NEWS
Doszło do zaskakującej wpadki 😳
Doszło do niespodziewanego błędu w otoczeniu głowy państwa podczas nadawania prestiżowych nominacji naukowych. Jak donoszą media, prezydent przyznał tytuł profesora osobie, która nie żyje od kilku miesięcy. Kancelaria Prezydenta wydała już komunikat, w którym wyjaśnia okoliczności tego zdarzenia i zapowiada podjęcie kroków prawnych.
Pół roku po śmierci na liście profesorskiej
Zgodnie z oficjalnym postanowieniem prezydenta z 18 lutego 2026 roku, tytuł profesora nauk medycznych otrzymał dr hab. Maciej Chałubiński. Jak jednak ujawniła „Rzeczpospolita”, ceniony naukowiec zmarł 21 sierpnia 2025 roku, czyli niemal sześć miesięcy przed podpisaniem dokumentu przez głowę państwa.
Informacja o jego odejściu była publicznie dostępna i szeroko komentowana w środowisku medycznym, jednak nie została odnotowana przez urzędników odpowiedzialnych za przygotowanie nominacji.
W efekcie w państwowym dzienniku urzędowym „Monitor Polski” opublikowano nazwisko osoby zmarłej, co według polskiego prawa jest niedopuszczalne. Przepisy jasno wskazują, że tytuł profesora można nadać wyłącznie żyjącemu badaczowi, a procedura nie przewiduje trybu pośmiertnego.
Kancelaria tłumaczy się z braku informacji
Biuro Mediów i Listów Prezydenta, w odpowiedzi na pytania serwisu „Puls Medycyny”, przyznało, że w Pałacu Prezydenckim doszło do pomyłki. Urzędnicy wyjaśnili, że wiadomość o śmierci dotarła do nich dopiero po fakcie, gdy prezydent Karol Nawrocki złożył już podpis pod wnioskiem.
Kancelaria określiła zdarzenie jako „niezamierzone” i zrzuciła winę na brak przepływu informacji na linii instytucje naukowe – prezydent. W korespondencji z mediami podkreślono, że w trakcie procedowania wniosku nikt nie przekazał stosownej informacji o zgonie kandydata.
Obecnie służby prawne głowy państwa mają pracować nad rozwiązaniem, które pozwoli wyeliminować błąd z obiegu prawnego. Nie podano jednak jeszcze dokładnego planu „działań naprawczych”, jakie zostaną podjęte w tej nietypowej sprawie.
Kim był zmarły naukowiec?
Choć nominacja stała się źródłem urzędowego skandalu, środowisko medyczne podkreśla, że Maciej Chałubiński w pełni zasługiwał na to wyróżnienie swoim dorobkiem. Zmarły w wieku zaledwie 48 lat naukowiec był absolwentem łódzkiej Akademii Medycznej i cenionym w Europie specjalistą z zakresu immunologii oraz alergologii.
Kierował Kliniką Immunologii i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, gdzie łączył pracę dydaktyczną z leczeniem pacjentów cierpiących na ciężkie zaburzenia odporności. Był autorem licznych publikacji międzynarodowych i redaktorem naczelnym branżowych pism medycznych.
Współpracownicy wspominają go jako wybitnego eksperta, który współpracował z czołowymi ośrodkami w Szwajcarii. Ironią losu jest fakt, że proces przyznawania mu tytułu profesora zwieńczył sukces, którego on sam nie mógł już doczekać.