NEWS
Wiadomość z ostatniej chwili 🚨
W Krakowie odbyło się referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. Według sondażu exit poll OGB dla Polsat News i Stan360 za odwołaniem prezydenta opowiedziało się 97,8 proc. głosujących, a przeciw było 2,2 proc. W przypadku rady miasta 96 proc. uczestników zagłosowało za jej odwołaniem, a frekwencja wyniosła 33,4 proc., co oznacza wiążący wynik głosowania.
Wyniki referendum w Krakowie: Miszalski i Rada Miasta z miażdżącym wynikiem
Zgodnie z sondażem exit poll przygotowanym przez OGB dla Polsat News i Stan360, głosowanie w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego przyniosło bardzo jednoznaczny rezultat. Aż 97,8 proc. uczestników opowiedziało się za jego odwołaniem, podczas gdy przeciwnego zdania było 2,2 proc. Taki układ wyników pokazuje ogromną przewagę jednej strony i wyraźne nastroje wśród osób, które wzięły udział w głosowaniu.
Równolegle mieszkańcy decydowali o przyszłości Rady Miasta Krakowa. W tym przypadku również widać bardzo silną dominację jednej opcji – 96 proc. głosujących opowiedziało się za jej odwołaniem, a jedynie 4 proc. było przeciw. Oba wyniki, zarówno dotyczące prezydenta, jak i rady miasta, wskazują na podobny kierunek decyzji wyborców, co dodatkowo wzmacnia obraz zdecydowanego głosu uczestników referendum.
Frekwencja przekroczyła próg. Głosowanie uznane za wiążące
Istotnym elementem całego głosowania była frekwencja, która według sondażu exit poll wyniosła 33,4 proc. Oznacza to, że przekroczony został wymagany próg, dzięki czemu wynik referendum uznawany jest za wiążący. Głosowanie odbywało się w 453 lokalach wyborczych, które były otwarte od godziny 7 do 21, co zapewniło mieszkańcom szeroką możliwość udziału w decyzji.
Warto przy tym przypomnieć, że przepisy określają konkretne progi ważności referendum. W przypadku odwołania prezydenta miasta wymagane było przekroczenie liczby 158 555 głosujących, co odpowiadało minimum trzy piąte liczby osób, które uczestniczyły w wyborze prezydenta w drugiej turze. Dodatkowo próg ogólny wynosił 27 proc. uprawnionych do głosowania.
Dla Rady Miasta Krakowa minimalna liczba uczestników wynosiła 179 792 osoby, czyli około 30,6 proc. wszystkich uprawnionych. Według danych sondażowych te warunki również zostały spełnione.
Analiza frekwencji pokazała też zróżnicowanie między grupami – udział kobiet wyniósł 29,6 proc., natomiast wśród mężczyzn było to 37 proc. Takie różnice wskazują na nieco większą aktywność wyborczą mężczyzn w tym głosowaniu, choć ogólny poziom mobilizacji był wysoki.
Co skłoniło mieszkańców do udziału w referendum w Krakowie?
Sondaż exit poll OGB dla Polsat News i Stan360 pokazał również, jakie powody skłoniły mieszkańców do udziału w referendum. Najczęściej wskazywanym czynnikiem była kwestia wprowadzenia Strefy Czystego Transportu, na którą zwróciło uwagę 28,3 proc. respondentów. To zagadnienie wyraźnie okazało się jednym z najbardziej mobilizujących tematów wśród głosujących.
Kolejne powody miały już bardziej rozproszone wskazania, ale również tworzyły istotny obraz nastrojów. 22 proc. uczestników wskazało poziom zadłużenia miasta, 14,3 proc. sposób zarządzania spółkami miejskimi, a 10,3 proc. rosnące koszty życia w Krakowie. Widać więc, że decyzja o udziale w referendum była efektem kilku równoległych czynników związanych z codziennym funkcjonowaniem miasta i jego polityką finansową.
Respondenci zostali również zapytani o to, czy większy wpływ na ich decyzję miała ocena władz miasta, czy rządu Donalda Tuska. Zdecydowana większość, bo 74 proc., wskazała na pierwszą z tych kwestii, co sugeruje, że lokalne sprawy miały dominujące znaczenie w procesie podejmowania decyzji przez wyborców.