NEWS
– Donald Tusk ujawnił się w tej wypowiedzi jako agent pogardy, politycznego hejtu – tak oburzony Zbigniew Bogucki skomentował ostre słowa szefa rządu o przeciwnikach SAFE. Najwyraźniej zapomniał, jak sam nazywał Tuska „matołkiem”.
Donald Tusk ujawnił się w tej wypowiedzi jako agent pogardy, politycznego hejtu – tak oburzony Zbigniew Bogucki skomentował ostre słowa szefa rządu o przeciwnikach SAFE. Najwyraźniej zapomniał, jak sam nazywał Tuska „matołkiem”.
– Ten krzyk to: że pieniądze dla Niemców. Postaram się to wytłumaczyć, najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta: 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? – tymi słowami Donald Tusk skomentował działania polityków zwalczających unijny program SAFE. I jak w tym powiedzeniu o uderzeniu w stół i nożycach: od razu uaktywnili się politycy PiS. Nagle zapomnieli o wszystkich „zdradzieckich mordach”, „zabiliście mi brata”, „kanaliach” i „gorszym sorcie”, które wychodziły przez lata z ust prezesa i zaatakowali premiera za wspomniany zwrot.
– Myślę, że Donald Tusk ujawnił się w tej wypowiedzi jako agent – agent pogardy, agent politycznego hejtu. Myślę, że ujawnił się w tej wypowiedzi Donald Tusk w sposób już taki absolutny – mówił na konferencji prasowej Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.
– Taka wypowiedź powinna dyskwalifikować nie tylko premiera, (…) ale myślę, że każdego normalnego, przyzwoitego, dobrze wychowanego człowieka. (…) Takiego mamy premiera, trudno, trzeba go zmienić – dodał prezydencki minister.
Sam krzyczał o „Donaldzie matołku”
No tak się oburzył pan Bogucki, że aż zastanawiamy się, co powiedziałby o polityku, który nazywa szefa rządu „matołkiem”. Czy taki delikwent też jest „agentem pogardy i hejtu”? Na pewno tak, prawda panie Zbigniewie?
Bo to przecież sam Bogucki we wrześniu 2024 roku na manifestacji PiS pod hasłem „StopPatoWładzy” krzyczał o „Donaldzie matołku”. Polityk, który wówczas walczył o nominację na kandydata na prezydenta, wcielił się w rolę wodzireja imprezy, wraz z Dominikiem Tarczyńskim chwycili za mikrofony i zaczęli rozgrzewać zebranych manifestantów.
– PO-GO-NI-MY PA-TO-WŁA-DZĘ! – zaczął skandować, a wraz z nim rozentuzjazmowany tłum. W dalszej części imprezy powtarzał to hasło. Ale potem było jeszcze lepiej. Bogucki ochoczo przyłączył się do śpiewów „Jedź do Berlina, hej Donek jedź do Berlina”. A potem wesoło skandował jeszcze bardziej kreatywną rymowankę.
– Donald matołku, ty będziesz siedział na dołku! Donald matoooołku! – krzyczał Bogucki, wymachując pięścią. Na wideo od ok. 48:50. Czyżby objawił nam się „agent pogardy, agent politycznego hejtu”?