Connect with us

NEWS

Najnowsze stanowisko MON

Published

on

Premier Donald Tusk ostrzegł, że Rosja może przygotowywać się do działań przeciwko NATO nawet w ciągu najbliższych miesięcy. Wiceszef MON Paweł Zalewski potwierdził, że Polska bierze pod uwagę taki scenariusz i prowadzi intensywne przygotowania wojskowe. Wśród możliwych zagrożeń wymieniane są m.in. prowokacje lub działania hybrydowe wymierzone w państwa bałtyckie.

Rosja przygotowuje się do działań wobec NATO? Ostrzeżenia Tuska
W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiają się sygnały sugerujące, że Rosja może podejmować działania wykraczające poza dotychczasowy konflikt w Ukrainie. Premier Donald Tusk zwrócił uwagę, że sytuacja nie powinna być bagatelizowana, szczególnie w kontekście krótkiej perspektywy czasowej. Jak zaznaczył, chodzi raczej o miesiące niż lata, co nadaje sprawie dodatkowej wagi.

– To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – powiedział Donald Tusk w rozmowie na łamach „Financial Times”.

Szef rządu podkreślił również, że istnieje szereg sygnałów świadczących o przygotowaniach po stronie rosyjskiej. Nie chodzi tu o pojedyncze incydenty, lecz o szerszy kontekst działań logistycznych i wojskowych. W jego ocenie szczególnie narażone mogą być państwa bałtyckie, które znajdują się na wschodniej flance NATO.

– Jest wiele znaków na niebie i na ziemi, i to nie jest jakaś głęboka tajemnica, że Rosjanie logistycznie przygotowują się albo do prowokacji, albo do jakichś agresywnych kroków. Tutaj szczególnie narażone są kraje bałtyckie. Mówię o krótkiej perspektywie, bo nie możemy być zaskoczeni, bo nie mamy żadnej gwarancji, że to się nie zdarzy za kilka miesięcy – mówił Donald Tusk podczas szczytu UE na Cyprze.

MON o zagrożeniu: Polska zwiększa gotowość wojskową
Do słów premiera odniósł się wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski, który zaznaczył, że tego typu ostrzeżenia pojawiają się już od dłuższego czasu i nie są niczym nowym w debacie publicznej. W jego ocenie wypowiedzi te wpisują się w szerszy kontekst analiz dotyczących działań Rosji.

– Było już wiele tego typu wypowiedzi w sferze publicznej – powiedział Paweł Zalewski w programie „Punkt widzenia Szubartowicza”.

Wiceszef MON przypomniał również wcześniejsze sygnały płynące z innych państw, w tym ze Szwecji, gdzie wskazywano na potencjalne zainteresowanie Rosji strategicznymi punktami, takimi jak Gotlandia. Odniósł się także do działań samego Władimira Putina sprzed kilku lat.

– Już w 2021 roku prezydent Putin w oficjalnych dokumentach wysłanych do USA, do NATO, żądał wycofania się NATO z terenów, które zostały przyłączone do Sojuszu w 1999 roku i później. Chodzi nie tylko o państwa bałtyckie, ale także o Polskę – stwierdził Paweł Zalewski.

Zalewski zwrócił uwagę na szerszy kontekst geopolityczny, w tym zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w inne regiony świata oraz ograniczenia w zasobach militarnych. W jego opinii może to być czynnik, który Rosja bierze pod uwagę przy planowaniu swoich działań.

– Jeżeli wiemy, że Putin się zbroi, że przygotowuje się logistycznie, a wiem też, że Amerykanie są zajęci w Iranie i ich magazyny amunicji się kurczą, to możemy sobie wyobrazić, że jest jakaś przestrzeń, którą Rosjanie mogą dostrzegać, jakieś okno możliwości – wyjaśnił Zalewski.

Jednocześnie wiceminister podkreślił, że Polska nie pozostaje bierna wobec tych zagrożeń i prowadzi szeroko zakrojone działania przygotowawcze.

– Ministerstwo obrony narodowej szykuje się do wojny – powiedział Zalewski.

Jak zaznaczył, obejmuje to zarówno modernizację armii, jak i zwiększanie liczebności wojska oraz rozwijanie systemów szkoleniowych, także dla cywilów.

– Kupujemy sprzęt, prowadzimy gigantyczną modernizację polskich sił zbrojnych, rekrutujemy i szkolimy żołnierzy, tworzymy możliwości dla przeszkolenia cywili – wyliczał Paweł Zalewski w programie „Punkt widzenia Szubartowicza”.

Możliwy atak na państwa bałtyckie. Polska zapowiada reakcję
W ocenie wiceszefa MON najbardziej prawdopodobny scenariusz nie zakłada na razie pełnoskalowej wojny między Rosją a NATO. Wynika to przede wszystkim z faktu, że znaczna część rosyjskich sił pozostaje zaangażowana w działania na Ukrainie.

– Rosjanie mogą myśleć o pełnoskalowej wojnie z NATO, dopiero wtedy, kiedy ta wojna na Ukrainie się skończy – stwierdził Paweł Zalewski.

Zwrócił przy tym uwagę, że obecny opór Ukrainy ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa regionu, ponieważ opóźnia ewentualne dalsze działania Rosji.

– To, co dzisiaj jest realne, to lokalny konflikt, który może mieć bardzo różną intensywność, który może odbyć się poniżej progu wojny kinetycznej, poniżej progu artykułu 5. NATO, który może mieć charakter hybrydowy – powiedział Zalewski.

Szczególnie istotne w tym kontekście są państwa bałtyckie, które mogą stać się celem takich działań. Jednak – jak zaznaczył Zalewski – ewentualna agresja wobec nich miałaby bezpośrednie konsekwencje także dla Polski.

– W interesie Polski będzie zareagować. (…) Od nas będzie zależało, czy wiarygodność Sojuszu, który jest kluczowym elementem obrony państw na wschodniej flance, się utrzyma – podkreślił Zalewski.

Na koniec zaznaczył, że tego typu ostrzeżenia nie powinny wywoływać paniki, lecz raczej skłaniać do zwiększenia gotowości i odpowiedzialnego podejścia do bezpieczeństwa.

– To, że premier mówi o takiej możliwości, to nie powinno nas przestraszyć, ale zmobilizować – dodał Paweł Zalewski.

W jego ocenie Polska nie ogranicza się jedynie do działań defensywnych, ale przygotowuje się również na ewentualność aktywnej odpowiedzi na zagrożenia.

– Przygotowujemy się nie tylko do obrony, ale także do zadania ciosów Rosji, tak jak to robi Ukraina. Putin musi wiedzieć, że jakakolwiek prowokacja przeciwko państwu NATO, będzie oznaczała bardzo daleko idące koszty po stronie rosyjskiej. I to jest element odstraszania – podsumował Paweł Zalewski w programie „Punkt widzenia Szubartowicza”.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Ventzy24