NEWS
Czegoś takiego jeszcze nie było 😱
Donald Tusk w ostrych słowach skomentował sensacyjne doniesienia o tajnej deklaracji premiera Węgier wobec Władimira Putina. Szef rządu publicznie wezwał do odpowiedzi liderów polskiej prawicy, pytając o ich stosunek do „usług” Viktora Orbána dla Kremla.
Tusk „wywołuje do tablicy” liderów opozycji
Kulisy rozmowy z Putinem
Nawrocki i Kaczyński pod presją
Budapeszt przed kluczowym wyborem
Tusk „wywołuje do tablicy” liderów opozycji
Premier Donald Tusk opublikował swój komentarz w serwisie X we wtorek o godzinie 17:32, krótko po tym, jak światowe media obiegła informacja o węgierskiej transkrypcji rozmowy z Kremlem. Szef polskiego rządu uderzył bezpośrednio w swoich oponentów, pisząc:
„Orbán zadeklarował Putinowi, że jest do jego usług w każdej kwestii. […] w tym też popieracie Orbána?”.
Wpis, oznaczający konta Karola Nawrockiego oraz Jarosława Kaczyńskiego, stał się natychmiastowym wiralem i zdobył ponad pół miliona wyświetleń.
Tusk w ten sposób jednoznacznie powiązał polską prawicę z kontrowersyjną postawą Budapesztu wobec Rosji, domagając się jasnej deklaracji w obliczu nowych faktów.
Orbán zadeklarował Putinowi, że jest do jego usług w każdej kwestii. @NawrockiKn, @OficjalnyJK, w tym też popieracie Orbána?
Kulisy rozmowy z Putinem
Podstawą do wystąpienia premiera Tuska były doniesienia agencji Bloomberg, która dotarła do zapisu rozmowy Orbána z Putinem z października ubiegłego roku. Według tych dokumentów premier Węgier miał złożyć rosyjskiemu dyktatorowi deklarację niemal całkowitego poddaństwa. Bloomberg cytuje słowa Orbána:
„W każdej sprawie, w której mogę pomóc, jestem do twojej dyspozycji”.
Kolejnym cytatem, który wzbudził oburzenie, jest stwierzenie o wyjątkowej zażyłości obu przywódców:
„Nasza przyjaźń osiągnęła tak wysoki poziom, że mogę pomóc w każdy możliwy sposób”.
Te sformułowania stały się dla Donalda Tuska dowodem na to, że Budapeszt przestał być wiarygodnym partnerem w ramach NATO i UE, stając się „usługodawcą” Moskwy.
Tusk uderza w Nawrockiego i Kaczyńskiego. Zrobił to publicznie
Viktor Orban | Ludovic Marin/AFP/East News
Nawrocki i Kaczyński pod presją
Pytania szefa rządu mają swoje źródło w intensywnym wsparciu, jakiego polscy politycy udzielili Orbánowi w ostatnich tygodniach. Donald Tusk przypomniał, że Karol Nawrocki osobiście angażował się w kampanię Fideszu na Węgrzech, a Jarosław Kaczyński otwarcie chwalił tamtejszy system rządów.
Premier nawiązał tym samym do słów prezesa PiS z wywiadu dla tygodnika „Mandiner”, w którym stwierdził on, że „wygrana partii Orbána byłaby bardzo ważna dla Europy”.
Tusk pyta teraz retorycznie, czy ta „ważność” obejmuje również pomoc Putinowi „w każdy możliwy sposób”, co stawia polską opozycję w bardzo trudnym położeniu wizerunkowym.
Budapeszt przed kluczowym wyborem
Moment publikacji wpisu Tuska jest nieprzypadkowy – wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się już w najbliższą niedzielę, 12 kwietnia 2026 roku. Choć Orbán przez lata wydawał się niezatapialny, obecnie sondaże wskazują na niezwykle wyrównaną walkę z opozycyjną partią TISZA.
Wpis polskiego premiera, cytujący uległe słowa Orbána wobec Putina, jest przez odczytywany jako element międzynarodowej presji na Fidesz.
Tusk zmusza polskich liderów prawicy do opowiedzenia się po jednej ze stron: albo solidarności z zachodnimi sojusznikami, albo lojalności wobec politycznego przyjaciela, który deklaruje pełną gotowość do służenia interesom Kremla.