NEWS
Magyar chce zmienić konstytucję. Taka decyzja tuż po wyborach
Peter Magyar po wyborach na Węgrzech ogłosił, że jego ugrupowanie TISZA uzyskało bardzo silny mandat i może mieć nawet większość konstytucyjną w parlamencie. W wystąpieniu przed mediami mówił o konieczności szybkiego przejęcia władzy i rozpoczęcia zmian w państwie. Jednocześnie zapowiedział działania, które – jak podkreślał – mają objąć zarówno politykę wewnętrzną, jak i kierunek międzynarodowy kraju.
Peter Magyar w pierwszym powyborczym wystąpieniu przed mediami przedstawił wynik głosowania jako przełom, który – jego zdaniem – zamyka dotychczasowy etap w historii kraju. Podkreślał, że społeczeństwo dało jego ugrupowaniu bardzo silne poparcie, które ma umożliwić nie tylko utworzenie rządu, ale również przebudowę dotychczasowego systemu politycznego. W jego narracji wybory z 12 kwietnia miały stać się momentem symbolicznego otwarcia „nowej epoki” na Węgrzech.
Lider TISZA mówił, że jego partia uzyskała mandat o niespotykanej dotąd skali, wskazując na bardzo wysoką liczbę zdobytych głosów oraz potencjalnie konstytucyjną większość w parlamencie. Według przedstawionych przez niego danych ugrupowanie miało zdobyć 138 mandatów w 199-osobowej izbie, z możliwością wzrostu tej liczby po pełnym przeliczeniu głosów.
Magyar podkreślał również, że poparcie dla jego formacji sięgnęło milionów wyborców, co w jego ocenie ma świadczyć o wyjątkowym charakterze tego wyniku.
Peter Magyar uderza w rządy Orbana i zapowiada zmiany ustrojowe
W dalszej części wystąpienia Magyar przeszedł do zdecydowanej krytyki dotychczasowego obozu rządzącego. Zarzucał mu wieloletnie nadużycia, wykorzystywanie instytucji państwa do celów politycznych oraz tworzenie atmosfery strachu i propagandy. W jego wypowiedziach pojawiały się mocne sformułowania dotyczące funkcjonowania państwa, które – jak twierdził – miało być podporządkowane jednej partii i pozbawione realnej równowagi instytucjonalnej.
Lider TISZA podkreślał, że wynik wyborów nie powinien być traktowany jako zwykła zmiana rządu, lecz jako sygnał głębszej transformacji ustrojowej.
Węgrzy nie zagłosowali na zwykłą zmianę rządu. Nie, tu chodzi o zmianę ustrojową – mówił, dodając, że system państwowy wymaga zasadniczej przebudowy.
W jego ocenie kraj znalazł się w trudnej sytuacji gospodarczej i instytucjonalnej, co uzasadnia szerokie reformy obejmujące administrację, finanse publiczne i funkcjonowanie państwa.
Zmiana konstytucji, UE i plan reform nowego rządu
Najbardziej konkretna część wystąpienia dotyczyła planów na najbliższy czas po wyborach. Magyar wzywał do natychmiastowego rozpoczęcia procedur związanych z powołaniem nowego parlamentu i rządu, apelując bezpośrednio do prezydenta o szybkie działanie. Podkreślał, że sytuacja kraju wymaga sprawnego przejęcia władzy i rozpoczęcia reform bez zbędnej zwłoki.
Wśród priorytetów nowego gabinetu wymieniał m.in. odzyskanie środków z Unii Europejskiej, walkę z korupcją oraz odbudowę instytucji państwowych. W jego wypowiedziach pojawiły się również zapowiedzi zmian konstytucyjnych, w tym wprowadzenia ograniczenia liczby kadencji premiera do dwóch.
Zmienimy konstytucję, że w przyszłości premier może tylko dwie kadencje funkcjonować, to będzie osiem lat. Musimy cały ten system naprawić, przecież dostaliśmy legitymację od Węgrów – zaznaczył przyszły premier Węgier.
Magyar deklarował także, że jego rząd będzie działał w ścisłej współpracy z Unią Europejską oraz NATO, podkreślając jednocześnie pragmatyczne podejście do relacji międzynarodowych i chęć utrzymania równowagi w kontaktach z różnymi globalnymi ośrodkami władzy.