NEWS
Miałem to przyjemność oglądać i muszę przyznać, że Donald Tusk w należyty sposób się z nim rozprawił. Moje słowa uznania dla Pana premiera 😊
Czwartkowe posiedzenie Sejmu upłynęło pod znakiem głosowań nad wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Sejm odrzucił wnioski złożone przez PiS i Konfederację i tym samym obie panie pozostaną na swoich stanowiskach. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja, przemawiał m.in. szef rządu Donald Tusk.
W trakcie czwartkowych obrad Sejmu premier przemawiał dwukrotnie. Jeszcze przed tym, gdy miał zabrać głos ws. wniosku o wotum nieufności wobec minister zdrowia, pojawiło się przy nim dwóch posłów PiS, Bartosz Kownacki i Łukasz Kmita. Ten drugi trzymał w swoich dłoniach telefon, po czym położył go na sejmowej mównicy. Szef rządu w zdecydowany sposób próbował oddać politykowi opozycji urządzenie. „Proszę stąd wyjść” – powiedział Tusk. Do całego zamieszania wtrącił się wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia.
„Panie pośle Kmita, ja rozumiem zafascynowanie nowymi technologiami, ale proszę, żeby realizował pan swoją pasję telefoniczną z ław poselskich” – wypalił Hołownia, po czym zaapelował do niego, aby wrócił na swoje miejsce. Kmita nie dawał jednak za wygraną i wdał się w dyskusję z szefem polskiego rządu. Po ripoście, jaką usłyszał musiał tego pożałować. „Z takimi jak pan nigdy nie będę na ty” – usłyszał od Tuska.