NEWS
Z ostatniej chwili 🚨
Podczas wieczornych obchodów 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński wygłosił przemówienie, które wywołało poruszenie wśród zgromadzonych. Jak relacjonują świadkowie i media obecne na Krakowskim Przedmieściu, prezes PiS sformułował apel dotyczący wydarzeń z 2010 roku. Słowa te nadały tegorocznym uroczystościom nowy, zdecydowany ton.
Manifestacja pamięci na Krakowskim Przedmieściu
Wspomnienie brata i wizja sprawiedliwej Polski
Ostra ocena obecnej sytuacji politycznej kraju
Apel o mówienie o zamachu smoleńskim
Manifestacja pamięci na Krakowskim Przedmieściu
W piątkowy wieczór, 10 kwietnia 2026 roku, Warszawa stała się centrum obchodów upamiętniających ofiary tragedii sprzed szesnastu lat. Po uroczystej mszy w archikatedrze, tysiące uczestników Marszu Pamięci przeszło pod Pałac Prezydencki, by oddać hołd 96 pasażerom tragicznego lotu Tu-154M.
Atmosfera była podniosła, a tłum wypełnił znaczną część Krakowskiego Przedmieścia. Centralnym punktem wydarzenia było wystąpienie prezesa Prawa i Sprawiedliwości, który wyszedł na scenę przy akompaniamencie skandowanych haseł.
Jarosław Kaczyński odniósł się bezpośrednio do dziedzictwa swojego brata, Lecha Kaczyńskiego, oraz delegacji, która w 2010 roku udawała się do Katynia. Wydarzenie to pokazało, że emocje związane z tamtymi wydarzeniami są wciąż żywe w dużej części społeczeństwa.
Obchody 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej | ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Wspomnienie brata i wizja sprawiedliwej Polski
Podczas swojego przemówienia Jarosław Kaczyński w pierwszej kolejności skupił się na osobistym i politycznym testamencie zmarłego prezydenta.
„Mój świętej pamięci brat […] chciał, by Polska była silna wobec silnych i złych, a jednocześnie dobra wobec słabych. Chciał Polski sprawiedliwej, uczciwej, w której się nie kłamie, przynajmniej w życiu publicznym” – powiedział polityk do zgromadzonych.
Według relacji dziennikarzy, lider PiS podkreślał, że ta wizja państwa była konsekwentnie realizowana, ale proces ten został gwałtownie przerwany.
Prezes PiS rysował obraz kraju, który pod przewodnictwem jego brata dążył do suwerenności i wewnętrznej uczciwości. Słowa te wywołały entuzjastyczne reakcje uczestników marszu, którzy przerywali wystąpienie brawami, uznając je za przypomnienie fundamentów ich środowiska politycznego.
Polska zostanie SAMA? Każdy Polak powinien to usłyszeć. Przerażające słowa czołowego stratega
Rozwiń
Ostra ocena obecnej sytuacji politycznej kraju
Lider opozycji nie szczędził krytyki pod adresem obecnej władzy, łącząc rocznicę tragedii z bieżącą sytuacją w kraju.
„Szliśmy właściwą drogą, ale została ona w 2023 roku zatrzymana i dziś, każdego dnia przychodzą jakieś nowe, złe wieści. Nie ma nie tylko praworządności, ale już nawet prawa” – ocenił Kaczyński.
Polityk argumentował, że obecnie polskie interesy nie są właściwie chronione, a los obywateli pogarsza się z każdym dniem.
„Mamy politykę, która jest najlepszym dowodem na to, że zło jednak istnieje, że naiwnością jest sądzić, że go nie ma” – kontynuował prezes PiS.
Według dziennikarzy, te stwierdzenia miały na celu zmobilizowanie elektoratu i wskazanie na głęboki kryzys państwa pod rządami nowej koalicji.
Apel o mówienie o zamachu smoleńskim
Najbardziej wyrazisty moment przemówienia nastąpił, gdy Jarosław Kaczyński odniósł się do przyczyn katastrofy sprzed 16 lat. Polityk wezwał słuchaczy do odwagi w określaniu tamtych wydarzeń mianem zamachu.
„Polak nie może być tchórzem, a więc chciałbym z tego miejsca wezwać wszystkich, którzy nie są tchórzami, żeby mówili prawdę, mówili o zamachu smoleńskim” – apelował prezes PiS.
Na to wezwanie, jak donoszą obecni na miejscu reporterzy, tłum odpowiedział rytmicznym skandowaniem: „To był zamach”.
Kaczyński przekonywał, że w centrum życia publicznego wciąż tkwi kłamstwo, któremu należy się przeciwstawić. Jak wynika z relacji świadków, to wezwanie do przełamania tabu językowego stało się najważniejszym przesłaniem tegorocznych obchodów, definiując na nowo walkę o pamięć o ofiarach tragedii z 10 kwietnia 2010 roku.