NEWS
Niesłychane, co Tusk zrobił na szczycie UE. Dziennikarze zdębieli, nagranie niesie się po świecie
W Słowacji internet obiegło nagranie polskiego premiera. Donald Tusk przyznał, że w obradach UE nie uczestniczyła Rosja. Na te słowa w kadrze pojawił się słowacki premier znany z prorosyjskich poglądów.
Donald Tusk: Wśród UE nie było Rosji
W czwartek i piątek (23-24 kwietnia) odbył się nieformalny szczyt Unii Europejskiej (UE) w Limassol na Cyprze. W swoim przemówieniu Donald Tusk podkreślił, że pierwszy raz od wielu lat w zlocie nie uczestniczyli reprezentanci Rosji:
Można było wyczuć znaczną ulgę wśród liderów UE, ponieważ po raz pierwszy od lat nie było z nami Rosjan.
Po wypowiedzeniu tych słów za plecami polityka przeszedł Robert Fico, premier Słowacji. Działacz znany z prorosyjskich poglądów przywitał się z Polakiem. Po tej interakcji Donald Tusk puścił oczko do kamer, po czym powiedział:
To tylko żart.
Nagranie całego zajścia stało się viralem (hitem) w Słowacji.
Kto to Robert Fico?
Robert Fico to obecny premier Słowacji oraz lider partii SMER-SD. To polityk, który potępia agresję militarną na Ukrainę, ale pozostaje z Rosją w dobrych stosunkach. Jako jedyny lider państwa UE i NATO zdecydował się uczestniczyć w obchodach Dnia Zwycięstwa w Moskwie, które odbędą się 9 maja 2026 roku.
W dodatku polityk otwarcie krytykuję politykę sankcyjną UE wobec eurazjatyckiego agresora. Fico twierdzi, że takie podatki szkodzą gospodarce Słowacji bardziej niż Rosji, w którą są wymierzone. W najnowszych wywiadach deklarował nadzieję, że wojna na Bliskim Wschodzie zmusi UE do „wytrzeźwienia” i zniesienia sankcji.
Nowe sankcje UE dla Rosji
Wbrew przypuszczeniom słowackiego polityka, UE konsekwentnie zaostrza politykę sankcyjną wobec Rosji. W ostatnich dniach organizacja wprowadziła 20. pakiet sankcji.
Decyzję tę umożliwiło wycofanie sprzeciwu Słowacji oraz Węgier. Dotychczas państwo to reprezentował Viktor Orban, który otwarcie prezentował prorosyjską postawę. Jednakże po ostatnich przegranych wyborach parlamentarnych odszedł z urzędu. Zdarzenie to odblokowało pewną część decyzji UE.