiężeniu.