Connect with us

NEWS

Chłód na obchodach smoleńskich. Ekspertka mowy ciała ocenia zachowanie Nawrockiego i Kaczyńskiego

Published

on

Podczas dzisiejszych obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej uwaga obserwatorów skupiła się nie tylko na samym Apelu Pamięci, ale także na zachowaniu kluczowych postaci na scenie politycznej. Relacje między prezydentem Karolem Nawrockim a prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim okazały się zaskakująco chłodne. Sytuację tę zinterpretowała dla naszego portalu Daria Domaradzka-Guzik – ekspertka mowy ciała, trenerka wystąpień publicznych i wykładowczyni akademicka.

Wizualne unikanie kontaktu i odwracanie postawy ciała pomimo fizycznej bliskości w pierwszym rzędzie
Brak inicjatywy do rozmowy i ograniczanie się do zdawkowych słów
Zauważalny kontrast w powitaniach – prezydent poświęcił więcej atencji innym gościom, podczas gdy prezesa PiS potraktował wyłącznie protokolarnie
Dystans na wyciągnięcie ręki
Dzisiejszy Apel Pamięci z okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej zgromadził przed Pałacem Prezydenckim najważniejszych przedstawicieli władz. Obiektywy kamer naturalnie skierowały się na pierwszy rząd, gdzie stanęli tuż obok siebie prezydent RP Karol Nawrocki oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Choć fizycznie dzieliła ich zaledwie jedna osoba, zabrakło jakiejkolwiek interakcji pomiędzy nimi.

Specjalistka, oceniając postawę obu decydentów podczas oficjalnej części uroczystości, zwraca uwagę na wymowne kierunki spojrzeń oraz ułożenie ciał. Zauważa, że to właśnie te konkretne sygnały niewerbalne najszybciej obnażają rzeczywiste intencje, weryfikując zachowywane przez polityków protokolarne pozory:

– Kiedy panowie stoją w jednym rzędzie i tak naprawdę dzieli ich tylko jedna osoba, widać absolutnie, że oni się zupełnie nie szukają. Przeciwnie, po jednej i po drugiej stronie widzimy odwracanie spojrzenia, odwracanie głowy, spuszczanie głowy. Wręcz w przypadku Kaczyńskiego widzimy również odwracanie całej postawy w stronę innej osoby.

Rozwiń
Pozorowane rozmowy i omijanie kontaktu
Zastosowana analiza komunikacji niewerbalnej wykazuje, że obaj politycy w różny sposób radzili sobie z napiętą atmosferą i zauważalnym deficytem komunikacji. Daria Domaradzka-Guzik dostrzega wyraźną różnicę w reakcjach obu polityków, wskazując, że głowa państwa starała się ukryć niezręczną ciszę, podczas gdy lider Prawa i Sprawiedliwości zrezygnował z jakichkolwiek prób:

– To, co ciekawe i charakterystyczne, to fakt, że Karol Nawrocki przynajmniej pozoruje rozmowę z Boguckim, który stoi koło niego. Natomiast w przypadku pana Kaczyńskiego nie ma tam nawet próby szukania rozmowy. Widać jakieś zdawkowe, pojedyncze słowa.

Kluczowym aspektem tej oceny jest wykluczenie czynników, które mogłyby naturalnie usprawiedliwiać ignorowanie sąsiada z pierwszego rzędu. Czasem politycy są po prostu pochłonięci dyskusją z inną osobą, jednak w tym konkretnym przypadku Daria Domaradzka-Guzik całkowicie odrzuca taką ewentualność, wskazując na permanentny brak inicjatywy:

– Generalnie widać, że to nie jest tak, że kogoś zajął temat i przez to nie jest w stanie dążyć tutaj do spotkania czy rozmowy. Nie widać intencji wzajemnego szukania chęci rozmowy, spotkania czy też jakiegoś wzajemnego zainteresowania.

Chłodne powitanie zamiast merytorycznego dialogu
Kolejnym momentem dostarczającym materiału do obiektywnej oceny relacji na szczytach władzy było samo powitanie uczestników w pierwszym rzędzie. Daria Domaradzka-Guzik wyodrębnia silny kontrast między tym, jak przywitano Antoniego Macierewicza, a jak potraktowano samego Jarosława Kaczyńskiego, uwypuklając jaskrawą różnicę w okazywanym zaangażowaniu:

– Kiedy oglądamy powitanie, podczas którego pan prezydent Karol Nawrocki podchodzi niemal do każdej osoby w pierwszym rzędzie i się wita, mam wrażenie, że więcej uwagi i atencji poświęcił Macierewiczowi. Wrócił do niego, żeby się z nim przywitać, podczas gdy Kaczyńskiego potraktował zdawkowo – widać tam dygnięcie czy takie spuszczenie głowy, pewnie w ramach uhonorowania.

Podsumowując obchody odbywające się pod Pałacem Prezydenckim, wykładowczyni akademicka formułuje stanowczą diagnozę opartą na twardej analizie behawioralnej. Daria Domaradzka-Guzik kładzie nacisk na rzucający się w oczy chłód w relacjach i nieukrywany dystans fizyczny, który staje się szczególnie wymowny w świetle bieżących wyzwań stojących przed politykami:

– Jednak z całą stanowczością można stwierdzić, na podstawie wzajemnych zachowań i tego, jak panowie ze sobą interagują, że nie ma tam wzajemnego zainteresowania. Występuje odwracanie spojrzenia, odwracanie głowy, niepoświęcanie uwagi, brak kontaktu wzrokowego czy niepochylanie się dłużej nad tematem w rozmowie. A myślę, że tematów mogliby panowie mieć naprawdę dużo, szczególnie dzisiaj, kiedy tak wiele się dzieje.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Ventzy24