Connect with us

NEWS

Krzysztof Rutkowski i jego syn Aleksander spotkali się w sądzie w sprawie alimentów. Konflikt między nimi narasta, a emocje sięgają zenitu.

Published

on

Sprawa alimentów dla syna Krzysztofa Rutkowskiego, Aleksandra, ponownie trafiła na wokandę. Nastolatek i jego matka (Natasha Zych) skonfrontowali się w łódzkim sądzie z celebrytą, który non stop chwali się w sieci bogactwem i umiejętnością rozwiązywania różnych spraw kryminalnych. Tak ojciec, jak i syn (ten ostatni z pomocą matki) wnioskują o rzeczy, które są trudne do zaakceptowania dla drugiej strony. “Fakt” rozmawiał z nimi na ten temat.

Krzysztof Rutkowski, Natasha Zych, mama Aleksandra.4
Zobacz zdjęcia
Krzysztof Rutkowski, Natasha Zych, mama Aleksandra. Foto: P.F. Matysiak/Newspix.pl; Facebook
8 kwietnia 2026 r. łódzki sąd po raz kolejny rozpatrywał sprawę alimentów dla syna Krzysztofa Rutkowskiego. Ten ostatni chciał obniżenia ich do 1 tys. zł. Przeciwna strona wnioskowała o podwyższenie świadczenia do 30 tys. zł miesięcznie.

Aleksander i jego mama wnieśli też o zabezpieczenie alimentów w wysokości 15 tys. zł. To tymczasowe świadczenie pieniężne, które sąd przyznaje jeszcze w trakcie trwania sprawy o alimenty — zanim strony poznają ostateczny wyrok.

W maju w łódzkim Sądzie Rejonowym mamy poznać rozstrzygnięcia dla wszystkich trzech wniosków (o obniżenie, o podwyższenie i o zabezpieczenie alimentów). Wiele wskazuje na to, że strony nie zamierzają dać za wygraną. Należy zakładać, że batalia o alimenty będzie zacięta.

Co działo się w sądzie na rozprawie alimentacyjnej Krzysztofa Rutkowskiego?
Podczas rozprawy 8 kwietnia 2026 r. doszło do konfrontacji Aleksandra ze swym biologicznym ojcem. Spotkanie było dla nastolatka ogromnym stresem. Sam to przyznał w rozmowie z “Faktem”.

Krzysztof Rutkowski sądzi się o alimenty z nieślubnym synem. “Próba wyłudzenia pieniędzy”
Krzysztof Rutkowski sądzi się o alimenty z nieślubnym synem. “Próba wyłudzenia pieniędzy”
Maja Rutkowski szczerze o macierzyństwie w wieku 17 lat. Szokująca reakcja szkoły
Maja Rutkowski szczerze o macierzyństwie w wieku 17 lat. Szokująca reakcja szkoły
Żona Rutkowskiego ujawniła to w “Królowej przetrwania”. Zdradziła przeszłość męża
Żona Rutkowskiego ujawniła to w “Królowej przetrwania”. Zdradziła przeszłość męża
— Krzysztof (tak go nazywam) miał pojawić się po moich zeznaniach, a przyszedł specjalnie wcześniej. Wparował na salę i zaczął tak krzyczeć, że zrobił się cały czerwony i bałem się, że dostanie zawału. Do sądu przyszedł w złotym łańcuchu, a twierdzi, że ma tylko 6 tys. zł na koncie? — opowiada nastolatek w rozmowie z “Faktem”.

Krzysztof Rutkowski: Nie krzyczałem
Krzysztof Rutkowski odpiera zarzuty i przedstawia własną wersję wydarzeń. — To są jakieś głupoty, że miały miejsce krzyki. Nie było żadnych krzyków. Próbowano tylko doprowadzić do sytuacji, żebym ja był nieobecny przy jego przesłuchaniu. A dlaczego ja mam być wykluczony jako strona? Bo rzekomo miałbym go rozpraszać? Dyskredytować w jakikolwiek sposób? I sprawić, że będzie spięty i nie będzie mógł się wypowiadać? Przy mojej obecności? Halo! To jest chłopak, który ma 16 lat. Regularnie płacę alimenty — podkreśla w rozmowie z “Faktem”.

W ocenie Rutkowskiego sprawa jest “paranoją prawną”. — 15 tys. zł alimentów na dziecko w Polsce to suma absolutnie oderwana od realiów. Każdy, kto tu żyje, wie, jakie są koszty utrzymania — mówi nam Rutkowski. Jednocześnie celebryta podkreśla, że wychowuje jeszcze młodszego syna i wie, ile wynoszą codzienne wydatki na dziecko (w tym na prywatną szkołę, korepetycje i zajęcia dodatkowe).

Jego zdaniem realny koszt utrzymania nastolatka to około 6 tys. zł miesięcznie — przy założeniu, że oboje rodziców dokładają się po równo. — Ja już teraz płacę 3 tys. zł. Jeśli druga strona również przeznaczałaby podobną kwotę, to dziecko w Polsce można spokojnie utrzymać na bardzo dobrym poziomie — zaznacza Rutkowski.

Krzysztof Rutkowski o “nieuzasadnionych wydatkach”
Rutkowski krytykuje też sposób argumentacji byłej partnerki. W jego opinii przedstawiane wydatki są przesadzone i nieuzasadnione. Jako przykład podaje wakacje na Helu, które — według niego — mają kosztować nawet 10 tys. zł tygodniowo, czy zakup drogich perfum. — To są decyzje o charakterze luksusowym, a nie podstawowe potrzeby dziecka — podkreśla Rutkowski w rozmowie z “Faktem”. — Można wynająć hotel za 200, 300 zł albo rozbić namiot na polu namiotowym. Sam jako harcerz jeździłem na obozy i mieszkałem w namiocie — mówi.

Rutkowski zwraca również uwagę na kwestie codziennych wydatków. — Kieszonkowe rzędu 2 tys. zł dla 16-latka? To jest kompletnie nieadekwatne. Mój syn Krzyś dostaje ok. 100 zł tygodniowo i to w zupełności wystarcza — mówi.

Jego stanowisko pozostaje niezmienne: nie zamierza finansować stylu życia byłej partnerki. — To, że jestem osobą znaną, nie oznacza, że mam utrzymywać całą rodzinę. Alimenty mają pokrywać realne potrzeby dziecka, a nie czyjeś wygórowane oczekiwania — podsumowuje.

Krzysztof Rutkowski wydziedziczył syna, ale chce z nim porozmawiać
Według Rutkowskiego obecna sytuacja szkodzi Aleksandrowi. Dodaje, że będzie chciał dogadać się z synem, gdy ten osiągnie pełnoletność. — Będę rozmawiał z dorosłym facetem, jeżeli nie będzie pod jej [matki – przyp. red.] wpływem. (…) zbudowała sobie opcję, że jak ktoś ma pieniądze, to musi jej dać, musi się z nią podzielić. Na razie jednak chłopak jest wydziedziczony — mówi nam Rutkowski.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Ventzy24