NEWS
Rafał Trzaskowski wyraził zaniepokojenie działaniami prezydenta Nawrockiego. Co takiego martwi byłego kandydata na prezydenta?
Rafał Trzaskowski ocenił prezydenturę Karola Nawrockiego. W rozmowie z “Faktem” przyznał, że w działaniach głowy państwa “martwi go jedno”. — Jest właściwie nastawiony tylko na jeden cel, na utrudnianie pracy rządowi, nie oglądając się kompletnie na interes kraju — ocenił były kandydat na prezydenta. Odpowiedział też na pytanie, czy w Warszawie w najbliższym czasie pojawi się ulica imienia Lecha Kaczyńskiego.
Rafał Trzaskowski wziął udział w sobotniej (11 kwietnia) Radzie Krajowej Koalicji Obywatelskiej. Decyzją działaczy KO pozostał jednym z wiceprzewodniczących partii. Jeszcze przed ogłoszeniem składu nowych władz ugrupowania w rozmowie z “Faktem” przyznał, że myśli, iż w jego przypadku “nie będzie żadnych niespodzianek”.
Trzaskowski: Nawrocki jest nastawiony na utrudnianie pracy rządowi
Odpowiedział też na pytanie o prezydenturę swojego rywala w wyborach. — Martwi mnie jedno — że zdecydowanie Karol Nawrocki jest właściwie nastawiony tylko na jeden cel: na utrudnianie pracy rządowi, nie oglądając się kompletnie na interes kraju — ocenił.
— Weto wobec SAFE, pożyczki na wzmocnienie naszego przemysłu obronnego, pokazało, że tutaj nie chodzi o interes Polski, tu chodzi prezydentowi Nawrockiemu tylko o gierki polityczne
— stwierdził Trzaskowski.
Zdaniem prezydenta Warszawy “cała smutna historia wokół Trybunału Konstytucyjnego również pokazuje, że prezydent zamiast wzmacniać instytucje zgodnie z konstytucją, chce zrobić wszystko, żeby wprowadzić jeszcze większy chaos i utrudnić rządowi Donalda Tuska rządzenie”. — To jest jego jedyny cel. Ubolewam — dodał.
Ulica imienia Lecha Kaczyńskiego? “W dzisiejszej polaryzacji będzie trudno”
Trzaskowski odniósł się też do rocznicy katastrofy smoleńskiej i faktu, że mimo upływu 16 lat w Warszawie wciąż nie ma ulicy imienia Lecha Kaczyńskiego. Zapytany, czy to się wkrótce zmieni, przyznał, że “trudno mu wyobrazić sobie w tej chwili taką decyzję, dlatego że Rada Warszawy jest przeciwko”.
— Ja swoje deklaracje wielokrotnie składałem, zresztą wczoraj też byliśmy na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie zawsze jako Warszawa organizujemy obchody, żeby oddać cześć wszystkim tym, którzy zginęli w tej strasznej katastrofie — podkreślił.
Dopytywany, czy wyjdzie z inicjatywą nazwania jednej z ulic imieniem byłego prezydenta przed końcem swojej kadencji, stwierdził, że “ta sprawa niestety przez PiS jest tak kontrowersyjna, że obawia się, że gdyby wyszedł z jakąkolwiek inicjatywą, to byłaby krytykowana absolutnie przez wszystkich”.
Myślę, że Jarosław Kaczyński nie chce prawdziwego uhonorowania w sposób, który by połączył Polaków, tylko będzie tutaj szukał sporu politycznego. Jeżeli nie byłaby to największa ulica w Warszawie, to zawsze mu to nie będzie pasować. Niestety w dzisiejszej polaryzacji trudno będzie kogokolwiek zadowolić jakąkolwiek decyzją, bo wszyscy będą niezadowoleni, stąd tej decyzji na razie nie ma — powiedział Trzaskowski.